Prywatna sekretarka byłego szefa Goodyeara stanie przed sądem przysięgłych – jest oskarżona o zabójstwo jego żony w marcu 2025 r.
55-letnia Greet V., prywatna sekretarka byłego wysokiego menedżera koncernu Goodyear, odpowie przed sądem przysięgłych za zabójstwo żony swojego szefa. Kobieta przyznaje się do zabicia ofiary, ale...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Greet V., prywatna sekretarka byłego szefa koncernu oponiarskiego Goodyear na Europę, Bliski Wschód i Afrykę, stanie przed sądem przysięgłych (cour d’assises/hof van assisen) oskarżona o morderstwo. Tak zdecydowała 12 października brukselska izba oskarżeń (chambre des mises en accusation/kamer van inbeschuldigingstelling) – podał we wtorek 20 października dziennik Het Nieuwsblad, powołując się na agencję Belga. 55-latka w marcu 2025 r. odebrała życie żonie swojego pracodawcy, ale utrzymuje, że nie był to czyn zaplanowany.
Ciało znalazł mąż ofiary
W poniedziałek 17 marca 2025 r. to sam menedżer Goodyeara, Chris D., zawiadomił policję. Po powrocie do domu znalazł martwą żonę. Sekcja zwłok wykazała, że kobieta miała cztery obrażenia klatki piersiowej i brzucha zadane tępym lub ostrym narzędziem. Z mieszkania zniknęły też trzy luksusowe zegarki.
Około dwa tygodnie po zbrodni sekretarkę zatrzymano podczas przeszukania jej domu w Steenokkerzeel w Brabancji Flamandzkiej. Dzień później, w sobotę 5 kwietnia, sędzia śledczy postawił jej zarzut morderstwa.
Zwierzyła się przyjaciółce
Według kilku mediów Greet V. sama naprowadziła śledczych na swój trop. Miała zadawać jednej z przyjaciółek „dziwne pytania” o popełnianie zabójstw, a w końcu przyznać się do tego, co zrobiła. Przyjaciółka poszła wtedy na policję.
Kobieta pracowała dla Chrisa D. od trzynastu lat i od pewnego czasu miała z nim romans. Według ustaleń śledztwa trudno jej było pogodzić się z tym, że szef nie zamierza odejść od żony. 17 marca 2025 r. miała w przebraniu przyjechać rowerem pod mieszkanie pary, wejść do środka dorobionym kluczem i zadać ciosy Carmel D.
Greet V. od początku twierdzi, że nie szła do mieszkania z zamiarem zabicia ofiary. O tym, czy działała z premedytacją, rozstrzygnie teraz sąd przysięgłych. Termin procesu nie jest jeszcze znany.