Warszawa przyjęła ciosy przeznaczone dla Brukseli – w La Libre apel o wspólne obchody dwustulecia Belgii i powstania listopadowego w 2030 r.
Belgia przygotowuje się do obchodów dwustulecia państwa w 2030 r. Tego samego roku przypada dwusetna rocznica powstania listopadowego, które zatrzymało armię, jaką car Mikołaj I zamierzał wysłać...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Belgia przygotowuje się do obchodów dwustulecia państwa w 2030 r. Tego samego roku przypada dwusetna rocznica wybuchu powstania listopadowego z 29 listopada 1830 r., które zatrzymało armię, jaką car Mikołaj I zamierzał wysłać przeciw Belgii. W tekście gościnnym opublikowanym w czwartek 15 października w dziale opinii dziennika La Libre Belgique autor proponuje, by oba wydarzenia upamiętnić razem. Tekst przybliża też losy polskich emigrantów w Brukseli, m.in. historyka Joachima Lelewela.
Spis treści
Car chciał ruszyć na Belgię
Autor przypomina, że w marcu 2024 r. w Soczi Władimir Putin stwierdził, iż Belgia uzyskała niepodległość dzięki Rosji. Z kolei strona brukselskich muzeów w parku Cinquantenaire wspomina o carze, który bez powstania w Polsce wysłałby wojska do Belgii, ale zalicza to do anegdot.
Mikołaj I miał w tej sprawie motyw osobisty – jego siostra Anna Pawłowna była żoną księcia Wilhelma Orańskiego. Car zarządził mobilizację armii 17 października 1830 r., a część wojsk miała przyjść z Królestwa Polskiego. Spiskowcy z Warszawy, skupieni od 1828 r. wokół podporucznika Piotra Wysockiego, dowiedzieli się o tym 19 i 20 listopada. Perspektywa walki z Belgami przyspieszyła ich decyzję.
Dziesięć miesięcy bez marszu nad Skaldę
24 listopada 1830 r. belgijski Kongres Narodowy ogłosił wieczyste wykluczenie dynastii Orange-Nassau. 29 listopada spiskowcy zaatakowali Belweder, rezydencję wielkiego księcia Konstantego, a powstanie objęło Warszawę i całe Królestwo. 25 stycznia 1831 r. Sejm zdetronizował Mikołaja.
Od lutego do września 1831 r. marszałek Dybicz został powstrzymany pod Olszynką Grochowską, w maju wygrał pod Ostrołęką, a w czerwcu zmarł na cholerę. Jego następca Paskiewicz doprowadził 8 września 1831 r. do kapitulacji Warszawy. Przez dziesięć miesięcy żaden rosyjski żołnierz nie ruszył nad Skaldę. W sierpniu 1831 r., w czasie kampanii dziesięciodniowej, Wilhelm I pobił Belgów pod Leuven, ale wycofał się po interwencji marszałka Gérarda wspieranego przez armię francuską. Francuzi wrócili w 1832 r., by oblegać cytadelę w Antwerpii.
Autor nie przecenia roli Polaków
Autor przyznaje, że niepodległość Belgii wiele zawdzięcza konferencji londyńskiej, dyplomacji brytyjskiej i armii francuskiej. Jak zauważa, rosyjska armia musiałaby przejść przez Prusy, Londyn i Paryż nie pozostałyby bierne, a cholera szerzyła się w imperium już jesienią 1830 r. Powołuje się na książkę Idesbalda Goddeerisa i Pierre’a Lierneux z 2001 r., w której dwóch historyków dochodzi do różnych wniosków. Jego zdaniem kluczowe jest to, że powstanie unieruchomiło armię rosyjską, a młode królestwo zyskało czas, by się umocnić. Rosja uznała je dopiero traktatem londyńskim (tzw. 24 artykułów) w 1839 r.
Belgijski dziennik urzędowy Moniteur belge pisał 7 lipca 1831 r., że Belgia zawdzięcza Polsce „więcej niż podziw”, a nawet życie. Po upadku powstania statut organiczny z 1832 r. zlikwidował Sejm i armię Królestwa Polskiego oraz zamknął Uniwersytet Warszawski. Kilka tysięcy oficerów, posłów i pisarzy wyemigrowało, około sześciu tysięcy do Francji.
Joachim Lelewel w Brukseli
Historyk Joachim Lelewel, przywódca radykalnego skrzydła powstania, został w 1833 r. wydalony z Francji na żądanie ambasadora Rosji. W Brukseli mieszkał 28 lat, z czego 14 przy rue du Chêne 26, a potem przy rue des Éperonniers 58, i z trudem zarabiał na życie. Jego kolekcja monet, którą sam uporządkował, trafiła do państwa i jest jednym z najstarszych zbiorów Gabinetu Monet i Medali.
W 1847 r. Lelewel był wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Demokratycznego w Brukseli, razem z Karolem Marksem. W 1848 r. Fryderyk Engels pozdrowił go podczas wieczoru upamiętniającego powstanie krakowskie. Lelewel zmarł w Paryżu w 1861 r. i został pochowany na Montmartrze, a w 1929 r. jego szczątki przeniesiono na cmentarz na Rossie w Wilnie. Tablica umieszczona w 1948 r. przy rue des Éperonniers przypomina o jego pobycie w Brukseli.
Polscy oficerowie w armii belgijskiej
Armia belgijska, której brakowało kadry, przyjmowała polskich oficerów w 1832 i 1838 r. Ignacy Kruszewski szkolił ułanów i doszedł do stopnia generała. Zimą 1838-1839, w czasie sporu z Hagą o Limburgię i Luksemburg, król Leopold I rozważał powierzenie dowództwa armii Janowi Skrzyneckiemu. Wiedeń zerwał wtedy stosunki dyplomatyczne, Berlin i Petersburg protestowały, a król po kilku miesiącach zrezygnował z tego planu. Skrzynecki pozostał w armii, ale w stanie nieczynnym i bez dowództwa. W 1853 r. Rosja zażądała zwolnienia polskich oficerów, zanim wysłała do Brukseli dyplomatę – 14 lat po uznaniu królestwa.
Propozycje na 2030 r.
Autor proponuje wspólne obchody belgijskiego dwustulecia we wrześniu 2030 r. i polskiego 29 listopada 2030 r. Postuluje, by w ciągu czterech lat opublikować – w oryginale i w przekładzie – dokumenty dyplomatyczne z zimy 1830 r. przechowywane w Moskwie, Hadze i Warszawie. Pracę miałyby prowadzić uniwersytety lowańskie, oba brukselskie (francuskojęzyczny i niderlandzkojęzyczny) oraz Uniwersytet Warszawski.
Wśród propozycji jest też sala w Królewskim Muzeum Armii poświęcona polskim oficerom, z eksponatami wypożyczonymi z Muzeum Wojska Polskiego, obecność polskiej delegacji na place des Martyrs oraz uwzględnienie Lelewela w miejskich trasach zwiedzania.
Autor przypomina na koniec, że w styczniu 1831 r. powstańcy w Warszawie, podczas manifestacji ku czci rosyjskich dekabrystów, wznieśli hasło „Za naszą i waszą wolność”. Jego zdaniem mieszkańcy Belgii mogliby pamiętać, że wśród tych spraw była także ich wolność.