De Wever: „Jesteśmy w doliczonym czasie gry” – premier chce porozumienia budżetowego do czwartku 22 października rano, ale nie jest go pewien
Premier Bart De Wever (N-VA) ostrzegł w środę 21 października, że rząd federalny jest „w doliczonym czasie gry”. Celem jest porozumienie budżetowe do czwartku 22 października rano, a bez niego grozi...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Premier Bart De Wever (N-VA) ostrzegł w środę 21 października, że rząd federalny jest „w doliczonym czasie gry”, i wyraził nadzieję na szybkie porozumienie w sprawie wieloletniej ścieżki budżetowej. Jak podaje dziennik La Dernière Heure, celem jest zawarcie porozumienia do czwartku 22 października rano. Premier nie wydaje się jednak optymistą. Rząd chce znaleźć 10 miliardów euro do 2029 r.
Spis treści
„Jesteśmy w doliczonym czasie gry i mogę tylko mieć nadzieję, że partie większości przezwyciężą różnice zdań i zawrą porozumienie” – mówił De Wever w środę rano w komisji Izby Reprezentantów. Pytany po posiedzeniu, czy celem jest czwartek rano, odpowiedział: „Taki jest cel”, po czym nieco się poprawił: „W każdym razie byłoby dobrze”.
Mam nadzieję, że rysuje się kompromis, ale nie jestem tego pewien. Jeśli jedna lub więcej z pięciu partii powie nie, porozumienia nie będzie i będziemy musieli wyciągnąć z tego konsekwencje – dodał premier.
„Mur ciemności” i hamulec zadłużenia
Przed posłami premier nie chciał mówić o szczegółach rozmów. Ponownie przedstawił ponury obraz obecnej sytuacji i presji finansowej, która ciąży na kraju. „Stoimy przed murem ciemności” – ostrzegł, nawiązując do opowiadania science fiction, w którym czarna bariera oddziela światło od ciemności.
Jeśli rząd się nie porozumie, grozi mu rozpoczęcie roku w trybie tymczasowych dwunastych części budżetu (douzièmes provisoires/voorlopige twaalfden). Premier zaproponowałby wtedy przegłosowanie tzw. hamulca zadłużenia (schuldenrem), czyli rezygnacji z indeksacji emerytur, pensji urzędników, zasiłków, budżetów operacyjnych państwa i progów podatkowych.
Rozmowy wznowione w środę wieczorem
Rząd federalny miał wrócić do prac budżetowych w środę, prawdopodobnie pod koniec dnia. Poprzednie rozmowy przerwano w nocy, około północy. Po kilku godzinach dyskusji premier odbył rozmowy dwustronne z wicepremierami. Do zeszłego tygodnia presja spoczywała na MR, teraz największe opory zdaje się mieć Vooruit.
Opozycja: „To ciągle wina innych”
Premier po raz kolejny obwinił poprzedników za sytuację, w jakiej znalazła się Belgia, co nie spodobało się opozycji. „To ciągle ta sama narracja: to wina innych” – mówił Paul Magnette (PS). Raoul Hedebouw (PTB) zaniepokoił się „brakiem nadziei” w wystąpieniu premiera. „To pański główny argument ideologiczny, ale to nie jest program. Brak nadziei to mówienie, że polityka do niczego nie służy” – stwierdził.
Socjaliści, PTB i Ecolo wzywali rząd, by szukał pieniędzy u najzamożniejszych – przy dużych majątkach, spółkach menedżerskich i koncernach naftowych osiągających nadzwyczajne zyski. Opozycja wskazywała też na środki, o których pisze prasa, m.in. zamrożenie dodatku urlopowego dla emerytów.
Rozumiem wasze obawy dotyczące dodatku urlopowego i indeksacji, ale końcem świata będzie kryzys zadłużenia. (…) Wtedy zobaczymy, co trzeba będzie powiedzieć grupom, które dziś nie mogą znieść najmniejszego wysiłku – odpowiedział De Wever.