Opłaty rejestracyjne w Walonii – FGTB proponuje trzy zmiany reformy, która kosztuje region 470 milionów euro
Walońskie struktury socjalistycznego związku zawodowego FGTB/ABVV apelują do rządu Walonii o zmianę reformy opłat rejestracyjnych, czyli podatku płaconego przy zakupie nieruchomości. Reforma przyjęta...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Walońskie struktury socjalistycznego związku zawodowego FGTB/ABVV apelują do rządu Walonii o zmianę reformy opłat rejestracyjnych, czyli podatku płaconego przy zakupie nieruchomości. Reforma przyjęta przez rząd premiera Walonii Adriena Dolimonta obniżyła stawkę do 3 procent, podczas gdy wcześniej w najwyższym wariancie wynosiła ona 12,5 procent. Kosztuje to budżet regionu 470 milionów euro. Jak informuje portal Sudinfo, FGTB przedstawiła trzy propozycje mające ograniczyć ten ubytek, a także przykładowe wyliczenia dla nieruchomości kosztujących 300 000 i 400 000 euro.
Spis treści
FGTB wraca do sprawy w czasie, gdy rząd Walonii szuka oszczędności liczonych w setkach milionów euro. Według nieoficjalnych informacji Sudinfo premier Adrien Dolimont broni swojej reformy i przywiązuje do niej dużą wagę, choć miałby być otwarty na ewentualne korekty „na marginesie”. Związek kieruje swój apel bezpośrednio do szefa walońskiego rządu.
Związek chce czegoś więcej niż drobnych poprawek
FGTB oczekuje zmian wykraczających poza korekty „na marginesie”.
Wzywamy rząd Walonii do ponownego przemyślenia tej decyzji. Ludzie cierpią, a wiemy, że trwają rozmowy o środkach, które jeszcze bardziej ich pogrążą. Są rozwiązania, które pozwalają oszczędzać bez uderzania w ludzi – mówi Jean-François Tamellini, sekretarz generalny FGTB w Walonii.
Związek nie domaga się jednak całkowitego wycofania reformy. „Nie mówimy, że trzeba wrócić do 12,5 procent” – podkreśla Tamellini. FGTB przedstawia natomiast trzy propozycje, które jej zdaniem pozwoliłyby ograniczyć straty w budżecie regionu.
Pierwsza propozycja: obniżka tylko dla tańszych domów
Pierwszym rozwiązaniem byłoby ograniczenie możliwości korzystania z obniżonych opłat rejestracyjnych. Gdyby niższa stawka obowiązywała wyłącznie przy zakupie domów i mieszkań o wartości poniżej 500 000 euro, Walonia mogłaby według związku zaoszczędzić co najmniej 96 milionów euro.
Druga propozycja: 250 000 euro bez opłaty
Druga propozycja zakłada wprowadzenie bardziej progresywnego systemu. W przypadku nieruchomości kosztujących mniej niż 450 000 euro pierwsze 250 000 euro wartości zakupu byłoby zwolnione z opłaty rejestracyjnej, natomiast pozostała część ceny zostałaby objęta stawką 12,5 procent.
FGTB przedstawia dwa przykłady. Przy zakupie domu za 300 000 euro opłata rejestracyjna wyniosłaby 6 250 euro. Przed reformą byłoby to 32 500 euro, natomiast przy obecnej stawce 3 procent kupujący płaci 9 000 euro. W przypadku domu kosztującego 400 000 euro opłata według propozycji związku wyniosłaby 18 750 euro, podczas gdy obecnie przy stawce 3 procent jest to 12 000 euro.
Według FGTB zaletą takiego rozwiązania byłoby to, że gospodarstwa domowe kupujące nieruchomość za mniej niż 330 000 euro zapłaciłyby niższą opłatę niż przy obecnej jednolitej stawce 3 procent. „To skłoniłoby sprzedających, by przestali podnosić ceny domów” – przekonuje związek. Z jego wyliczeń wynika, że proponowany system kosztowałby budżet o 33 procent mniej niż obecna reforma, co oznaczałoby oszczędność 155 milionów euro.
Trzecia propozycja: ulga w zamian za renowację energetyczną
Trzecia propozycja nie została przez związek wyceniona. Jak zauważa Sudinfo, rozwiązanie może zainteresować federację sektora budowlanego Embuild. „W 2026 r. mieliśmy już 1 000 upadłości w sektorze” – przypomina Tamellini. FGTB proponuje, aby w przypadku gospodarstw domowych o wysokich dochodach obniżenie opłaty rejestracyjnej było uzależnione od poprawy charakterystyki energetycznej kupowanej nieruchomości. Jednocześnie premie na renowację dla osób o niskich i średnich dochodach miałyby zostać utrzymane. „Nowy system pożyczek nie działa w przypadku osób o niskich dochodach” – ocenia sekretarz generalny FGTB w Walonii.
Ta reforma to krok wstecz, na przykład przez rezygnację z ulgi chèque habitat. Ludzie zdają sobie sprawę, że tracą. To podwójna strata: ulga podatkowa i wzrost cen domów. Chcemy pokazać panu Dolimontowi, że można postąpić inaczej – podkreśla Tamellini.