Liście na chodniku przed domem musi sprzątać mieszkaniec – w Brukseli grozi za to kara do 350 euro
Jesienią za usunięcie liści z chodnika przed domem odpowiada osoba, która w nim mieszka - właściciel albo najemca. Bruxelles-Propreté zajmuje się torami tramwajowymi, ścieżkami rowerowymi i drogami...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Mokre liście na chodniku to jesienią realne ryzyko poślizgnięcia się. Za ich usunięcie sprzed domu odpowiada osoba, która w nim mieszka, niezależnie od tego, czy jest właścicielem, czy najemcą. Jak przypomina nadawca publiczny RTBF, zasada jest taka sama jak przy śniegu i lodzie, a za jej nieprzestrzeganie w Brukseli grozi kara do 350 euro.
Spis treści
Obowiązek mieszkańca
Według RTBF obowiązek wynika z ogólnego regulaminu policyjnego (art. 45). Mieszkaniec odpowiada za chodnik, pobocze i rynsztok przylegające do jego posesji. Zasady w gminach Walonii i Brukseli w teorii niewiele się od siebie różnią. Zdarza się, że pracownicy gminy zamiatają także przed domami, ale nie zwalnia to mieszkańców z ich obowiązku.
Nie mamy ani sprzętu, ani ludzi, by sprzątać przed każdym domem. Mieszkańcy muszą zamiatać przed własnymi drzwiami – mówi rzecznik Bruxelles-Propreté Adel Lassouli.
Kara zwykle teoretyczna
Radny miasta Bruksela odpowiedzialny za czystość Anas Ben Abdelmoumen (PS) przyznaje, że kara jest zazwyczaj teoretyczna, ale samo zadanie pozostaje ważne. Jak wyjaśnia, w teorii wynosi ona 25 euro za każdy metr bieżący niesprzątniętego chodnika. Miasto Bruksela ustawiło prawie 80 pojemników, do których mieszkańcy mogą bezpłatnie wrzucać zebrane liście.
Najpierw tory tramwajowe i ścieżki rowerowe
Regionalna agencja czystości Bruxelles-Propreté zbiera liście od początku października i będzie to robić do połowy grudnia. Ekipy z dmuchawami i odkurzaczem na traktorze potrafią w kilka godzin zebrać od 30 do 50 metrów sześciennych liści. Pierwszeństwo mają tory tramwajowe, bo mokre liście zmniejszają przyczepność tramwajów i wydłużają ich drogę hamowania. Potem sprzątane są ścieżki rowerowe, a następnie drogi regionalne, za które odpowiada agencja.
Pracy przybyło po przejściu burzy Austen. Według rzecznika liście zaczęły spadać wcześniej niż zwykle z powodu suszy i upałów – na niektórych alejach regionalnych już pod koniec sierpnia i na początku września.