Gandawa otwiera pierwszy las pamięci bez tablic – prochy zmarłych trafiają prosto do ziemi przy Vinderhoutse Bossen
W Gandawie powstaje pierwszy las, w którym prochy zmarłych będą zakopywane bezpośrednio w ziemi, bez urn i bez tablic z nazwiskami. Jak podkreślają władze miasta, to odpowiedź na wyraźne życzenie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W Gandawie powstaje pierwszy las, w którym prochy zmarłych będą zakopywane bezpośrednio w ziemi, bez urn i bez tablic z nazwiskami. Jak podkreślają władze miasta, to odpowiedź na wyraźne życzenie mieszkańców, którzy po śmierci chcą „rozpłynąć się w naturze”. Las będzie ogólnodostępną strefą zieleni. Jak informuje nadawca publiczny VRT (serwis VRT NWS), w Gandawie działa już cmentarz naturalny, na którym zmarłych chowa się w biodegradowalnych trumnach lub urnach.
„Nowe naturalne miejsce pochówku znajduje się przy lasach Vinderhoutse Bossen” – mówi radny Burak Nalli (Voor Gent). Teren ma z czasem stać się częścią tamtejszej strefy zieleni i będzie swobodnie dostępny dla wszystkich.
Postanowiliśmy, że prochy będą tu zakopywane bez urn i innych przedmiotów. Dzięki temu zmarli ostatecznie całkowicie wtopią się w naturę. Miejsce pochówku nie będzie oznakowane, nie będzie tablic pamiątkowych – wyjaśnia Nalli.
Las obok pomnika ofiar pandemii
Przyroda ma się tam rozwijać swobodnie, a las ma z czasem przekształcić się w bardziej dziką strefę zieleni. Teren sąsiaduje z pomnikiem Onument, który powstał dla upamiętnienia osób zmarłych podczas kryzysu związanego z koronawirusem.
Jak podkreśla Nalli, miasto chce w jak największym stopniu spełniać ostatnie życzenia swoich mieszkańców. W dzielnicy Drongen Gandawa ma już od 2021 r. cmentarz naturalny, na którym prochy lub ciało można pochować w biodegradowalnej trumnie lub urnie w sadzie. To miejsce jest wyraźniej powiązane z klasycznym cmentarzem.
Cmentarz naturalny w Drongen zyskuje na znaczeniu. Odbyło się tam już 71 rozsypań prochów, w sadzie pochowano 81 osób, a na kopcu grobowym złożono trzy urny. Las pamięci ma być kolejnym uzupełnieniem tej oferty.
Rozsypywanie prochów na wodzie w przyszłości
Gandawa zapowiada, że analizuje też inne prośby mieszkańców. „Często słyszymy, że ludzie chcieliby rozsypania prochów na wodzie. Na razie nie jest to możliwe, bo jest jeszcze kilka przeszkód, ale chcemy sprawdzić, gdzie mogłoby to być możliwe w przyszłości” – mówią władze miasta. Rośnie też zapotrzebowanie na miejsca pochówku zwrócone w stronę Mekki, co miasto również weźmie pod uwagę.