Napięta sytuacja na manifestacji w Brukseli w sobotę 24 października – policja użyła gazu łzawiącego w Saint-Gilles, demonstranci krążą w okolicach dworca Midi
Po spokojnym przedpołudniu w Brukseli w sobotę 24 października policja użyła gazu łzawiącego wobec demonstrantów, którzy próbowali przełamać kordon w Saint-Gilles. Pochód spod Mont des Arts krąży w...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Aktualizacja, godz. 15.45: Około godz. 15.15 policja użyła gazu łzawiącego na chaussée de Forest w Saint-Gilles, gdy demonstranci próbowali przerwać kordon przy Square Jacques Franck. Policja zablokowała też dojście do siedziby partii MR przy avenue de la Toison d’Or i spychała uczestników ulicą rue du Danemark w stronę dworca Midi; przy kordonie użyto armatki wodnej. Jak informuje portal 7sur7, demonstranci podpalili stos hulajnóg elektrycznych na wynajem, a na rue Émile Féron powstały barykady z hulajnóg. Według reporterów VRT i agencji Belga tłum zaczął się później rozpraszać, ale policja ponownie użyła armatki wodnej przy boulevard Maurice Lemonnier w pobliżu dworca Midi i przekazała, że sytuacja nie jest jeszcze w pełni opanowana. Liczby zatrzymanych i rannych dotąd nie podano.
Aktualizacja, godz. 15.10: Według dziennika Het Laatste Nieuws (HLN), którego fotograf był na miejscu, organizatorzy przestali panować nad przebiegiem protestu. Młodzi uczestnicy przerwali kordon policji, a policja oddziałów prewencji najpierw użyła gazu pieprzowego, a niedługo później także gazu łzawiącego. Delegatka związkowa Celia Ponce mówiła wcześniej na miejscu, że młodych przyszło niewielu, bo „boją się po nadużyciach przy policyjnych kontrolach”. Uczestnicy protestowali także przeciwko reformom rządu federalnego, tzw. koalicji Arizona. Policja nie podała dotąd liczby zatrzymanych ani rannych.
Spokojne przedpołudnie w Brukseli w sobotę 24 października przeszło po południu w napiętą sytuację. Jak podają dzienniki La DH i La Libre w relacjach na żywo, od około godz. 14.00 przy Square Jacques Franck w Saint-Gilles demonstranci próbowali przełamać kordon policji, a funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Brukselski portal BRUZZ informuje, że policja użyła gazu pieprzowego wobec demonstrantów, którzy chcieli dojść do siedziby partii MR przy place de la Monnaie.
Pochód ruszył spod Mont des Arts
Około godz. 12.15 na Mont des Arts zebrało się kilkaset osób, które protestowały przeciwko przemocy policji podczas wcześniejszych manifestacji. Według regionalnej agencji safe.brussels, na którą powołuje się RTBF, było to około 300 osób; media podają liczby od 300 do 500. Zgromadzenie zorganizowały m.in. ruchy Front des Mères i École en Lutte oraz organizacja JOC. Według RTBF policja zgodziła się na zgromadzenie, ale nie na marsz, który około godz. 13.00 spontanicznie ruszył w stronę Marolles i dworca Bruxelles-Midi.
Kolumna przeszła obok dworca Midi i skierowała się w stronę Porte de Hal. W Saint-Gilles demonstranci przewracali znaki i oznakowanie drogowe, idąc w stronę placu Bethléem. Według najnowszych doniesień La DH demonstranci wrócili w okolice dworca Midi, a policyjne zapory ograniczają tam ruch. Media nie podały dotąd liczby zatrzymanych ani rannych.
Co warto wiedzieć
Osoby, które przebywają w centrum Brukseli, w Saint-Gilles lub w okolicach dworca Midi, powinny omijać miejsca zgromadzeń, stosować się do poleceń policji i liczyć się z utrudnieniami w ruchu. Policja rozmieściła w mieście armatki wodne i pojazdy opancerzone. Handlowcy przy rue Neuve, avenue Louise i boulevard de la Toison d’Or zabezpieczyli witryny drewnianymi płytami, a operatorzy Dott i Bolt wyłączyli z centrum hulajnogi i rowery na minuty od czwartku do soboty.
Rano w mieście było spokojnie – według agencji Belga do około godz. 11.30 nie odnotowano zgromadzeń przy dworcu Bruxelles-Central ani na place de la Bourse, mimo wezwań do protestu krążących na TikToku. W Liège kilkaset osób przeszło spod dworca Guillemins do centrum bez incydentów.
Obawy wynikają z wcześniejszych wydarzeń. W piątek 9 października manifestacji krajowej towarzyszyły poważne zamieszki, a w sobotę 17 października doszło do kolejnych, m.in. w okolicach place de la Bourse. Tego dnia w Brukseli zatrzymano około 150 osób, a w Liège 45. Będziemy aktualizować ten wpis.