1 200 sprzeciwów wobec ponownego otwarcia składowiska REMO w Houthalen-Helchteren – mieszkańcy obawiają się smrodu i skutków dla zdrowia
Mieszkańcy okolic składowiska odpadów REMO w Houthalen-Helchteren w Limburgii złożyli w urzędzie gminy 1 200 sprzeciwów wobec planu jego ponownego otwarcia. Firma Groep Machiels chce przez 17 lat...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Mieszkańcy okolic składowiska odpadów REMO w Houthalen-Helchteren w Limburgii złożyli w urzędzie gminy 1 200 sprzeciwów wobec planu jego ponownego otwarcia. Firma Groep Machiels chce przez 17 lat składować tam 5 mln ton odpadów. Okoliczni mieszkańcy boją się uciążliwego zapachu i wpływu na zdrowie – informuje flamandzki nadawca publiczny VRT.
Spis treści
Składowisko zamknięte od 2020 r.
Składowisko REMO zamknięto w 2020 r., bo zabrakło na nim dozwolonego miejsca na odpady. Ówczesna flamandzka minister środowiska Zuhal Demir (N-VA) nie chciała wydać nowego pozwolenia, ponieważ raport o oddziaływaniu na środowisko był nieaktualny. Na początku lipca Groep Machiels złożyła nowy wniosek o pozwolenie.
Według inicjatora petycji Marcela Lijnena chodzi o 5 mln ton odpadów przemysłowych, w tym odpadów chemicznych i azbestu. Jak wylicza, oznaczałoby to około 400 000 kursów ciężarówek i hałdę odpadów wysoką na mniej więcej 20 metrów.
Zarzuty wobec raportu środowiskowego
Mieszkańcy krytykują raport o oddziaływaniu na środowisko (MER) jako zbyt ogólnikowy. Według Lijnena mowa w nim o „najlepszych dostępnych technikach” ograniczania odorów, ale nigdzie nie zostały one konkretnie opisane. Brakuje też jasnych procedur pomiaru wpływu na środowisko. Okoliczni mieszkańcy chcą całodobowych pomiarów.
Firma chce składować odpady w czterech wyrobiskach na terenie REMO. Jak twierdzi Lijnen, w przypadku jednego z nich sądy kilku instancji orzekły, że zostało wykopane nielegalnie i musi zostać zasypane piaskiem, a nie odpadami. Firma może jeszcze odwołać się do Sądu Kasacyjnego.
„Dawid przeciw Goliatowi”
Hayrire Kahraman, która przez całe życie mieszka w dawnym osiedlu górniczym Lindeman w sąsiedniej gminie Heusden-Zolder, mówi, że dorastała w smrodzie składowiska. Jak podkreśla, mieszkańcy przez ponad 40 lat znosili uciążliwe zapachy i żyli w ciągłej niepewności, dlatego zamknięcie REMO przyjęli z ulgą. Działacze porównują swoją walkę z dużą firmą do starcia Dawida z Goliatem.
Burmistrz Houthalen-Helchteren Alain Yzermans już wcześniej zapowiedział, że jest przeciwny ponownemu otwarciu składowiska i wyda negatywną opinię.