Niepokój na autostradach w Limburgii. Holownicy ostrzegają przed zagrożeniem życia po wstrzymaniu kontraktów FAST
Wyspecjalizowane firmy holownicze działające na autostradach w prowincji Limburgia alarmują o poważnym zagrożeniu dla bezpieczeństwa drogowego. Od 1 maja nie przedłużono ich kontraktów FAST, przez co...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wyspecjalizowane firmy holownicze działające na autostradach w prowincji Limburgia alarmują o poważnym zagrożeniu dla bezpieczeństwa drogowego. Od 1 maja nie przedłużono ich kontraktów FAST, przez co specjalistyczne pojazdy z oznakowaniem ostrzegawczym pozostają unieruchomione w bazach. O sprawie informuje dziennik Het Belang van Limburg. Przedstawiciele branży ostrzegają, że brak odpowiedniego zabezpieczenia miejsc awarii i wypadków może prowadzić do sytuacji bezpośrednio zagrażających życiu.
Spis treści
Trzy firmy i obowiązek reakcji w 20 minut
System FAST – Files Aanpakken door Snelle Tussenkomst – został stworzony po to, aby szybko usuwać skutki zdarzeń na autostradach i ograniczać utrudnienia w ruchu. W Limburgii zadanie to realizują trzy firmy: Takeldienst Schops z Heusden-Zolder, Loonse Takeldienst oraz Hamse Sleepdienst. Zgodnie z dotychczasowymi zasadami służby miały obowiązek dotrzeć na miejsce zdarzenia w ciągu 20 minut, zabezpieczyć teren i jak najszybciej udrożnić ruch.
Geert Schops z Takeldienst Schops wyjaśnia, że nowa umowa nadal nie została podpisana przez minister mobilności Annick De Ridder z N-VA. Gabinet ministry potwierdził, że przyczyną opóźnienia jest trwający spór prawny.
W rozmowie z Radio 1 Schops przyznał, że firmy holownicze nie otrzymują jasnych informacji dotyczących sytuacji. Jak twierdzi, sektor pozostaje w całkowitej niepewności, a kontakt z odpowiedzialnymi instytucjami jest bardzo utrudniony. Od początku maja firmy formalnie działają bez obowiązujących kontraktów, co – zdaniem branży – ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo na autostradach.
Problem z zabezpieczaniem miejsc wypadków
Największe obawy dotyczą odpowiedniego oznakowania miejsc zdarzeń drogowych. Z powodu braku obowiązującej umowy specjalistyczne pojazdy ostrzegawcze wykorzystywane w systemie FAST nie mogą obecnie brać udziału w interwencjach na autostradach. Policja drogowa próbuje tymczasowo rozwiązywać problem, kierując wezwania do lokalnych firm znajdujących się najbliżej miejsca zdarzenia.
Zdaniem Schopsa wiele lokalnych przedsiębiorstw nie jest jednak przygotowanych do pracy w tak niebezpiecznych warunkach. Firmy te często nie posiadają odpowiednio oznakowanych pojazdów ani wyposażenia wymaganego podczas interwencji na autostradach.
Przedstawiciele sektora otwarcie mówią o zagrożeniu. Schops podkreśla, że osoby pracujące przy wypadkach na autostradach bez odpowiedniego zabezpieczenia są praktycznie pozbawione ochrony. Zapowiedział również, że jego firma będzie podejmować interwencje wyłącznie wtedy, gdy zabezpieczenie miejsca zdarzenia zapewni policja drogowa. W przeciwnym przypadku holownicy nie wyjadą na miejsce.
Gabinet ministry uspokaja kierowców
Gabinet ministry Annick De Ridder zapewnia jednak, że obecna sytuacja nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Resort potwierdza, że procedura odnowienia kontraktów FAST została tymczasowo wstrzymana. Trwają obecnie rozmowy z władzami federalnymi dotyczące zmian w funkcjonowaniu całego systemu FAST. Najpierw konieczne jest jednak rozwiązanie sporu prawnego, a dopiero później możliwe będzie ponowne uruchomienie procedury wyboru nowych operatorów.
Według przedstawicieli gabinetu kwestie bezpieczeństwa mogą być w razie potrzeby zabezpieczane przez policję drogową. Kierowcy uczestniczący w awarii lub wypadku nadal powinni kontaktować się z policją, która kieruje na miejsce odpowiednią firmę holowniczą. Resort podkreśla, że mimo braku oficjalnych kontraktów FAST usługi holowania i zabezpieczania miejsc zdarzeń nadal są realizowane, choć obecnie firmy nie są już związane rygorystycznymi czasami reakcji obowiązującymi wcześniej w ramach systemu FAST.