Praca w policji przyciąga mimo zamieszek – na Job Day w Brukseli przyszło 2 500 osób, dla wielu argumentem jest „premia brukselska”
Dzień rekrutacyjny policji w budynkach Thurn & Taxis w Brukseli przyciągnął w sobotę 10 października 2 500 zainteresowanych. Wydarzenie odbyło się dzień po poważnych zamieszkach, do których...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Dzień rekrutacyjny policji w budynkach Thurn & Taxis w Brukseli przyciągnął w sobotę 10 października 2 500 zainteresowanych. Wydarzenie odbyło się dzień po poważnych zamieszkach, do których doszło na marginesie piątkowej manifestacji związkowej – informuje brukselski portal BRUZZ.
Spis treści
Więcej chętnych niż zwykle
Wśród odwiedzających było 900 osób niderlandzkojęzycznych i 1 600 francuskojęzycznych.
Nasze targi pracy przyciągają zwykle około 2 000 odwiedzających. Przy 2 500 zapisach zainteresowanie jest więc jeszcze większe niż wcześniej.
– mówi An Berger, rzeczniczka policji federalnej.
Celem dnia było pokazanie w jednym miejscu całego wachlarza zawodów w policji: od agenta ochrony przy transporcie więźniów, przez wyspecjalizowane jednostki interwencyjne, po śledczego i specjalistę od dronów. Obecna była też policja drogowa, kolejowa, lotnicza i wodna.
Nowością tej edycji były stoiska służb spoza policji, m.in. armii, operatorów numerów alarmowych 112, służby więziennej i brukselskiej straży pożarnej. Jedna sala była przeznaczona na składanie kandydatur i zapisy na testy selekcyjne. Stoiska odwiedzili federalny minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR) i ministra sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V).
„Premia brukselska” przekonuje
Młodzi Flamandowie, którzy rozważają pracę w brukselskiej policji, pytali przede wszystkim o sprawy praktyczne: czas dojazdu, wymaganą znajomość języków i warunki finansowe.
Dzięki różnym dodatkom, m.in. za wierność służbie i dwujęzyczność, policjanci w Brukseli zarabiają rocznie kilkaset euro więcej niż w innych częściach kraju. To rekompensata za ryzyko pracy w wielkim mieście. Różnica w wynagrodzeniu w porównaniu z flamandzkimi gminami wokół Brukseli została jednak niedawno zmniejszona. Praca w Brukseli może też być trampoliną w karierze, bo w krótkim czasie można zetknąć się z bardzo różnymi sprawami.
W dniu, w którym zlikwidują premię brukselską, wszystko się skończy.
– można było usłyszeć podczas dnia rekrutacyjnego.
Policjanci o piątkowych zamieszkach
Stoisko miała też brukselska policja do tłumienia zamieszek. Jeden z jej członków mówił, że niechęć części społeczeństwa należy do tej pracy.
Każdy ma prawo demonstrować. Wzywa się nas tylko wtedy, gdy dzieje się źle. Nikt nie lubi, kiedy przyjeżdżamy.
– mówi policjant. Jak dodał, w ostatnim czasie część demonstrantów jest bardziej agresywna niż dawniej i wyraźnie młodsza.