Rektor Petra De Sutter broni stanowiska UGent w sprawie bojkotu Izraela – w poniedziałek rozmowy z protestującymi
Uniwersytet w Gandawie (UGent) oraz propalestyńscy aktywiści ponownie spotkają się przy stole rozmów w poniedziałek. Informację tę przekazała rektor uczelni Petra De Sutter w audycji “De...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Uniwersytet w Gandawie (UGent) oraz propalestyńscy aktywiści ponownie spotkają się przy stole rozmów w poniedziałek. Informację tę przekazała rektor uczelni Petra De Sutter w audycji “De Ochtend” na antenie Radia 1. Uczestnicy okupacji uniwersyteckich budynków również potwierdzili swój udział w spotkaniu. Wcześniej rada zarządzająca UGent musiała odwołać swoje posiedzenie po proteście przed budynkiem UFO w centrum Gandawy.
Spis treści
W piątek po południu przed budynkiem UFO zgromadziło się ponad 100 studentów i pracowników uczelni. To właśnie tam miało odbyć się posiedzenie rady zarządzającej. Protestujący zablokowali wejście do budynku organizując tzw. “die-in”, czyli formę protestu polegającą na leżeniu przed wejściem. W rezultacie część członków rady nie mogła dostać się do środka, a obrady zostały przełożone.
“Sytuacja była oczywiście dość chaotyczna” – przyznała Petra De Sutter na antenie Radia 1. Jak wyjaśniła, przeniesienie posiedzenia do innej sali nie było możliwe, ponieważ nie wszystkie pomieszczenia uczelni posiadają elektroniczny system głosowania. “A dodatkowo trzeba jeszcze zdążyć zebrać wszystkich na czas” – dodała rektor.
Protest trwa od końca kwietnia
Aktywiści protestują od 22 kwietnia przeciwko współpracy UGent z izraelskimi instytucjami i przedsiębiorstwami. W piątek przenieśli swoje obozowisko z Campus Coupure pod budynek UFO w centrum Gandawy. Demonstranci domagają się między innymi całkowitego akademickiego bojkotu izraelskich instytucji.
Jak tłumaczy Petra De Sutter, pełny bojkot wiąże się jednak z poważnymi komplikacjami prawnymi. Rektor broni obecnie stosowanego przez uczelnię podejścia wobec Izraela. “Zmuszamy Komisję Europejską do zajęcia stanowiska, czy możliwe jest wycofanie się z projektu z powodu naruszeń praw człowieka przez Izrael. I właśnie to udało nam się zrobić” – podkreśliła.
UGent przeciera szlak w Europie
UGent jako pierwszy uniwersytet uczestniczący w programie Horizon Europe wycofał się z trwającego projektu badawczego realizowanego wspólnie z izraelskimi partnerami, nie ponosząc przy tym sankcji ze strony Komisji Europejskiej.
“To w praktyce znacznie bardziej skuteczna droga niż jednostronny bojkot” – oceniła De Sutter. Rektor przypomniała, że w Hiszpanii uczelnie próbowały wprowadzić jednostronny bojkot, jednak sąd nakazał im kontynuowanie współpracy. “To bardzo złożone kontrakty i prawnie wiążące zobowiązania. Tą drogą niewiele można osiągnąć” – argumentowała.
Według rektor sposób działania przyjęty przez UGent jest obecnie wyjątkowy na skalę europejską. “Komisja Europejska pozwoliła nam wycofać się z projektu z powodu naruszeń praw człowieka, co oznacza, że w pewnym sensie zajęła stanowisko. Wiele innych uniwersytetów próbuje dziś podążać tą samą drogą” – wyjaśniła.
Wycofywanie się z projektów to skomplikowany proces
Petra De Sutter zaznaczyła jednak, że szybkie opuszczenie kolejnych projektów badawczych nie jest proste. “W grupie liczącej ponad 100 partnerów trzeba najpierw zgłosić zamiar wystąpienia. Następnie partnerzy muszą dojść do porozumienia, trzeba też ustalić, jak projekt może funkcjonować dalej bez szkód. Na końcu zgodę musi wydać Komisja Europejska” – tłumaczyła.
Jak podkreśliła, to właśnie zgoda Komisji Europejskiej ma kluczowe znaczenie. “W praktyce oznacza to, że Komisja akceptuje możliwość wycofania się z projektu z powodu izraelskich partnerów odpowiedzialnych za naruszenia praw człowieka” – stwierdziła rektor.
Według De Sutter między innymi dzięki takim działaniom liczba europejskich projektów badawczych realizowanych z udziałem izraelskich partnerów zmniejszyła się w ciągu dwóch lat o połowę.
Aktywiści domagają się szybszych decyzji
Mimo tych argumentów protestujący pozostają niezadowoleni z tempa działań uczelni. “Nasza droga być może nie jest wystarczająco szybka, dlatego rozumiem ich frustrację i protest. Z naszego punktu widzenia jest to jednak rozwiązanie bardziej trwałe” – powiedziała De Sutter.
Rektor ma nadzieję, że poniedziałkowe rozmowy przyniosą konkretne efekty, szczególnie że zbliża się sesja egzaminacyjna i uczelnia musi normalnie funkcjonować. “Razem z delegacją ekspertów chcemy bardzo szczegółowo wyjaśnić aktywistom naszą politykę. Oczekujemy jednak prawdziwego dialogu, a nie rozmów z osobami w maskach. To jest niedopuszczalne” – zaznaczyła.
“Mam nadzieję, że uda nam się przekonać protestujących do działań, które obecnie prowadzimy. Oczywiście wysłuchamy także ich postulatów. Liczę na rozmowę prowadzoną z szacunkiem i w konstruktywnej atmosferze, bo takie warunki postawiliśmy” – dodała rektor.
Rozmowy bez kamer
UGent chce, aby poniedziałkowe spotkanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami i bez obecności kamer. Aktywiści poinformowali jednak, że zgodzili się na takie rozwiązanie wyłącznie w ramach dobrej woli wobec uczelni.
“W pełni popieramy obecność mediów i uważamy transparentność za konieczną, ale zgodziliśmy się uszanować prośbę rektor, by rozmowy mogły się wreszcie odbyć” – przekazali protestujący w komunikacie.
Demonstranci podkreślają również, że kwestia akademickiego bojkotu izraelskich instytucji nie jest wyłącznie sprawą wewnętrzną uczelni. Ich zdaniem jest to debata społeczna i polityczna, która powinna toczyć się z udziałem całej społeczności akademickiej, a szerzej – całego społeczeństwa.
W ostatnich dniach relacje między obiema stronami były bardzo napięte. W czwartek UGent oficjalnie wezwał osoby okupujące budynki do ich opuszczenia i zapowiedział możliwość podjęcia kroków prawnych, jeśli protestujący nie zakończą okupacji dobrowolnie.