Samoloty nad Brukselą – minister Crucke przedstawił plan ograniczenia hałasu, krytyka z Brukseli i Flandrii
Federalny minister mobilności Jean-Luc Crucke przedstawił w czwartek 8 października pakiet działań, które mają ograniczyć uciążliwości dla mieszkańców okolic lotniska Brussels Airport w Zaventem....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Federalny minister mobilności Jean-Luc Crucke przedstawił w czwartek 8 października pakiet działań, które mają ograniczyć uciążliwości dla mieszkańców okolic lotniska Brussels Airport w Zaventem. Chodzi m.in. o cichsze podejście samolotów do lądowania, starty od samego progu pasa poza godzinami szczytu i analizę nowego wariantu lądowań nad Brukselą. Jak podaje brukselska stacja BX1, propozycje nie przekonały wszystkich – krytykują je zarówno brukselscy politycy, jak i flamandzcy partnerzy koalicyjni ministra.
Spis treści
Cichsze podejście i więcej kontroli
Wśród zapowiedzianych działań jest ciągłe, cichsze zniżanie samolotów podczas podejścia do lotniska, analiza podniesienia do 4 000 stóp wysokości, na której samoloty są przejmowane przed rozpoczęciem zniżania, oraz starty od progu pasa poza godzinami szczytu. Minister zapowiedział też wzmocnienie kontroli inspekcji lotniczej podległej Dyrekcji Generalnej Transportu Lotniczego (DGTA), która ma regularnie sprawdzać, czy wydane instrukcje są przestrzegane.
Crucke chce również, by badanie wpływu na środowisko, zlecone przez państwo belgijskie francuskiej firmie doradczej ENVISA po wyrokach sądowych, zostało uzupełnione. Jego wnioski nie uwzględniają bowiem danych z 2025 roku, w tym częstszego korzystania z pasa 07 lewego, krytykowanego w Brukseli. Operator kontroli ruchu lotniczego Skeyes ma co pół roku organizować spotkania informacyjne dla mieszkańców i gmin. Zmiany strukturalne, w tym ustawa lotnicza, mają nadejść, ale nie przed 2027 rokiem.
Wiatr, limity hałasu i „trasa Crucke”
Minister chce doprecyzować instrukcję dla kontrolerów ruchu lotniczego, jak uwzględniać kryterium wiatru i porywów, które decyduje o przełączaniu systemu preferencyjnego wykorzystania pasów. Chodzi o normę wiatru w ogon dla pasów 25 i 07 – według BX1 ma ona wynosić średnio 7 węzłów, z porywami do 8 węzłów. Crucke zamierza też rozmawiać z liniami lotniczymi o obniżeniu limitów hałasu (tzw. Quota Count) z 24 do 16 między godz. 22.00 a 23.00 oraz z 16 do 8 między godz. 6.00 a 7.00.
W sprawie trasy RNP 07 lewej, nazywanej przez niektórych „trasą Crucke”, która zwiększa uciążliwości dla setek tysięcy mieszkańców Brukseli, minister zapowiedział kilkumiesięczną analizę wariantu z zakrzywionym podejściem, również z nawigacją satelitarną. Byłby on używany na zmianę z trasą RNP 07 lewą, by przy lądowaniach nie obciążać stale tych samych mieszkańców. Nawet jeśli zostanie wprowadzony, trzeba będzie na to poczekać jeszcze kilka miesięcy.
Według ministra plan uwzględnia zarówno interesy gospodarcze lotniska, którym działania nie zaszkodzą, jak i uciążliwości dla mieszkańców. To także odpowiedź na wyrok z 26 lutego 2025 roku – sąd zobowiązał ministra do przedstawienia działań stronom sporu do 1 października.
W każdym razie nie ma mowy o tym, by robić z tego sprawę wspólnotową
– podkreślił Crucke.
Les Engagés za, N-VA i CD&V przeciw
Brukselska federacja partii Les Engagés przyjęła zapowiedzi ministra pozytywnie.
Jean-Luc Crucke bierze odpowiedzialność w szczególnie trudnej sprawie. Zapowiedzi dają konkretne odpowiedzi na kilka obaw mieszkańców. Nie wszystko jest rozwiązane, ale ten krok się liczy. Nasza federacja będzie uważnie śledzić ich wdrażanie i poprawę, jaką przyniosą mieszkańcom
– mówi przewodniczący federacji Victor Wiard.
W Izbie Reprezentantów obaj flamandzcy partnerzy koalicyjni bardzo ostro skrytykowali jednak propozycje przedstawione w czwartek w południe na konferencji prasowej. „Jeśli myśli pan, że może przenieść uciążliwości z Brukseli do Flandrii, to nie przejdzie” – ostrzegł Bert Wollants (N-VA), który wezwał ministra do przedstawienia projektu ustawy lotniczej do końca roku. „To, czego się dowiedziałam, niepokoi mnie” – dodała Tine Gielis (CD&V). Zaapelowała o „dobrą ustawę” i zapowiedziała, że w przeciwnym razie CD&V zażąda, by Flandria wszczęła procedurę konfliktu interesów. „Droga konsultacji to droga, którą trzeba iść. Inaczej ryzykuje pan wywołanie wojny wspólnotowej” – ostrzegła.
„Organizowanie hałasu, a nie jego ograniczanie”
Socjalistyczny poseł Ridouane Chahid (PS) uważa, że działania nie odpowiadają na najważniejsze wyzwanie, czyli realne i trwałe ograniczenie uciążliwości. Jak mówi, trasa RNP 07L, przedstawiana jako tymczasowa, od ponad roku skupia lądowania nad północą i zachodem Brukseli, a propozycje ministra przypominają raczej „organizowanie hałasu niż jego ograniczanie”. Jego zdaniem naprzemienne korzystanie z prostej trasy RNP 07L i z trasy zakrzywionej oznacza jedynie inne rozłożenie przelotów między dzielnicami.
Mieszkańcy Brukseli oczekują, że ktoś zajmie się problemem, a nie go przeniesie, i że skończy się to powietrzne nękanie
– mówi Chahid.
Poseł przypomniał, że wyrok z 26 lutego 2025 roku nałożył na państwo obowiązki dotyczące m.in. tras nad kanałem i obwodnicą Ring oraz lądowań na pasie 01. Zarzucił też ministrowi zrzucanie odpowiedzialności na Skeyes. Rolą ministra jest według niego wyznaczenie jasnych ram politycznych, zagwarantowanie przestrzegania wyroków i szukanie razem z operatorami i regionami rozwiązania, które chroni mieszkańców.
Brukselska sekretarz stanu ds. środowiska Ans Persoons nazwała propozycje „kotem w worku”.
Mieszkańcy najgęściej zaludnionych dzielnic kraju wciąż płacą za problem, który minister sam stworzył, uruchamiając tę trasę. Hałas i obciążenie dla mieszkańców Brukseli, nad którymi przelatują samoloty, pozostają. Tak wynika z badania, które minister sam zamówił. Wszystko znów odłożono na później, a cierpliwość mieszkańców jest na wyczerpaniu. Chodzi o zdrowie i dobre samopoczucie 300 000 osób
– mówi Persoons.