Włodzimierz Lubański w Brukseli: legenda, Belgia i historie, których nie znajdziesz w statystykach
18 października o godz. 16.00 w Centrum Kulturalnym Wolubilis w Brukseli odbędzie się bezpłatne spotkanie z Włodzimierzem Lubańskim, legendą polskiej piłki nożnej, który od lat mieszka w...
Włodzimierz Lubański: z lewej w 1981 r. jako piłkarz KSC Lokeren (z prawej, obok Grzegorza Laty), z prawej w latach 2011–2012. Fot. Marcel Antonisse / Anefo, Nationaal Archief (CC0); Piotr Drabik (CC BY 2.0); Ja Fryta, Sławek (CC BY-SA 2.0) – Wikimedia Commons 18 października 2026 r., godz. 16.00 – Centrum Kulturalne Wolubilis
Spis treści
Spotkanie z legendą polskiej piłki nożnej, Włodzimierzem Lubańskim, odbędzie się w ramach projektu „Fokus Kultura Polonia”. To międzynarodowy cykl wydarzeń polonijnych realizowanych w krajach Europy Zachodniej oraz w Stanach Zjednoczonych. Projekt jest dofinansowany ze środków Senatu RP, dlatego wstęp na spotkanie jest bezpłatny. Przybywajcie licznie! Obowiązuje wcześniejsza rejestracja: https://www.wolubilis.be/a-voir/fokus-kultura-polonia/
Trzy osobowości, jedno wyjątkowe spotkanie
Rozmowę z Włodzimierzem Lubańskim poprowadzą trzy osoby, których różnorodne doświadczenia pozwolą spojrzeć na legendę polskiego futbolu z kilku perspektyw.
Tadeusz Zwiefka – dziennikarz telewizyjny z wieloletnim doświadczeniem, polityk i były poseł do Parlamentu Europejskiego. Jego umiejętność prowadzenia rozmów i zadawania celnych pytań pomoże wydobyć zarówno najważniejsze fakty z kariery gościa, jak i mniej znane, osobiste wspomnienia.
Ewa Haczyk-Plumley – dziennikarka, autorka scenariusza i reżyserka filmu dokumentalnego „Kapitan”, poświęconego Włodzimierzowi Lubańskiemu. Jej filmowa perspektywa pozwala spojrzeć na bohatera nie tylko przez pryzmat sportowych osiągnięć, lecz także jego życiowej drogi, doświadczeń i osobowości. Obecnie pełni funkcję kierowniczki działu prasowego w Europejskim Komitecie Ekonomiczno-Społecznym w Brukseli, łącząc doświadczenie dziennikarskie z pracą w strukturach instytucji europejskich.
Halinka Jakubowska – uznana rzeźbiarka mieszkająca w Belgii, związana ze środowiskiem polonijnym. Jej obecność wniesie do rozmowy perspektywę świata sztuki oraz doświadczenie życia pomiędzy polską kulturą a belgijską codziennością. Prace artystki można znaleźć między innymi w belgijskiej przestrzeni publicznej.
Lubański – nazwisko, które budzi emocje
Są takie nazwiska, które już przy pierwszych sylabach wywołują uśmiech, przywołują wspomnienia i sprawiają, że w wyobraźni pojawiają się zielona murawa, piłka i wielkie sportowe emocje. Włodzimierz Lubański bez wątpienia należy do tego grona.
Dla jednych jest legendarnym napastnikiem, który zachwycał talentem, instynktem strzeleckim i elegancją na boisku. Dla innych – bohaterem sportowych wspomnień z czasów, gdy mecze reprezentacji Polski gromadziły przed telewizorami całe rodziny. Dla kolejnych pokoleń pozostaje symbolem piłkarskiej klasy, pasji i konsekwencji.
Tym razem nie chodzi jednak o mecz, wynik ani liczbę zdobytych bramek. Chodzi o spotkanie z człowiekiem, którego historia jest nierozerwalnie związana z polskim sportem i który podzieli się swoimi doświadczeniami oraz wspomnieniami z publicznością polonijną w Brukseli. Takie spotkania mają w sobie coś wyjątkowego. Pozwalają na chwilę powrócić do dawnych emocji, przypomnieć sobie wielkie chwile polskiej piłki, posłuchać anegdot i zadać pytania, na które nie znajdziemy odpowiedzi w statystykach ani sportowych kronikach. Bo za każdą legendą kryje się człowiek – z własnymi wspomnieniami, wzruszeniami, poczuciem humoru i historią, której nie da się zamknąć w liczbie strzelonych goli.
Dla Polonii w Brukseli będzie to nie tylko okazja do spotkania z wybitnym sportowcem, lecz także możliwość wspólnego przeżywania polskich emocji – tych, które niezależnie od miejsca zamieszkania i upływu lat wciąż potrafią łączyć ludzi.
Belgia – drugi dom, wybrany świadomie
Choć Włodzimierz Lubański na zawsze zapisał się w historii polskiego futbolu, ważną część swojego życia związał z Belgią. W 1975 roku trafił do KSC Lokeren, gdzie spędził siedem lat, rozegrał 196 meczów ligowych i zdobył 82 bramki. To właśnie z Belgią związał się na stałe po zakończeniu kariery piłkarskiej.
