Minister Glatigny po kilku dniach protestów uczniów apeluje o spokój – »Niech młodzi się wypowiadają, ale nie niszczą«
Minister edukacji Federacji Walonia-Bruksela Valérie Glatigny (MR) po kilku dniach protestów uczniów szkół średnich zaapelowała o uspokojenie sytuacji i powrót młodzieży do nauki. Jak podaje portal...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Minister edukacji Federacji Walonia-Bruksela Valérie Glatigny (MR) po kilku dniach protestów uczniów szkół średnich zaapelowała o uspokojenie sytuacji i powrót młodzieży do nauki. Jak podaje portal Sudinfo, minister wezwała uczniów do krytycznego podchodzenia do informacji, które do nich docierają, oraz odrzuciła część zarzutów dotyczących swoich reform, określając je jako nieprawdziwe. Zadeklarowała również gotowość do rozmowy z młodzieżą – w środę 7 października może przyjąć delegację Komitetu Uczniów Francuskojęzycznych. W piątek 9 października ma się natomiast odbyć ogólnokrajowa demonstracja przeciwko polityce rządu federalnego koalicji „Arizona”, zwołana przez związki zawodowe.
Spis treści
Apel o powrót do nauki
Jak zaznacza Sudinfo, Valérie Glatigny chce przede wszystkim, aby uczniowie ponownie skupili się na nauce. We wtorek 6 października tak się jednak jeszcze nie stało, zwłaszcza w Liège. Portal zwraca uwagę, że nie wiadomo, czy apel ministry zostanie wysłuchany przed zaplanowaną na piątek manifestacją. Związek zawodowy sektora publicznego CGSP przypomniał we wtorek, że popiera ruch uczniów.
Skupienie się na nauce jest ważne, bo świat na nich nie poczeka, a ostatnie wyniki badań PISA nie są zbyt dobre. Potrzebujemy ich, by przejęli po nas pałeczkę. Niech młodzi się wypowiadają – tak, niech niszczą – nie! – mówi Valérie Glatigny.
Minister podziękowała dyrekcjom szkół, które podejmują działania, aby uczniowie wrócili do klas. Jak stwierdziła, część nauczycieli niestety w pewnym stopniu zachęcała młodzież do wychodzenia na ulice.
Rozumiemy, że dwie dodatkowe lekcje tygodniowo przy tablicy w wyższych klasach szkoły średniej są trudne do zaakceptowania, ale sprzeciwiam się nieprawdziwym informacjom, które słyszę, i tej niedopuszczalnej przemocy, która przesłania postulaty młodych ludzi – podkreśla.
„Bądźcie krytyczni”
Glatigny zaznacza, że młodzi ludzie oczekują dobrej jakości nauczania, które pozwoli im znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie, i że ten postulat został usłyszany. Jednocześnie podkreśliła, że nawoływanie do przemocy seksualnej, seksistowskie obelgi czy brak szacunku wobec policji są całkowicie niedopuszczalne. To właśnie dlatego, jak wyjaśniła, apeluje o spokojny powrót uczniów do szkół.
Do protestującej młodzieży minister skierowała również osobny apel.
Zachowajcie rozwagę wobec tego, co się dzieje, bądźcie krytyczni wobec tego, co się wam mówi. Niektórzy podsycają gniew naszej młodzieży, by wywołać zajścia, a potem móc powiedzieć: „Patrzcie, to państwo policyjne”. To mnie niepokoi. Większość młodych bardzo dobrze to rozszyfrowała, ale nie wszyscy, a ci mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie – mówi minister.
Jako przykłady podała petardy w szkole podstawowej oraz przypadek dziecka we Francji, któremu urwało dłoń, gdy odrzuciło granat z gazem łzawiącym.
Glatigny zapewnia, że jest gotowa spotkać się z uczniami. Możliwe, że już w środę przyjmie delegację Komitetu Uczniów Francuskojęzycznych.
Każdy postulat wyrażony w konstruktywny sposób spotka się z pozytywną odpowiedzią, ale niech nikt nie wykorzystuje młodych, nie mówiąc im, jak naprawdę wyglądają fakty – zaznacza.
