Rzadka kania ruda nad Brukselą – miłośnicy ptaków liczą na nią podczas jesiennych przelotów
Jesienne przeloty ptaków trwają w najlepsze, a ornitolodzy obserwujący niebo nad Brukselą mają w tym roku większe niż zwykle szanse, by zobaczyć kanię rudą – piszą brukselski portal BRUZZ i...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Jesienne przeloty ptaków trwają w najlepsze, a ornitolodzy obserwujący niebo nad Brukselą mają w tym roku większe niż zwykle szanse, by zobaczyć kanię rudą – piszą brukselski portal BRUZZ i nadawca publiczny VRT (serwis VRT NWS). Organizacja przyrodnicza Natuurpunt Brussel zaprasza miłośników ptaków 17 października na wspólną obserwację przy moście kolejowym w Neerpede na Anderlechcie. Kania ruda to drapieżnik ulubiony przez obserwatorów, a w tym roku nad Belgią przelatuje ich wyjątkowo dużo.
Spis treści
Miłośnicy ptaków przygotowują się do liczenia gatunków, które lecą na południe, by przezimować w cieplejszych krajach. W Brukseli znane punkty obserwacji przelotów znajdują się m.in. przy bazylice Koekelberg, szpitalu Brugmann, terenie Josaphat-friche, moście Kattenbrug na Watermael-Boitsfort i w dolinie Koeivijverdal na Anderlechcie.
Wspólna obserwacja w Neerpede
W tym ostatnim miejscu, przy moście kolejowym w Neerpede, Natuurpunt Brussel organizuje 17 października spotkanie dla obserwatorów ptaków.
Rozciąga się stamtąd piękny widok na ptaki szybujące nad pagórkowatym krajobrazem – mówi ekspertka od ptaków Marina Opsomer z Natuurpunt Brussel.
Jak wyjaśnia, uczestnicy będą mogli zobaczyć m.in. świergotki łąkowe, zięby, szpaki i grzywacze. Szansa na kanię rudą jest znacznie mniejsza, ale większa niż w poprzednich latach. „Jeśli się uda, otworzę butelkę szampana” – zapowiada Opsomer.
Królewski ptak
Kania ruda, drapieżnik z rodziny jastrzębiowatych, jest ulubieńcem publiczności. Jak zauważa Opsomer, nie bez powodu po francusku nazywa się ją milan royal, czyli kania królewska.
Lata bardzo pięknie, a głęboko wcięty ogon sprawia, że jest niezwykle zwrotna podczas polowania. Wyróżnia się też rdzawobrązowym upierzeniem z białymi plamami, jaśniejszą głową i dużymi, smukłymi skrzydłami. Jej rozpiętość skrzydeł wynosi około 160 cm – wyjaśnia ekspertka.
Według niej to ptak symboliczny dla Europy. „To jeden z nielicznych drapieżników, które prawie nigdy nie opuszczają Europy” – podkreśla. W Belgii kania ruda czuje się jak w domu w Ardenach, ale największe populacje żyją w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Szwajcarii i Szwecji. „Zimy spędzają głównie na południu Francji i w Hiszpanii, choć przez zmiany klimatu niektóre ptaki zostają teraz tam, gdzie się rozmnażają” – dodaje Opsomer.
Więcej przelotów niż zwykle
Ornitolodzy zauważają, że w tym roku nad Belgią przelatuje więcej kań rudych niż zwykle, w drodze z północnej Europy na południe. Pod koniec września we Flandrii pobito nawet dzienny rekord podczas liczenia przelotów – w rezerwacie przyrody w Turnhout przeleciało 27 kań rudych. Także w Brukseli pod koniec ubiegłego miesiąca widziano je w kilku punktach obserwacji, m.in. na Anderlechcie. Możliwe, że z powodu ciepłej pogody ptaki nie spieszą się z odlotem na południe i zostają nieco dłużej.
Według specjalistów większa liczba przelatujących ptaków wiąże się ze spektakularnym wzrostem populacji lęgowej w Szwecji. „Kaniom rudym ogólnie dobrze się wiedzie” – mówi Opsomer. Powołuje się na badania, według których liczba kań rudych wzrosła w ciągu ostatnich 10 lat o ponad 30 procent.
Dużym problemem pozostaje jednak zatrucie. Kanie żywią się m.in. martwymi zwierzętami, które same czasem padły od trucizny, wciąż obecnej w ich ciałach – zaznacza ekspertka.
Może kiedyś zamieszka w Brukseli
Zdaniem brukselskiej ekspertki nie można wykluczyć, że kania ruda w przyszłości nie tylko będzie przelatywać nad Brukselą, ale także się w niej osiedli. W przeszłości była podobno nawet ptakiem miejskim. „Choć to było już dawno temu” – przyznaje Opsomer.
Ale to nie jest płochliwy ptak i jest wszystkożerny. W Szwajcarii przylatuje na tarasy i do ogrodów ludzi, którzy zostawiają tam odpadki albo karmią ptaki odpadami z uboju – mówi.
Jak wyjaśnia Opsomer, kania ruda szuka pożywienia w zróżnicowanych, półotwartych krajobrazach, gdzie na otwartych terenach może polować, a w lasach wyprowadzać lęgi. „Gniazdo buduje na wysokich drzewach” – dodaje. Być może w najbliższych latach kanie rude będzie można zobaczyć na drzewach na skraju Lasu Sońskiego.