Ojciec Karel z Grimbergen uhonorowany przez prezydenta Ukrainy za działalność humanitarną
Ojciec Karel Stautemas z opactwa w Grimbergen otrzyma odznaczenie państwowe od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za swoją działalność humanitarną prowadzoną od początku wojny. Duchowny...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Ojciec Karel Stautemas z opactwa w Grimbergen otrzyma odznaczenie państwowe od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za swoją działalność humanitarną prowadzoną od początku wojny. Duchowny zorganizował już dziesiątki transportów z pomocą medyczną i materiałami ratunkowymi dla ukraińskich szpitali oraz ośrodków kryzysowych. Informacja o wyróżnieniu była dla niego zaskoczeniem. „Zaniemówiłem, kiedy zobaczyłem tego maila” – przyznaje.
Spis treści
Dziesiątki transportów i 17 karetek pogotowia
Od 2022 r. ojciec Karel koordynuje regularne konwoje humanitarne kierowane do Ukrainy. W ich ramach wysłano liczne ambulanse, każdy załadowany specjalistycznym sprzętem medycznym dla szpitali i służb ratunkowych. Duchowny angażował się również w pomoc uchodźcom, towarzysząc im w podróży do Belgii, a także współpracował z organizacjami, takimi jak Czerwony Krzyż czy szpital uniwersytecki UZ Leuven, aby usprawnić logistykę wsparcia.
Zakres pomocy zmieniał się z biegiem czasu. Początkowo transporty obejmowały głównie odzież, jednak ten etap szybko się zakończył. Następnie pojawiły się generatory prądotwórcze, a obecnie wysłano już 17 w pełni wyposażonych karetek pogotowia. Dziś pomoc koncentruje się przede wszystkim na dostarczaniu sprzętu medycznego, stołów operacyjnych, narzędzi do amputacji, materiałów ortopedycznych oraz żywności.
Godziny w schronach przy granicy rosyjskiej
Działania pomocowe nie ustają. Ojciec Karel dopiero wrócił z Ukrainy, a już przygotowywana jest kolejna misja. W sobotę wyruszy ciężarówka z pomocą, a w przyszłym tygodniu planowana jest wysyłka sprzętu strażackiego do rejonów objętych działaniami wojennymi. Duchowny ponownie uda się na miejsce, aby osobiście dopilnować, że transport trafi do właściwych odbiorców.
Zakonnik często przebywa w Czernihowie, mieście położonym niedaleko granicy z Rosją. To właśnie nad tym regionem przelatują drony kierowane na Kijów. „Czasami trzeba spędzać długie godziny w schronach” – opowiada. Mimo to nie rezygnuje z kolejnych wyjazdów. „Kiedy jestem na miejscu, jakby uruchamiał się we mnie wewnętrzny mechanizm i po prostu działam” – tłumaczy.
Emocje wracają dopiero po powrocie
Najsilniejsze emocje pojawiają się dopiero po powrocie do Belgii. „Wtedy zostaję sam i wszystko do mnie wraca” – przyznaje ojciec Karel. Nie powstrzymuje go to jednak przed dalszym zaangażowaniem. „Robimy to dla ludzi, którzy nie mają nic wspólnego z wojną, a mimo to ponoszą jej konsekwencje” – podkreśla.
Odznaczenie w warunkach szczególnego bezpieczeństwa
Duchowny już wcześniej otrzymywał zaproszenia od prezydenta Zełenskiego, a teraz został oficjalnie uhonorowany przez państwo ukraińskie. Ze względów bezpieczeństwa nie ujawnia terminów swoich wizyt. Podczas wcześniejszych pobytów towarzyszyła mu wzmożona ochrona. „Nagle przy moim hotelu pojawili się dwaj agenci, byli też obecni podczas mszy” – wspomina. „Nie wiem dlaczego, nie pytałem.”
Insygnia odznaczenia zostaną wkrótce przesłane z Kijowa. „Ambasador wręczy mi je tutaj, na miejscu” – wyjaśnia duchowny. „To oczywiście miłe wyróżnienie, ale najważniejsze jest to, że pomagamy ludziom na miejscu.”