Budżet federalny – Vandenbroucke ostrzega przed cięciami uderzającymi w najsłabszych
Wicepremier Frank Vandenbroucke (Vooruit) ma poważne zastrzeżenia merytoryczne do kierunku, w jakim zmierzają prace nad budżetem federalnym – informuje nadawca publiczny VRT w serwisie VRT NWS....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Wicepremier Frank Vandenbroucke (Vooruit) ma poważne zastrzeżenia merytoryczne do kierunku, w jakim zmierzają prace nad budżetem federalnym – informuje nadawca publiczny VRT w serwisie VRT NWS. Polityk mówił o tym we wtorek w Gandawie podczas wykładu inaugurującego rok akademicki na kierunku nauk politycznych Uniwersytetu w Gandawie (UGent). Rząd federalny ma w tym tygodniu podjąć kluczowe decyzje budżetowe. Nieoficjalnym terminem zakończenia negocjacji jest 13 października, kiedy premier Bart De Wever ma wygłosić w parlamencie deklarację polityczną rządu. Rozmowy nadal trwają, a ścisły gabinet rządu, czyli kern, ma ponownie zebrać się w środę 7 października.
Spis treści
Wykład inauguracyjny miał pierwotnie odbyć się w ubiegłym tygodniu, ale został przełożony ze względu na problemy zdrowotne wicepremiera.
Miałem pewne problemy zdrowotne, ale całkowicie doszedłem do siebie – zapewnił Vandenbroucke.
Spółki zarządcze kosztują państwo miliardy
Według Vandenbrouckego funkcjonowanie tzw. spółek zarządczych (managementvennootschappen) oznacza dla państwa koszt szacowany na od 4,2 do 4,7 miliarda euro.
Jeśli można nadużyć zasiłku do innego celu, to można też nadużyć spółki do innego celu – mianowicie po to, by ukryć w niej wynagrodzenie i zapłacić od niego bardzo niskie podatki – stwierdził wicepremier.
Vandenbroucke zaznaczył jednocześnie, że takie praktyki nie są nielegalne.
System na to pozwala. Trzeba wskazywać palcem polityków, którzy nie chcą tego zmienić – podkreślił.
„Nie mogę być w rządzie, który kopie słabszych”
Każde nadużycie i każde wykorzystywanie systemu jest złe – na dole społeczeństwa, ale także na górze. Debata o odpowiedzialności, która dotyczy tylko najsłabszych, nie jest debatą o odpowiedzialności – mówił Vandenbroucke.
Wicepremier sformułował swoje stanowisko bardzo jednoznacznie.
Nie mogę funkcjonować w rządzie, w którym będziemy kopać każdego, kto jest w trudnej sytuacji.
Jak przypomina VRT, podczas weekendowych negocjacji federalnych rozważano między innymi podniesienie najwyższej stawki VAT z 21 do 22 procent, oszczędności w ochronie zdrowia oraz cały pakiet działań oszczędnościowych o wartości 10 miliardów euro. Zdaniem MR i Les Engagés stanowiska poszczególnych partnerów koalicyjnych nadal są od siebie zbyt odległe.
Kulisy weekendowych rozmów
Dodatkowe szczegóły dotyczące weekendowych negocjacji opisuje anglojęzyczny portal The Brussels Times. W niedzielę premier Bart De Wever (N-VA) i pozostali partnerzy koalicyjni obradowali przez niemal dziewięć godzin, próbując znaleźć ponad 10 miliardów euro oszczędności i nowych dochodów. Koalicja musi ograniczyć deficyt, aby poprawić sytuację finansów publicznych Belgii i uniknąć w 2030 r. tzw. kuli śnieżnej odsetek.
Nową wersję planu, przedstawioną przez De Wevera w piątek wieczorem, minister spraw zagranicznych Maxime Prévot określił jako „niezrównoważoną”. Do spodziewanego ostrego starcia jednak nie doszło. Ministrowie analizowali propozycję punkt po punkcie. W trakcie rozmów pojawiały się napięcia, ale nie doprowadziły one do kryzysu. Jedno ze źródeł określiło negocjacje jako „cywilizowane, ale z bardzo dużymi różnicami zdań” – podał w poniedziałek dziennik ekonomiczny De Tijd.
Kto się z kim spiera
Według The Brussels Times Vooruit i Les Engagés nadal sprzeciwiają się planowanym cięciom w ochronie zdrowia o wartości 2 miliardów euro oraz proponowanym przez N-VA działaniom w obszarze azylu i migracji, które miałyby pomóc w zmniejszeniu dziury budżetowej. Spór dotyczy również dodatkowych dochodów. Oprócz podniesienia najwyższej stawki VAT plan premiera zakłada możliwość połączenia obecnych stawek 6 i 12 procent w jedną stawkę wynoszącą 9 procent oraz kilka bardziej ukierunkowanych rozwiązań, w tym obniżenie VAT na nowe budownictwo mieszkaniowe.
MR zdecydowanie sprzeciwia się podwyższeniu VAT. Partia zwraca uwagę, że 56 procent mieszkańców Belgii żyje w odległości nie większej niż 25 km od granicy państwa, przez co zakupy dokonywane za granicą stanowią istotny problem. Vooruit również sprzeciwia się podnoszeniu obecnej stawki 6 procent. Z kolei N-VA i CD&V nie chcą rezygnować z wcześniej uzgodnionego obniżenia kosztów pracy, które ma kosztować budżet około 2 miliardów euro netto.
De Wever zakończył niedzielne rozmowy około godz. 21.00. Jedna z partii tworzących koalicję oceniła później, że „nie straciliśmy gruntu”, ale jednocześnie nie udało się osiągnąć żadnego postępu.
Terminy w Belgii i w Brukseli unijnej
Nad najbardziej spornymi kwestiami pracują obecnie grupy robocze złożone z ekspertów wszystkich partii koalicyjnych. De Wever ma przedstawić parlamentowi poprawiony budżet 13 października, czyli w dniu wygłoszenia deklaracji politycznej rządu. Do 15 października Belgia musi natomiast przekazać roczny budżet Komisji Europejskiej. Rząd chce uniknąć sytuacji, w której 2027 r. rozpocząłby się z budżetem prowizorycznym, jak miało to miejsce w 2025 i 2026 r.