Sędzia śledczy z Brugii doprowadził do zatrzymania czterech przemytników ludzi w Niemczech
Na polecenie sędziego śledczego z Brugii zatrzymano w Niemczech cztery osoby podejrzane o udział w przemycie ludzi. W ramach skoordynowanej operacji przeprowadzono przeszukania w jedenastu miejscach...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Na polecenie sędziego śledczego z Brugii zatrzymano w Niemczech cztery osoby podejrzane o udział w przemycie ludzi. W ramach skoordynowanej operacji przeprowadzono przeszukania w jedenastu miejscach na terenie Niemiec i Belgii. Zabezpieczono m.in. łodzie, silniki zaburtowe, kamizelki ratunkowe, gotówkę oraz broń. W działaniach po stronie niemieckiej uczestniczyło dwunastu funkcjonariuszy belgijskiej Federalnej Policji Kryminalnej z Flandrii Zachodniej.
Spis treści
Logistyczne zaplecze przemytu przez kanał La Manche
W ostatnich tygodniach u wybrzeży Belgii wielokrotnie pojawiały się pontony z migrantami tranzytowymi, którzy z belgijskich plaż próbowali dostać się do Wielkiej Brytanii. Jak wyjaśniła rzeczniczka policji federalnej An Berger, śledztwo koncentrowało się na zapleczu logistycznym tego procederu – obejmującym łodzie, kamizelki ratunkowe, kanistry oraz silniki zaburtowe. Ustalono, że szlak zaopatrzeniowy prowadził przez Niemcy, gdzie funkcjonowały magazyny służące do gromadzenia sprzętu. Następnie kompletowano zestawy i sprzedawano je innym grupom zajmującym się organizowaniem przepraw przez kanał La Manche.
Od kurierów do organizatorów
Postępowanie rozpoczęło się od działań prowadzonych w kilku prowincjach Belgii. Początkowo zatrzymywano osoby działające na niższych szczeblach, w tym kierowców przewożących sprzęt morski. Prokuratura federalna połączyła te sprawy w jedno śledztwo, co umożliwiło dotarcie do wyższego szczebla organizacji. Ostatecznie doprowadziło to do zatrzymania czterech kluczowych podejrzanych w Niemczech, którzy – według śledczych – odpowiadali za zarządzanie całym łańcuchem logistycznym.
Migranci płacą tysiące euro za przeprawę
Jak podkreśliła rzeczniczka policji, przypadki samodzielnego przekraczania kanału La Manche przez migrantów praktycznie nie występują. Osoby chcące dostać się do Wielkiej Brytanii muszą płacić przemytnikom od 1 000 do 2 000 euro za jedną próbę przeprawy. Organizacje przestępcze umieszczają na pontonach od 60 do 70 osób jednocześnie, narażając ich życie i osiągając przy tym wysokie zyski.
Poważny cios, ale problem pozostaje
An Berger określiła przeprowadzoną operację jako poważne uderzenie w działalność siatek przestępczych. Zaznaczyła jednak, że skuteczna walka z tym zjawiskiem wymaga ścisłej współpracy międzynarodowej – zarówno między służbami policyjnymi, jak i organami wymiaru sprawiedliwości. Biorąc pod uwagę, że każdego roku przez kanał La Manche przeprawia się około 700 łodzi z migrantami, zatrzymanie czterech osób odpowiedzialnych za logistykę to istotny sukces. Jednocześnie podkreślono, że problem wciąż jest daleki od rozwiązania i wymaga dalszych działań.