700 000 rodzin w Belgii przepłaca średnio 700 euro rocznie za prąd i gaz – rusza kampania „Odważ się porównać”, na internecie można zaoszczędzić do 600 euro
Według CREG 700 000 rodzin w Belgii przepłaca średnio 700 euro rocznie za prąd i gaz. SPF/FOD Économie uruchomił kampanię „Odważ się porównać” - na internecie można zaoszczędzić do 600 euro...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Około 700 000 rodzin w Belgii płaci za prąd i gaz średnio o 700 euro rocznie za dużo, bo nigdy nie zmieniło dostawcy energii – wynika z najnowszych danych federalnego regulatora rynku energii CREG. Na stacjonarnym internecie przeciętne gospodarstwo domowe może zaoszczędzić kolejne nawet 600 euro rocznie. Dlatego federalne ministerstwo gospodarki SPF/FOD Économie uruchomiło w środę 21 października kampanię „Osez comparer/Durf vergelijken” („Odważ się porównać”) – informują portal 7sur7, powołując się na agencję Belga, oraz dziennik Het Laatste Nieuws (HLN). Według 7sur7 łączne oszczędności mogą sięgnąć nawet 1 300 euro rocznie.
Kampanię przygotowano razem z belgijskim regulatorem rynku poczty i telekomunikacji IBPT/BIPT, regulatorem CREG oraz urzędem nadzoru finansowego FSMA. Jej celem jest zachęcenie gospodarstw domowych do porównywania umów z różnymi dostawcami.
Setki tysięcy gospodarstw domowych płacą za dużo za energię i usługi telekomunikacyjne. Mimo to wielu konsumentów pozostaje wiernych obecnemu dostawcy, nawet gdy zmiana byłaby korzystna – podsumowuje ministerstwo.
Jak dodaje SPF/FOD Économie, to samo dotyczy umów ubezpieczeniowych, które po zmianie sytuacji rodzinnej przestają odpowiadać obecnym potrzebom gospodarstwa domowego.
Mało kto zmienia operatora
Według władz wiele osób nie korzysta z możliwych oszczędności. Z badania IBPT/BIPT dotyczącego cen usług komórkowych wynika, że 12 procent ankietowanych uważa, iż ich operator w ciągu ostatniego roku sam zmienił zawartość abonamentu. Co piąty badany (19 procent) sądzi, że w tym czasie wzrosła cena. Spośród pierwszej grupy operatora zmieniło tylko 2 procent, a spośród drugiej – zaledwie 1 procent.
Jak zauważa HLN, w psychologii takie trzymanie się tego, co znane, nawet gdy alternatywa jest korzystniejsza, nazywa się efektem status quo (status quo bias).
Jak porównywać umowy
Według HLN pierwszym krokiem jest dokładne przejrzenie faktur, by wiedzieć, ile się obecnie płaci i zużywa. Nie warto też ślepo wybierać najtańszej oferty – lepiej postawić na pakiet dopasowany do własnej sytuacji.
Dziennik radzi korzystać z oficjalnych porównywarek. Część stron to firmy komercyjne, które dostają od dostawcy prowizję, gdy klient przejdzie do niego za ich pośrednictwem. Dlatego niekiedy umieszczają tego dostawcę wyżej na liście, nawet jeśli nie jest to najlepsza oferta dla danej osoby. Oficjalne porównywarki zebrano na stronie kampanii Durf vergelijken.
Rachunek za telekomunikację lub energię może być o kilkaset euro niższy, jeśli porównasz oferty. Kto chce chronić swoją siłę nabywczą, powinien znaleźć czas na zmianę dostawcy – mówi minister ochrony konsumentów Rob Beenders.
„Użytkownicy często tracą korzystniejsze stawki tylko dlatego, że nie wiedzą o ich istnieniu” – dodaje minister ds. cyfryzacji Vanessa Matz.