Bouchez krytykuje kasy chorych – „Kiedy ta maskarada się skończy?”
W Izbie Reprezentantów doszło do ostrej wymiany zdań między przewodniczącym MR Georges’em-Louisem Bouchezem a federalnym ministrem zdrowia Frankiem Vandenbrouckiem. Spór dotyczył tego, czy kasy...
"ALDE Party Congress in Dublin 02-04.06.2022" by ALDEParty is licensed under CC BY-NC-ND 2.0 W Izbie Reprezentantów doszło do ostrej wymiany zdań między przewodniczącym MR Georges’em-Louisem Bouchezem a federalnym ministrem zdrowia Frankiem Vandenbrouckiem. Spór dotyczył tego, czy kasy chorych zbyt łatwo uznają ubezpieczonych za długoterminowo niezdolnych do pracy. Bezpośrednim impulsem była publikacja raportu INAMI, z którego wynika, że znaczna część osób przewlekle chorych mogłaby nadal wykonywać pracę. Georges-Louis Bouchez ostro skrytykował system, wskazując, że osoby aktywne zawodowo finansują rozwiązanie obarczone – jego zdaniem – dużą skalą nadużyć.
Spis treści
Kontrowersyjne wyniki kontroli INAMI
Źródłem sporu jest kontrola przeprowadzona przez INAMI, obejmująca przypadki długotrwałej niezdolności do pracy. Badanie rozpoczęto w 2024 r., a zakończono w 2026 r., analizując sprawy z bieżącego roku.
Kontrola dotyczyła konkretnej grupy pacjentów uznanych przez kasy chorych za trwale niezdolnych do pracy aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. INAMI wybrał próbę spraw i poddał je ponownej ocenie przez lekarzy-inspektorów.
Wyniki tej analizy okazały się zaskakujące. Tylko w 16 procent przypadków potwierdzono brak możliwości powrotu do pracy aż do emerytury. W 67 procent spraw uznano, że powrót do dotychczasowego zawodu jest możliwy. W pozostałych przypadkach wskazano raczej na potrzebę dostosowania pracy lub dodatkowego wsparcia.
Bouchez wskazuje na powtarzalność problemu
Zdaniem Georges’a-Louisa Boucheza kluczowe znaczenie ma fakt, że podobne wyniki pojawiały się już wcześniej. Przewodniczący MR przypomniał o wcześniejszych kontrolach prowadzących do zbliżonych wniosków i podkreślił, że trudno mówić tu o przypadkowości.
Polityk odniósł te dane do sytuacji na rynku pracy. Według informacji Wysokiej Rady ds. Zatrudnienia Belgia należy do państw z najwyższym odsetkiem osób długoterminowo niezdolnych do pracy, mimo rozbudowanego systemu ochrony pracowników.
Frontalna krytyka kas chorych
Krytyka Boucheza skupiła się przede wszystkim na roli kas chorych, które odpowiadają za nadzór medyczny nad osobami niezdolnymi do pracy. Z mównicy Izby Reprezentantów zapytał, kiedy zakończy się – jak to określił – ta maskarada i kiedy państwo odzyska kontrolę nad systemem zamiast pozostawiać ją kasom chorych.
Polityk zwrócił również uwagę na wymiar finansowy problemu. Szacuje się, że do 2030 r. liczba osób przewlekle niezdolnych do pracy w Belgii może sięgnąć 700 000. W tym kontekście Bouchez powiązał sprawę z obciążeniami budżetowymi i podatkowymi, podkreślając, że trudno uzasadniać zwiększanie wydatków bez jednoczesnego uszczelnienia systemu.
Georges-Louis Bouchez odniósł się także do roli politycznej kas chorych, sugerując, że nie są one już wyłącznie organizacjami wpływu, lecz posiadają swoich przedstawicieli w strukturach władzy.
Vandenbroucke broni przeprowadzonych reform
Frank Vandenbroucke przedstawił wyniki raportu w szerszym kontekście, przypominając, że kontrola została zainicjowana z jego inicjatywy w 2024 r. Minister zdrowia z przekąsem podziękował Bouchezowi za potwierdzenie zasadności tej decyzji.
Szef resortu zdrowia wskazał na szereg już wdrożonych zmian. Obejmują one obowiązkowe oceny stanu zdrowia w czwartym, siódmym i jedenastym miesiącu niezdolności do pracy oraz ponowną ocenę najpóźniej po dwunastu miesiącach. Jak podkreślił, brak takiej oceny skutkuje wstrzymaniem świadczenia.
Dodatkowo, jak zaznaczył minister, kasy chorych ponoszą obecnie odpowiedzialność finansową w zależności od wyników przeprowadzanych kontroli. Wprowadzone rozwiązania mają wzmocnić nadzór nad systemem i ograniczyć automatyczne przechodzenie ubezpieczonych na status długoterminowej niezdolności do pracy.