Nie był to przypadkowy wybór. Belgia dała mu możliwość powrotu do wielkiego futbolu po ciężkiej kontuzji, ale również coś znacznie ważniejszego – poczucie akceptacji, bliskie relacje z ludźmi i miejsce, w którym mógł zbudować życie rodzinne. Jak podkreślał w jednym z wywiadów, ułożył sobie życie wśród ludzi, których ceni. W Belgii urodził się również jego syn. Dziś Lubański pozostaje człowiekiem dwóch bliskich mu krajów. Polska to jego korzenie, piłkarska legenda i wspomnienia, a Belgia – drugi dom, z którym związał rodzinę i codzienność.
Dlatego spotkanie z nim w Brukseli będzie czymś więcej niż rozmową o futbolu. To także opowieść o życiowych wyborach, nowych początkach i o tym, że można mieszkać daleko od ojczyzny, nie tracąc z nią więzi.
Grudzień 1978. Kiedy legenda znalazła się na celowniku
Belgijski rozdział życia Włodzimierza Lubańskiego mógł zakończyć się tragicznie. W grudniu 1978 roku, gdy polski napastnik grał już w KSC Lokeren, stał się celem próby porwania. Dwaj członkowie flamandzkiej organizacji skrajnie prawicowej zamierzali uprowadzić znanego polskiego piłkarza, licząc na to, że w zamian uda się doprowadzić do uwolnienia ich znajomego więzionego w Polsce.
Lubańskiemu prawdopodobnie uratował życie przypadek. Kilka tygodni wcześniej zmienił mieszkanie, zachowując jednak ten sam numer telefonu. Napastnicy, próbując ustalić, czy jest w domu, dotarli pod jego dawny adres. Mieszkał tam już wówczas czeski trener. Kiedy otworzył drzwi i zorientował się, że sytuacja jest niebezpieczna, napastnicy oddali strzały. Lubańskiego nie było w mieszkaniu. To właśnie zmiana adresu sprawiła, że uniknął bezpośredniego zagrożenia. Po tym wydarzeniu, ze względów bezpieczeństwa, na dwa tygodnie wrócił do Polski. Sprawców zatrzymano, a piłkarz mógł później wrócić do gry w Lokeren.
Ta historia, przywoływana przez samego Lubańskiego w wywiadach, przypomina, jak nieprzewidywalne potrafi być życie – nawet wtedy, gdy człowiek znajduje się u szczytu sportowej kariery. Nadaje też szczególny wymiar jego późniejszej decyzji, by związać swoje życie z Belgią. Kraj ten stał się jego drugim domem, mimo że początki nie były pozbawione dramatycznych doświadczeń.
Dziś: Belgia, rodzina i wciąż żywa miłość do futbolu
Czym zajmuje się dziś człowiek, który przez lata dostarczał kibicom niezapomnianych sportowych emocji?
Włodzimierz Lubański mieszka w Belgii, gdzie ułożył sobie życie rodzinne i odnalazł drugi dom. Nie prowadzi już życia zawodowego piłkarza, ale futbol wciąż zajmuje ważne miejsce w jego sercu. Śledzi wydarzenia w polskiej i światowej piłce, interesuje się losami Górnika Zabrze, z którym związane są najpiękniejsze lata jego kariery, i od czasu do czasu pojawia się na polskich stadionach. Jak opowiadał w jednym z wywiadów, zdarza mu się również pograć z kolegami w niewielkich, towarzyskich meczach.
Nie odciął się ani od Polski, ani od środowiska sportowego. Odwiedza kraj, spotyka dawnych kolegów i uczestniczy w wydarzeniach, podczas których dzieli się swoimi wspomnieniami. W lutym 2026 roku spotykał się z kibicami w Polsce, opowiadając o swojej karierze, igrzyskach olimpijskich i kulisach wielkiego futbolu.
Być może właśnie w tym tkwi sekret jego popularności: legenda pozostała człowiekiem, dla którego piłka nożna nie jest jedynie rozdziałem zamkniętym w przeszłości, lecz pasją, która wciąż towarzyszy mu w życiu.
Dwa wyjątkowe wydarzenia, jedno popołudnie w Wolubilis
18 października Bruksela stanie się miejscem spotkania z polską kulturą, muzyką i sportem.
O godzinie 16.00 rozpocznie się spotkanie z Włodzimierzem Lubańskim w ramach projektu „Fokus Kultura Polonia”. To okazja, by poznać nie tylko historię wielkiego piłkarza, lecz także człowieka, którego losy na trwałe połączyły Polskę i Belgię.
Z kolei o godzinie 18.30 w Centrum Kulturalnym Wolubilis odbędzie się finał konkursu The Voice of Polonia. Gościem wieczoru będzie zespół „Mr Zoob”.
Bilety na finał The Voice of Polonia w cenie 25 euro są dostępne na stronie Wolubilis.
Warto więc zaplanować całe popołudnie i wieczór – to podwójna okazja do spotkania z polską kulturą i ludźmi, których pasja przekracza granice.
Anna François-Kos