Kemping w Middelkerke do opróżnienia do 31 grudnia – 78-letnia mieszkanka Jurbise szacuje koszt przeprowadzki na co najmniej 10 000 euro
Kemping w Middelkerke na wybrzeżu belgijskim ma zostać całkowicie opróżniony do 31 grudnia 2026 r. Swoją przyczepę musi stamtąd zabrać m.in. 78-letnia Claudine Vandewalle z Jurbise, która dowiedziała...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Kemping w Middelkerke na wybrzeżu belgijskim ma zostać całkowicie opróżniony do 31 grudnia 2026 r. Swoją przyczepę musi stamtąd zabrać m.in. 78-letnia Claudine Vandewalle z Jurbise, która dowiedziała się o tym w ubiegły piątek z lokalnej prasy niderlandzkojęzycznej – podaje portal Sudinfo, powołując się także na nadawcę publicznego VRT. Firma Westend Resort Group, która od 2027 r. ma zarządzać terenem przez kolejne 40 lat, tłumaczy decyzję względami bezpieczeństwa. Sama przeprowadzka będzie kosztować mieszkankę Jurbise co najmniej 10 000 euro.
Spis treści
Wygasłe przeglądy i względy bezpieczeństwa
Jak wyjaśnia Westend Resort Group w rozmowie z VRT, przeglądy kempingu straciły ważność, zarówno w zakresie instalacji elektrycznej, jak i bezpieczeństwa przeciwpożarowego.
Dalszy pobyt na terenie nie jest więc możliwy ze względów bezpieczeństwa. Dlatego całkowite opróżnienie terenu 31 grudnia 2026 r. jest konieczne – podkreśla firma.
Dla Claudine Vandewalle to bardzo zła wiadomość. Jak mówi, wydała dużo pieniędzy na swój „dom” na kempingu, a niedawno wyremontowała taras przed nim. Z miejscem łączy ją wiele wspomnień: regularnie spędzała tam wakacje, a gdy nie ona, przyjeżdżały dzieci – prawie zawsze ktoś tam był. Z sąsiadami żyła w bardzo dobrych stosunkach, a atmosfera na kempingu zawsze była dobra.
Niecałe trzy miesiące na przeprowadzkę
Mieszkanka Jurbise ma niecałe trzy miesiące na zorganizowanie przeprowadzki. „To szaleństwo dowiedzieć się o wszystkim zaledwie trzy miesiące przed terminem” – mówi. Musi znaleźć nowy kemping, który przyjmie jej domek, oraz firmę gotową wykonać przeprowadzkę, a potem ponownie podłączyć mobilny dom do prądu i wody. Jak podkreśla, koszt wyniesie co najmniej 10 000 euro.
Choć decyzja wydaje się drastyczna, kemping działa zgodnie z prawem. „Procedura jest zgodna z przepisami. Na pewno jednak nie jest łatwo znaleźć nowe miejsce na wybrzeżu. To też wymaga czasu. Trochę żałuję, że ludzie nie mają go więcej” – powiedział VRT Dirk Metsu z federacji kempingowej Recread.
Szuka miejsca po francuskiej stronie granicy
Sprzedaż przyczepy nigdy nie wchodziła w grę – jak tłumaczy Claudine Vandewalle, dostałaby za nią śmiesznie małą kwotę, około 3 000 euro. Nie przewidziano też żadnych pieniędzy na pokrycie kosztów wysiedlenia. Dlatego 78-latka szuka kempingu, który przyjmie ją po stronie francuskiej, a potem będzie musiała zorganizować przeprowadzkę, co – jak przyznaje – wcale nie jest proste.