Ponad 100 imienników św. Gummarusa spotkało się w Lier – najmłodszy ma rok, najstarszy 99 lat
W Lier zebrało się w niedzielę ponad 100 osób noszących imię św. Gummarusa, patrona miasta – informuje nadawca publiczny VRT. Takiego spotkania nie było od 1990 r. Najmłodszy Gommaar miał rok,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W Lier zebrało się w niedzielę ponad 100 osób noszących imię św. Gummarusa, patrona miasta – informuje nadawca publiczny VRT. Takiego spotkania nie było od 1990 r. Najmłodszy Gommaar miał rok, najstarszy 99 lat. Wszyscy pozowali do wspólnego zdjęcia przed ratuszem.
Pomysłodawcami spotkania byli Thomas Renders i Tanguy Goetze. Obaj mają Gummarus jako jedno ze swoich imion, a Tanguy był obecny przy wspólnym zdjęciu w 1990 r.
„Temat wypłynął podczas wieczoru w kawiarni i uznaliśmy, że to dobry pomysł, by wrócić do tradycji” – opowiada Renders. Organizatorzy ogłosili apel w mediach i są bardzo zadowoleni z odzewu.
Z Flandrii Wschodniej, a nawet ze Szwajcarii
Jak relacjonuje Renders, na spotkanie przyjechali ludzie z Flandrii Wschodniej, Brabancji Flamandzkiej, a nawet ze Szwajcarii. „Najmłodszy ma rok, a najstarszy 99 lat, to naprawdę wyjątkowe” – podkreśla. Jak dodaje, ludzie sami podchodzą do organizatorów i mówią, że to miłe, że taka inicjatywa znów się odbywa.
Około 15-20 uczestników było też na spotkaniu w 1990 r., wśród nich 39-letni Gommaar D’Hulst, który obecnie mieszka w Szwajcarii. Miał wtedy trzy lata i był najmłodszym uczestnikiem. Jak mówi, to coś szczególnego, bo niewiele osób nosi imię Gommaar.
Zgadza się z tym ośmioletni Gommaar Sorret, któremu imię wybrała mama. Jak wyjaśnia, kolega z jej pracy miał wujka o imieniu Gummarius, a kiedy była w ciąży, istniał też teatr lalek Gommaar – wtedy uznała, że syn musi się tak nazywać.
Najmłodszy i najstarszy
Najmłodszy uczestnik, roczny Francis Gommaar, dostał imię po ojcu chrzestnym Gommaarze Hellemansie, który również przyszedł na spotkanie. „W rodzinie tradycją jest, że zawsze daje się imię ojca chrzestnego i matki chrzestnej” – mówi Hellemans, który jest rodowitym mieszkańcem Lier i jest dumny ze swojego imienia.
Z Lier pochodzi też najstarszy uczestnik, 99-letni Gommaar Van Bauwel. Jak opowiada, jego imię słyszy się obecnie rzadko. Mamie wydawało się za długie, więc zawsze wołała na niego „Meir”.
Także kobiety
Na spotkaniu nie zabrakło kobiet, które mają w imionach Gummara, Gommaar lub Goemmer. 69-letnia Mia z Lier oficjalnie nazywa się Maria Gommaar i również jest dumna ze swojego imienia. Była już na poprzednim spotkaniu i cieszy się, że odbyło się ono ponownie.
Wszyscy Gummarusowie, Gommaarowie i panie o imieniu Gummara pozowali na schodach ratusza w Lier, by uwiecznić tę wyjątkową chwilę. Nie wiadomo jeszcze, czy w kolejnych latach spotkanie się powtórzy. „Musimy się jeszcze nad tym zastanowić” – mówi Thomas Renders.