Kierowca autobusu TEC uwięziony w oknie kabiny – pasażer uratował mu życie
W ubiegłym tygodniu w Brabancji Walońskiej doszło do groźnej sytuacji z udziałem kierowcy autobusu przewoźnika TEC. Mężczyzna został zakleszczony w oknie swojej kabiny po tym, jak podczas udzielania...
letec.be W ubiegłym tygodniu w Brabancji Walońskiej doszło do groźnej sytuacji z udziałem kierowcy autobusu przewoźnika TEC. Mężczyzna został zakleszczony w oknie swojej kabiny po tym, jak podczas udzielania pomocy pasażerowi nieumyślnie uruchomił mechanizm bezpieczeństwa. Jego życie uratował jeden z podróżnych, który rozbił szybę, samemu odnosząc poważne obrażenia dłoni wymagające interwencji chirurgicznej. O sprawie poinformował portal RTL Info.
Przebieg zdarzenia
Do zdarzenia doszło na przystanku Gentinnes w Brabancji Walońskiej. Kierowca pomagał pasażerowi przy kasowaniu biletu i w tym celu wychylił głowę poza kabinę, ponad opuszczoną szybą oddzielającą jego stanowisko od części pasażerskiej.
W trakcie tej czynności przypadkowo nacisnął przycisk bezpieczeństwa znajdujący się w kabinie. System ten automatycznie zamyka szybę oddzielającą kierowcę od pasażerów i ma chronić prowadzącego pojazd w przypadku zagrożenia ze strony podróżnych.
W wyniku uruchomienia mechanizmu głowa kierowcy została zakleszczona, co uniemożliwiło mu swobodne oddychanie.
Interwencja pasażera
Jeden z pasażerów zauważył niebezpieczną sytuację i dostrzegł, że twarz kierowcy zaczyna sinieć. Młody mężczyzna natychmiast zareagował, rozbijając szybę kabiny, aby uwolnić uwięzionego kierowcę.
Podczas tej akcji doznał jednak poważnych obrażeń dłoni. Następnego dnia konieczna była operacja usunięcia odłamków szkła z jego ręki.
Rzeczniczka TEC Brabant wallon Sandrine Trousson podkreśliła, że zachowanie pasażera zasługuje na najwyższe uznanie. Zaznaczyła, że sytuacja mogła zakończyć się tragicznie i że przewoźnik nie jest w stanie w pełni wyrazić wdzięczności za jego odwagę i opanowanie.
Stan poszkodowanych i dalsze kroki
Stan zdrowia pasażera stopniowo się poprawia. Kierowca natomiast przebywa na zwolnieniu lekarskim z powodu szoku pourazowego, a także lekkich obrażeń odniesionych w wyniku zdarzenia.
Przewoźnik poinformował, że sprawą zajmuje się ubezpieczyciel TEC. Zapowiedziano również przeprowadzenie wewnętrznej analizy, której celem będzie poprawa procedur bezpieczeństwa i zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości.