Belgijki wygrały z Polską 1:0 w pierwszym meczu barażowym o mundial 2027 – rewanż we wtorek w Polsce
Aktualizacja, godz. 8.41: Rewanż z Polską odbędzie się we wtorek 13 października o godz. 18.00 w Gdańsku – podaje agencja Belga. Strzelczyni jedynego gola Elena Dhont mówiła po meczu, że...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Aktualizacja, godz. 8.41: Rewanż z Polską odbędzie się we wtorek 13 października o godz. 18.00 w Gdańsku – podaje agencja Belga. Strzelczyni jedynego gola Elena Dhont mówiła po meczu, że zwycięstwo daje jej ogromną pewność siebie, a drużyna chce teraz cieszyć się chwilą i podejść do wtorkowego spotkania z dużym entuzjazmem. Bramkarka Lowiese Seynhaeve, która obroniła rzut karny, oceniła, że mecz mógł się skończyć wynikiem 3-0, i pochwaliła polską bramkarkę za bardzo dobre interwencje. Przed rewanżem Belgijki chcą dokładnie przeanalizować pierwsze spotkanie i grać bardziej swoją grę.
Spis treści
Reprezentacja Belgii kobiet, nazywana Red Flames, pokonała w piątek 9 października u siebie Polskę 1:0 w pierwszym meczu barażowym o awans na piłkarskie mistrzostwa świata w 2027 roku. Jedynego gola strzeliła Elena Dhont w doliczonym czasie pierwszej połowy. Rewanż odbędzie się we wtorek w Polsce – podaje nadawca publiczny RTBF.
Bramkarka Seweryn długo trzymała Polki w grze
Belgijki ruszyły do ataku od pierwszych minut. Polska bramkarka Seweryn obroniła mocny strzał z dystansu Toloby, a chwilę później także strzał głową z bliska Detruyer i uderzenie z daleka Cayman. Gospodynie miały trzy celne strzały i trzy dogodne sytuacje, ale bez gola. Polki z czasem zaczęły odpowiadać i kilka razy zaniepokoiły belgijską obronę, jednak również nie trafiły do siatki.
Około 30. minuty, po dośrodkowaniu kapitan Belgijek Tessy Wullaert, jedna z zawodniczek gospodarzy została przytrzymana za koszulkę w polu karnym. Sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny, ale strzał Wullaert był za słaby i niecelny – Seweryn znów obroniła.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Dhont dostała piłkę w polu karnym i strzałem z pierwszej piłki dała Belgii prowadzenie 1:0. Według RTBF zasłużone.
Pajor nie wykorzystała rzutu karnego
Na początku drugiej połowy Polki też dostały rzut karny – Belgijka Kees przytrzymała w polu karnym Dudek. Do piłki podeszła gwiazda polskiej drużyny Pajor, ale jej strzał świetnie obroniła belgijska bramkarka Seynhaeve.
W kolejnych minutach rosło napięcie, a gra stała się bardziej nerwowa. Polska naciskała, ale brakowało jej precyzji – strzał głową po rzucie rożnym minął belgijską bramkę o centymetry, a uderzenie z bliska złapała Seynhaeve. Belgijki próbowały rozstrzygnąć mecz, jednak znów zatrzymywała je Seweryn, według RTBF wyjątkowa w piątkowym meczu. Po czterech minutach doliczonego czasu sędzia zakończył spotkanie.
Przed Belgijkami nawet trzy baraże
Belgia nigdy jeszcze nie grała na mistrzostwach świata kobiet. By awansować, Red Flames muszą przejść dwa, a potencjalnie nawet trzy etapy baraży – pierwszym przeciwnikiem jest Polska. Zwycięstwo 1:0 daje Belgijkom przewagę przed rewanżem, ale – jak pisze RTBF – pracę trzeba jeszcze dokończyć w Polsce.