Odcinkowy pomiar prędkości pod Ieper działa od końca sierpnia – jeden kierowca dostał w miesiąc 20 mandatów
Jeden z kierowców w okolicach Ieper (Ypres) we Flandrii Zachodniej dostał w ciągu miesiąca 20 mandatów za przekroczenie prędkości na odcinkach z odcinkowym pomiarem prędkości (trajectcontrole)....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Jeden z kierowców w okolicach Ieper (Ypres) we Flandrii Zachodniej dostał w ciągu miesiąca 20 mandatów za przekroczenie prędkości na odcinkach z odcinkowym pomiarem prędkości (trajectcontrole). Informację podał tygodnik Krant van West-Vlaanderen, a powtórzył ją flamandzki nadawca publiczny VRT.
Spis treści
Kamery stały od 2021 r., włączono je pod koniec sierpnia
Chodzi o dwa odcinki: Provenseweg w Poperinge i Kemmelseweg w Ieper. Kamery stoją tam od 2021 r., ale przez cały ten czas odcinkowy pomiar nie działał. Zmieniło się to pod koniec sierpnia, gdy system uruchomiono. Obowiązujące tam ograniczenia prędkości to 70 i 90 km/h – i jak podkreśla burmistrz Ieper Katrien Desomer (Team Ieper), obowiązywały one także wcześniej, z kamerami czy bez nich.
Nie wiadomo, ile mandatów wystawiono łącznie ani ilu kierowców je dostało.
Adwokatka: ludzi nikt nie uprzedził
Adwokatka Sophie Gruwez mówi w Krant van West-Vlaanderen, że od uruchomienia kamer zasypują ją skargi niezadowolonych kierowców. Niektórzy jej klienci dostali już ponad 20 mandatów. Jej zdaniem kamery przez lata nie działały, a teraz nagle je włączono bez uprzedzenia kierowców. Krytykuje też to, że mandaty przychodzą z dużym opóźnieniem – kierowca może więc wielokrotnie przejechać ten sam odcinek za szybko, zanim dowie się o pierwszej karze.
Burmistrz: kontroli alkoholowych też nie zapowiadamy
Burmistrz Desomer odpowiada, że informowanie o uruchomieniu kamer nie jest zadaniem gminy ani policji. Porównuje to do kontroli alkoholowych, których miejsc policja również z wyprzedzeniem nie ogłasza. Wyjaśnia, że urządzenia należą do regionu flamandzkiego, mandaty przetwarza centrum we Flandrii Wschodniej, a pieniądze pobiera państwo federalne i przekazuje Flandrii jako zarządcy dróg.
„Kierowcy po prostu muszą trzymać się ograniczenia prędkości” – mówi burmistrz. Jak dodaje, skoro ktoś został 20 razy sfotografowany, to znaczy, że 20 razy jechał za szybko.
Co warto wiedzieć
Odcinkowy pomiar prędkości liczy średnią prędkość między dwiema kamerami, więc chwilowe zwolnienie przy samej kamerze nie pomaga. Mandat przychodzi pocztą, często po kilku tygodniach. Kto regularnie jeździ tą samą trasą, powinien trzymać się limitu na całym odcinku – także tam, gdzie kamery przez lata stały wyłączone.