Rekordowa liczba freelancerów we Flandrii i w Brukseli – 243 647 osób, ale 35 procent miałoby kłopoty najpóźniej po trzech miesiącach bez zleceń
We Flandrii i w Brukseli pracuje w 2026 r. 243 647 freelancerów, o 3,9 procent więcej niż rok wcześniej - wynika z raportu Freelancer Focus 2026 organizacji przedsiębiorców Unizo. Rosną stawki, ale...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Liczba osób pracujących na własny rachunek jako freelancerzy we Flandrii i w Brukseli osiągnęła rekordowy poziom. W 2026 r. jest ich 243 647, czyli o 3,9 procent więcej niż w 2025 r. – wynika z raportu „Freelancer Focus 2026” flamandzkiej organizacji małych przedsiębiorców i samozatrudnionych Unizo. Jak podaje portal 7sur7, powołując się na agencję Belga, w ciągu pięciu lat liczba freelancerów wzrosła o mniej więcej jedną czwartą. Rosną też stawki, ale jednocześnie coraz więcej osób obawia się o zlecenia i swoją sytuację finansową.
Flandria i Bruksela
Z danych Unizo wynika, że we Flandrii działa 205 206 freelancerów, a w Brukseli – 38 441. Średnia stawka godzinowa wzrosła z 84 do 88,5 euro.
Organizacja szacuje, że przeciętny obrót jednego freelancera wynosi około 142 500 euro rocznie, co łącznie daje 34,7 miliarda euro. Jak zaznacza dyrektor zarządzający Unizo Bart Buysse, jest to wyliczenie teoretyczne, a nie dane o faktycznie osiągniętych obrotach.
Krucha poduszka finansowa
Raport pokazuje, że bezpieczeństwo finansowe wielu freelancerów jest niewielkie. Spośród osób, dla których taka działalność jest głównym zajęciem, 8 procent wytrzymałoby bez zleceń najwyżej miesiąc. Kolejne 27 procent miałoby problemy po upływie od jednego do trzech miesięcy.
Rosną też obawy. 52 procent freelancerów boi się, że nie znajdzie nowych zleceń – rok wcześniej było to 49 procent. 35 procent martwi się o dochody, 30 procent o swój status społeczny, a 27 procent o spadek stawek.
Odrzucone zlecenia
Ponad połowa ankietowanych odrzuciła w ciągu roku co najmniej jedno zlecenie. Najczęstszym powodem było zbyt niskie wynagrodzenie (68 procent), na kolejnych miejscach znalazły się nierealistyczne oczekiwania zleceniodawcy (50 procent) i zła komunikacja (27 procent).