Zdjęcie z kamery ANPR może kosztować podwójnie – za przekroczenie prędkości i za telefon w ręku podczas jazdy
Kierowca przyłapany przez kamerę ANPR na przekroczeniu prędkości może dostać drugi mandat - za telefon w ręku, jeśli widać go na zdjęciu. Potwierdzają to minister sprawiedliwości i policja...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Kierowca, którego kamera ANPR (automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych) przyłapie na przekroczeniu prędkości, może dostać jednocześnie drugi mandat – za korzystanie z telefonu komórkowego za kierownicą. Warunek jest jeden: telefon musi być widoczny na zdjęciu zrobionym przy pierwszym wykroczeniu. Jak informuje w sobotę 17 października dziennik Het Nieuwsblad, potwierdziły to minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) i policja federalna.
Spis treści
Najpierw prędkość albo czerwone światło
Biuro prasowe policji federalnej podkreśla, że punktem wyjścia zawsze musi być stwierdzenie przekroczenia prędkości albo przejazdu na czerwonym świetle. Dopiero potem – w zależności od ustaleń z miejscową prokuraturą – pracownicy regionalnych centrów przetwarzania wykroczeń ręcznie sprawdzają zdjęcia pod kątem korzystania z telefonu. Nie wszystkie prokuratury w Belgii stosują jednak taką praktykę.
Wyrok Sądu Kasacyjnego
Kilka miesięcy temu sprawą zajmował się Sąd Kasacyjny. Miał rozstrzygnąć, czy policja może w ogóle stwierdzać korzystanie z telefonu na podstawie zdjęć z kamer ANPR. Adwokat kierowcy przekonywał, że nie, bo za pomocą tzw. urządzeń działających automatycznie policja może karać tylko za wykroczenia z zamkniętej listy. Sąd Kasacyjny orzekł jednak, że jeśli najpierw zarejestrowano wykroczenie z tej listy, to na tej podstawie można stwierdzić także inne wykroczenia.
Rozwiązanie z Holandii i AI
Ponieważ obecnie zdjęcia są sprawdzane ręcznie, minister mobilności Jean-Luc Crucke (Les Engagés) i minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR) planują sprowadzić do Belgii system stosowany w Holandii. Działają tam specjalne kamery do wykrywania korzystania z telefonu za kierownicą, wspierane przez sztuczną inteligencję (AI).
Mandat za rozmowę przez telefon podczas jazdy wynosi w Belgii, razem z kosztami administracyjnymi, nieco ponad 200 euro.