Koalicja mieszkaniowa w Gandawie krytykuje projekt wynajmu starych mieszkań socjalnych – „zarabianie na najsłabszych”
Wooncoalitie – koalicja mieszkaniowa działająca w Gandawie i skupiająca około 50 organizacji – krytycznie ocenia współpracę z prywatnym zarządcą, który ma udostępniać przestarzałe...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wooncoalitie – koalicja mieszkaniowa działająca w Gandawie i skupiająca około 50 organizacji – krytycznie ocenia współpracę z prywatnym zarządcą, który ma udostępniać przestarzałe mieszkania socjalne jako lokale tymczasowe dla osób w trudnej sytuacji oraz innych grup. Towarzystwo mieszkaniowe Thuispunt planuje w ten sposób wprowadzić na rynek 240 mieszkań, aby częściowo odpowiedzieć na rosnące potrzeby mieszkaniowe. Chodzi o lokale stojące puste w oczekiwaniu na rozbiórkę lub gruntowną renowację. Przedstawiciele koalicji uznają za niedopuszczalne, że mają one być wynajmowane za 75 procent wartości rynkowej.
Spis treści
Sprzeciw wobec rozszerzenia projektu
Wooncoalitie, zrzeszająca kilkadziesiąt organizacji w Gandawie, zdecydowanie sprzeciwia się rozszerzeniu projektu zagospodarowania pustostanów realizowanego przez socjalne towarzystwo mieszkaniowe. Miesiąc temu Thuispunt poinformowało, że 240 przestarzałych mieszkań socjalnych zostanie przeznaczonych na lokale tymczasowe do czasu ich rozbiórki.
Towarzystwo podkreślało, że mieszkania te mają być kierowane wyłącznie do osób w trudnej sytuacji – 100 lokali ma zostać udostępnionych przez CAW (ośrodek pomocy ogólnej) – oraz do osób, które przejściowo nie są w stanie znaleźć mieszkania na rynku komercyjnym (140 lokali). W tej drugiej grupie znajdują się m.in. osoby samotne lub takie, które po rozwodzie nagle znalazły się w nowej sytuacji życiowej. Zarządzanie wszystkimi 240 mieszkaniami ma zostać powierzone certyfikowanemu operatorowi pustostanów.
Zarzuty dotyczące współpracy z prywatnym zarządcą
Zdaniem Trui Maes z Wooncoalitie kluczowy problem dotyczy właśnie współpracy z prywatnym partnerem. Lokale mają być wynajmowane przez firmę za 75 procent ceny rynkowej. Jak wskazuje Maes, również organizacje takie jak CAW będą musiały ponosić te koszty, a część środków trafi do Thuispunt. W jej ocenie oznacza to w praktyce czerpanie korzyści finansowych kosztem osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji.
Koalicja poddaje w wątpliwość także argument, że projekt ma charakter ściśle tymczasowy i skierowany jest do wąskiej grupy odbiorców. Maes przypomina, że w Gandawie około 2 500 osób pozostaje bez dachu nad głową, a jedynie niewielka część z nich decyduje się na to dobrowolnie. W jej ocenie wiele z tych osób mogłoby skorzystać z takich mieszkań, dlatego koalicja pyta, dlaczego dostęp do nich ogranicza się głównie do osób samotnych i świeżo rozwiedzionych.
Obawy o najsłabszych
Wooncoalitie obawia się również, że CAW będzie zmuszone przenieść koszty wynajmu na lokatorów, co może dodatkowo pogłębić ich trudną sytuację i prowadzić do wykluczenia najbardziej potrzebujących. Maes przyznaje, że rozumie, iż Thuispunt chce odciążyć się z części obowiązków związanych z zarządzaniem mieszkaniami, jednak jej zdaniem rodzi się pytanie, dlaczego od razu zdecydowano się na współpracę z firmą prywatną, zamiast poszukać rozwiązania wśród organizacji działających już w sektorze mieszkaniowym.
Apel o zmianę podejścia
Koalicja dostrzega, że Thuispunt poszukuje dodatkowych środków finansowych, jednak uważa, że nie powinno się ich pozyskiwać w taki sposób. Zdaniem Maes to rząd Flandrii powinien przeznaczyć większe fundusze na wsparcie tego typu inicjatyw. Wooncoalitie apeluje do towarzystwa mieszkaniowego o zmianę podejścia, podkreślając, że chodzi o zasób o charakterze społecznym, który powinien służyć osobom rzeczywiście najbardziej potrzebującym.