W brukselskich laboratoriach w 2025 r. wykorzystano w doświadczeniach prawie 44 000 zwierząt – kolejnych ponad 110 000 zabito lub padło bez badań
W 2025 r. w brukselskich laboratoriach wykorzystano w doświadczeniach 43 941 zwierząt, a kolejnych 110 235 zostało zabitych lub padło, choć nie poddano ich żadnym procedurom. Łącznie to 154 176...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W 2025 r. w brukselskich laboratoriach wykorzystano w doświadczeniach 43 941 zwierząt, a kolejnych 110 235 zostało zabitych lub padło, choć nie poddano ich żadnym procedurom. Łącznie to 154 176 zwierząt. Tak wynika ze statystyk Regionu Stołecznego Brukseli, na które powołuje się agencja Belga, cytowana przez portal 7sur7. Organizacja na rzecz zniesienia doświadczeń na zwierzętach S.E.A. (Suppression des expériences sur l’animal) skrytykowała we wtorek 27 października to, co nazywa „marnowaniem zwierzęcego życia”.
Zdecydowaną większość zwierząt wykorzystanych w doświadczeniach w Brukseli stanowiły myszy – 92,6 procent. Badaniom poddano też ponad 1 500 ryb danio pręgowanego (3,6 procent) i 1 300 szczurów (3 procent). Pozostałe 0,8 procent to świnki morskie, świnie, kury domowe i inne ptaki.
Laboratoria wykorzystywały zwierzęta przede wszystkim do badań podstawowych, czyli prac doświadczalnych lub teoretycznych bez bezpośredniego zastosowania praktycznego. W ramach badań translacyjnych i stosowanych, których celem jest przełożenie odkryć na praktyczne zastosowania, zabito 4 096 zwierząt.
Ciężkie cierpienie dla 5 735 zwierząt
Doświadczenia o tzw. ciężkim stopniu dotkliwości, które wywołują duże cierpienie i mogą prowadzić do śmierci w trakcie eksperymentu, przeprowadzono na 5 735 zwierzętach. Procedury o umiarkowanej dotkliwości dotyczyły 15 457 zwierząt, a łagodne – 20 274.
Liczba zwierząt wykorzystywanych w laboratoriach w stolicy osiągnęła mimo to najniższy poziom od dziesięciu lat. Szczyt przypadł na 2016 r., gdy wykorzystano 86 823 zwierząt, czyli prawie dwa razy więcej niż w 2025 r.
S.E.A. domaga się kontroli bez zapowiedzi
Organizacja S.E.A. krytykuje przede wszystkim dużą liczbę zwierząt wykorzystywanych w badaniach podstawowych, które – jak twierdzi – w „99,996 procent przypadków” nie prowadzą do postępu medycyny. Zarzuca też brukselskim laboratoriom, że zadają zwierzętom duże cierpienie w doświadczeniach o często kwestionowanej przydatności, choć naukowcy mają do dyspozycji symulacje komputerowe, hodowle komórkowe i narządowe, toksykogenomikę, tzw. narządy na chipie oraz sztuczną inteligencję.
Jak przypomina organizacja, według badań 96,6 procent leków testowanych na zwierzętach ostatecznie zawodzi u ludzi, a dziewięć na dziesięć obiecujących cząsteczek odpada w trakcie badań klinicznych z udziałem ludzi.
S.E.A. zwraca też uwagę, że większość inspekcji w laboratoriach – 106 ze 129 – była zapowiadana z wyprzedzeniem. Zdaniem organizacji przepisy o ochronie zwierząt laboratoryjnych mogą być przestrzegane tylko wtedy, gdy służby inspekcyjne prowadzą regularne kontrole bez uprzedzenia.
Wbrew temu, co chcieliby wmówić eksperymentatorzy, zwierzęta w laboratoriach cierpią. Dużą część przeprowadzanych doświadczeń można porównać do tortur, a ich przydatność jest wątpliwa – podsumowuje S.E.A.