Bruksela zadłuży się w 2026 r. na 1,7 mld euro – deputowani analizują budżet z deficytem bliskim miliarda
Parlament Regionu Stołecznego Brukseli analizuje w tym tygodniu projekt budżetu na 2026 r., w którym przewidziano deficyt na poziomie 978 mln euro. Choć rząd regionalny zapowiada istotne ograniczenie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Parlament Regionu Stołecznego Brukseli analizuje w tym tygodniu projekt budżetu na 2026 r., w którym przewidziano deficyt na poziomie 978 mln euro. Choć rząd regionalny zapowiada istotne ograniczenie wydatków w wielu obszarach, ścieżka dojścia do równowagi budżetowej planowanej na 2029 r. pozostaje nieprecyzyjna i obarczona licznymi niewiadomymi. W poniedziałek 16 marca 2026 r. minister budżetu Dirk De Smedt z partii Anders przedstawił główne założenia finansowe podczas posiedzenia komisji finansów parlamentu. Jednocześnie faktyczny poziom zadłużenia regionu w 2026 r. ma być znacznie wyższy niż sam deficyt – wyniesie około 1,7 mld euro, co budzi poważne zastrzeżenia zarówno instytucji kontrolnych, jak i opozycji.
Spis treści
Koniec prowizorycznych dwunastek
Za około dwa tygodnie Region Stołeczny Brukseli ma wreszcie przyjąć pełnoprawny budżet. Od kwietnia przestanie obowiązywać system tzw. prowizorycznych dwunastek, który ograniczał miesięczne wydatki administracji do jednej dwunastej ostatniego zatwierdzonego budżetu – w tym przypadku z 2024 r. Rozwiązanie to znacząco utrudniało planowanie działalności zarówno instytucjom publicznym, jak i podmiotom gospodarczym czy organizacjom społecznym. Nowy budżet ma przywrócić większą przewidywalność finansową na resztę roku.
Minister De Smedt przedstawił projekt ordynacji budżetowej, który ma zostać przyjęty do końca marca przez szeroką koalicję rządzącą obejmującą siedem ugrupowań: PS, MR, Engagés, Groen, Anders, Vooruit oraz CD&V. W kolejnych dniach ministrowie mają szczegółowo zaprezentować budżety swoich resortów.
Deficyt blisko miliarda euro
Z danych przedstawionych przez rząd wynika, że deficyt na 2026 r. wyniesie nieco poniżej miliarda euro. Według władz regionalnych będzie to 957 mln euro, natomiast Trybunał Obrachunkowy wskazuje na bardzo zbliżoną, choć wyższą kwotę – 978 mln euro.
W projekcie budżetu przewidziano zwiększenie finansowania jedynie w trzech obszarach: mobilności, samorządów lokalnych oraz bezpieczeństwa. Największy wzrost dotyczy mobilności – dodatkowe 190 mln euro. Gminy oraz sektor bezpieczeństwa otrzymają odpowiednio o cztery i pięć milionów euro więcej.
Głębokie cięcia w wielu sektorach
Jednocześnie rząd planuje szeroko zakrojone oszczędności obejmujące niemal wszystkie pozostałe dziedziny. Koszty zatrudnienia mają zostać zmniejszone o 84 mln euro, a wydatki operacyjne administracji i informatyki – o 127 mln euro. Cięcia obejmą również dotacje fakultatywne (25 mln euro), mieszkalnictwo (52 mln euro), rynek pracy i gospodarkę (52 mln euro), środowisko i utrzymanie czystości (34 mln euro) oraz urbanistykę (18 mln euro). Oznacza to znaczącą redukcję wydatków w większości obszarów polityki publicznej, z wyjątkiem mobilności i bezpieczeństwa.
W perspektywie do 2029 r. planowane jest przeznaczenie dodatkowych 565 mln euro na mobilność. Wynika to głównie z konieczności remontu tuneli w złym stanie technicznym oraz dokończenia budowy metra w rejonie dworca Gare du Midi.
Struktura oszczędności budzi wątpliwości
Ekonomista z Université libre de Bruxelles (ULB) Maxime Fontaine zwraca uwagę na strukturę planowanych działań oszczędnościowych. Jego zdaniem dochody z nowych źródeł stanowią w rzeczywistości około jedną trzecią całkowitego wysiłku fiskalnego, a nie 20 procent, jak sugerowano po negocjacjach koalicyjnych.
Fontaine podkreśla, że bardziej miarodajne jest analizowanie całego okresu do 2029 r., a nie tylko jednego roku. W tej perspektywie rząd musi znaleźć łącznie około 3 mld euro oszczędności, przy jednoczesnym wzroście wydatków w niektórych obszarach, zwłaszcza w mobilności. Dodatkowe dochody mają przynieść około 1 mld euro. Ekonomista wyraża jednak poważne wątpliwości co do możliwości osiągnięcia zakładanych oszczędności, szczególnie w zakresie funkcjonowania administracji.
Minister De Smedt podkreślił z kolei w komunikacie prasowym, że celem rządu jest budowa Brukseli dynamicznej gospodarczo, sprawiedliwej społecznie, ambitnej ekologicznie i stabilnej finansowo. Zaznaczył, że budżet ma być fundamentem tych założeń, a każde wydane euro powinno przekładać się na realną poprawę jakości życia mieszkańców.
Ryzyko spirali zadłużenia
Trybunał Obrachunkowy wskazuje jednak na liczne niepewności związane z projektem. Instytucja podkreśla brak szczegółowych informacji o konkretnych działaniach oszczędnościowych planowanych na lata 2027-2029. Zwraca także uwagę na ryzyko niekontrolowanego wzrostu zadłużenia regionu, które może prowadzić do efektu kuli śnieżnej – sytuacji, w której rosnące koszty obsługi długu napędzają jego dalszy wzrost, zwłaszcza w przypadku pogorszenia warunków na rynkach finansowych.
Mimo deklarowanego deficytu na poziomie 978 mln euro, rzeczywiste zadłużenie Regionu Stołecznego Brukseli w 2026 r. ma wynieść aż 1,7 mld euro. Rząd planuje wykorzystać tzw. kod 8, czyli mechanizm pozwalający wyłączyć część pożyczek z rachunku deficytu, jeśli zostaną uznane za inwestycje. Bezpośredni dług regionu na koniec 2026 r. szacowany jest na 16,1 mld euro.
Kod 8 pod znakiem zapytania
Zastosowanie mechanizmu kodu 8 pozostaje jedną z kluczowych niewiadomych całego projektu. Instytut Rachunków Narodowych musi jeszcze formalnie zatwierdzić tę metodę. W obecnej kadencji mają z niej skorzystać m.in. brukselska spółka mieszkaniowa SLRB (400 mln euro), przedsiębiorstwo wodociągowe Vivaqua (180 mln euro), spółka odpowiedzialna za projekt centrum konferencyjnego (150 mln euro) oraz muzeum Kanal (60 mln euro). Opozycja podkreśla, że ewentualne odrzucenie tej procedury przez Instytut Rachunków Narodowych mogłoby poważnie zachwiać założeniami budżetu i pozbawić rząd zabezpieczenia dla istotnej części planowanych inwestycji.