Bank musi od razu oddać pieniądze ofierze phishingu, nawet gdy zarzuca klientowi rażące niedbalstwo – wyrok TSUE w sprawie klientki z Polski
Trybunał Sprawiedliwości UE: bank musi bezzwłocznie zwrócić pieniądze z nieautoryzowanego przelewu, nawet jeśli uważa klienta za rażąco niedbałego. Wyrok zapadł w sprawie klientki polskiego banku i...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Bank, z którego konta oszust wyprowadził pieniądze, musi je klientowi oddać bezzwłocznie – nawet jeśli uważa, że klient sam umożliwił kradzież przez rażące niedbalstwo. Tak orzekł w czwartek 15 października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu w sprawie klientki polskiego banku. Wyrok dotyczy unijnej dyrektywy o usługach płatniczych, więc obowiązuje również w Belgii. Według belgijskiego dziennika gospodarczego De Tijd podważa on sposób, w jaki postępują banki w Belgii.
Spis treści
Fałszywy link „od platformy sprzedażowej”
Jak opisuje Trybunał w komunikacie prasowym, kobieta wystawiła przedmiot na platformie sprzedaży internetowej. Odezwał się rzekomy kupujący i przesłał jej link, który miał pochodzić z platformy i służyć do potwierdzenia sprzedaży. Link prowadził do strony łudząco podobnej do strony jej banku. Klientka wpisała tam dane do logowania do bankowości elektronicznej, a oszust przelał z jej konta na swoje równowartość około 700 euro.
Następnego dnia kobieta zgłosiła oszukańczy przelew w banku. Bank odmówił zwrotu, twierdząc, że klientka przez rażące niedbalstwo nie ochroniła swoich danych uwierzytelniających. Sprawa trafiła do polskiego sądu, a ten zapytał Trybunał o wykładnię prawa Unii.
Najpierw zwrot, potem ewentualny spór
TSUE przypomniał, że przy nieautoryzowanej transakcji bank musi co do zasady zwrócić pieniądze najpóźniej do końca pierwszego dnia roboczego po tym, jak się o niej dowiedział lub został o niej poinformowany. Warunek: klient musi zgłosić transakcję bez zbędnej zwłoki.
Jedyny wyjątek dotyczy sytuacji, gdy bank ma uzasadnione podstawy, by podejrzewać oszustwo ze strony samego klienta, i na piśmie poinformuje o nich właściwy organ krajowy. Samo przekonanie banku, że klient był rażąco niedbały, nie daje prawa do odmowy zwrotu.
Bank może później dochodzić od klienta zwrotu strat, ale musi udowodnić, że wynikają one z umyślnego działania klienta lub jego rażącego niedbalstwa. Ciężar dowodu spoczywa na banku. Według Trybunału takie rozwiązanie zapewnia wysoki poziom ochrony konsumentów – gdyby bank mógł odmówić zwrotu z góry, klient musiałby sam wszczynać postępowanie, z kosztami i niedogodnościami.
Co to oznacza dla klientów banków
Wyrok wiąże sądy wszystkich państw członkowskich, które rozpatrują podobne sprawy. Kto padnie ofiarą phishingu, powinien jak najszybciej zgłosić nieautoryzowaną transakcję w swoim banku – od szybkiego zgłoszenia zależy obowiązek natychmiastowego zwrotu.