Dodatkowe lekcje dla nauczycieli
Minister odniosła się także do części postulatów uczniów, które – jej zdaniem – wynikają z nieprawdziwych informacji. Jak twierdzi, nie jest prawdą, że wprowadzenie dwóch dodatkowych lekcji przy tablicy dla nauczycieli wyższych klas szkoły średniej ograniczy opiekę nad uczniami. Według niej rozwiązanie ma przeciwdziałać niedoborom kadrowym i zmniejszyć liczbę tzw. okienek w planach lekcji. Jednocześnie ma przynieść oszczędności, które pozwolą ograniczyć zadłużenie.
Uczniowie widzą, że brakuje nauczycieli matematyki, języków i innych przedmiotów. Gdy nauczyciel przechodzi z 20 na 22 lekcje, oznacza to dwie dodatkowe godziny zajęć zamiast dwóch okienek – wyjaśnia.
Wsparcie dla uczniów i remonty szkół
Kolejny zarzut dotyczy niewystarczającego wsparcia dla uczniów oraz zajęć wyrównawczych. Glatigny odpowiada, że rząd przeznaczył dodatkowe 25 milionów euro na indywidualną pomoc, która ma skuteczniej wspierać osoby mające trudności z nauką. Jednym z wykorzystywanych rozwiązań jest współnauczanie, czyli prowadzenie zajęć przez dwóch nauczycieli w jednej klasie, dzięki czemu jeden z nich może zająć się uczniami wymagającymi dodatkowego wsparcia.
Minister zaprzecza również, że likwidacja tzw. stopnia zróżnicowanego (degré différencié) – o której nie zdecydował obecny rząd – oznacza odebranie środków przeznaczonych na pomoc uczniom. Jak wyjaśnia, cała kwota przeznaczona dotychczas na ten system, czyli 24,5 miliona euro, zostanie zachowana i wykorzystana do wzmocnienia wsparcia dla uczniów bez świadectwa CEB lub mających trudności podczas egzaminu CEB, którzy trafiają do zwykłej pierwszej klasy szkoły średniej. Środki na zajęcia wyrównawcze mają być kierowane do osób, które najbardziej ich potrzebują.
W kwestii złego stanu części budynków szkolnych Glatigny przypomina, że zainwestowano już 276 milionów euro, m.in. dzięki europejskiemu planowi odbudowy, a dodatkowo na renowację infrastruktury szkolnej zarezerwowano miliard euro. Jak zaznacza, prac nie można rozpocząć z dnia na dzień, ponieważ konieczne jest przestrzeganie odpowiednich procedur oraz przepisów dotyczących zamówień publicznych, jednak projekty zostały już zaplanowane.
Wagary i rytm dnia szkolnego
Zdaniem ministry część protestujących przedstawia w karykaturalny sposób również zaostrzenie działań przeciwko porzucaniu nauki, oburzając się na możliwość angażowania policji.
Walka z porzucaniem nauki jest wzmocniona, m.in. dzięki lepszemu wykrywaniu powtarzających się nieobecności uczniów. Chcemy reagować szybciej, informować rodziców i zwiększać ich odpowiedzialność, kierować sprawy do ośrodków psycho-medyczno-społecznych CPMS, a w ostateczności, jeśli to konieczne, zaangażować policjanta dzielnicowego, by skontaktował się z rodziną i skoordynował pomoc. To profilaktyka, a nie represje – wyjaśnia Glatigny.
Minister odniosła się także do informacji dotyczących rytmu dnia szkolnego, które również określa jako nieprawdziwe. Jak wyjaśnia, dobiegają końca prace nad badaniem, które ma w poważny i udokumentowany sposób przeanalizować organizację szkolnego dnia tak, aby lepiej uwzględniała zdolność uczniów do koncentracji, przerwy, naukę oraz szerzej rozumiany dobrostan młodzieży.
Jednocześnie zastrzega, że troska o dobrostan uczniów nie może oznaczać eliminowania wszystkich trudności, wysiłku czy stawianych wymagań.
Szkoła musi uczyć młodych mierzenia się z wysiłkiem i dawać im wiedzę oraz umiejętności, by mogli zbudować własny plan na życie i wybrać przyszłość z jak największą swobodą. To także oznacza przygotowanie młodych do przyszłości – podsumowuje minister.