Pies bez smyczy pogryzł biegaczkę w parku Duden – gmina Forest zapowiada konsultacje
W poniedziałek 28 września młoda kobieta została ugryziona przez jack russell terriera w parku Duden na Forest. Jak informuje brukselski portal BRUZZ, nie jest to pierwsze zdarzenie z udziałem psów...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W poniedziałek 28 września młoda kobieta została ugryziona przez jack russell terriera w parku Duden na Forest. Jak informuje brukselski portal BRUZZ, nie jest to pierwsze zdarzenie z udziałem psów biegających tam bez smyczy, a według brukselskiej agencji środowiskowej Bruxelles Environnement/Leefmilieu Brussel część właścicieli czworonogów jest „coraz mniej otwarta na uwagi”. Gmina Forest zapowiada teraz „ćwiczenie refleksyjne”, czyli konsultacje w tej sprawie.
O zdarzeniu poszkodowana Julie napisała na Facebooku, a później opowiedziała o nim również dziennikowi La Capitale.
„Szukam właściciela czarno-białego jack russell terriera, który dziś po południu ugryzł mnie w łydkę za zamkiem Duden” – napisała tego dnia na lokalnej grupie mieszkańców Forest na Facebooku. Jak dodała, po ugryzieniu na jej nodze zostały ślady zębów i siniak.
W rozmowie z La Capitale Julie wyjaśniła, że biegała poza strefą, w której psy mogą poruszać się bez smyczy. Według jej relacji właściciel psa nie zareagował, gdy zwróciła mu uwagę.
Wpis na Facebooku zebrał ponad 60 komentarzy. Kilka osób opisywało podobne sytuacje, czasem z udziałem dzieci, albo deklarowało, że właśnie z powodu psów w ogóle unika parku Duden. „Ten park to po prostu reklama dla psów” – napisał jeden z komentujących.
Inni użytkownicy prosili natomiast Julie, by nie zgłaszała sprawy, aby uniknąć negatywnych konsekwencji dla psa, albo zwracali uwagę, że samotni seniorzy mieszkający na Forest potrzebują zwierząt domowych.
Kary do 500 euro
Dyskusja o psach biegających bez smyczy w parku Duden nie pojawiła się po raz pierwszy. Pięć lat temu kobietę przewróciło tam sześć dużych psów w miejscu, w którym powinny być prowadzone na smyczy. Również tamto zdarzenie wywołało ponad sto komentarzy i duże oburzenie. W kwietniu tego roku co najmniej jedna kobieta skarżyła się na Facebooku, że została ugryziona przez psa na placu zabaw w Parku Forest, niedaleko parku Duden.
Gmina Forest w sprawie wszelkiej komunikacji odsyła do Bruxelles Environnement, regionalnej administracji zarządzającej oboma terenami. Sama gmina nie planuje własnej kampanii informacyjnej dotyczącej prowadzenia psów na smyczy.
W najbliższych miesiącach chcemy rozpocząć partycypacyjne ćwiczenie refleksyjne, wspólnie z wyspecjalizowanymi organizacjami, użytkownikami parków i Bruxelles Environnement, aby znaleźć równowagę między dobrostanem psów, użytkownikami parków bez psów, poczuciem bezpieczeństwa i bioróżnorodnością – mówi radny ds. terenów zielonych gminy Forest Alain Mugabo (Ecolo).
Radny przyznaje jednak, że na takie konsultacje nie zabezpieczono jeszcze środków.
Lokalna strefa policji Bruxelles-Midi przypomina, że osobom pozwalającym psu biegać bez smyczy na terenie Forest, w tym w parkach, grozi administracyjna kara do 500 euro. Strażnicy parkowi Bruxelles Environnement po odpowiednim przeszkoleniu mogliby samodzielnie nakładać gminne kary administracyjne SAC/GAS, ale obecnie nie mają takich uprawnień. W praktyce właścicieli psów na Forest mogą więc skutecznie karać wyłącznie policjanci. Oprócz kar możliwe są także obowiązek noszenia kagańca, a nawet zajęcie psa. „Ale w większości przypadków rozmowa wystarcza, by skorygować zachowanie” – podkreśla policja.
Strażnicy parkowi ignorowani
Strażnicy parkowi Bruxelles Environnement nie zgadzają się jednak z taką oceną. Ich rola ogranicza się do działań informacyjnych i uświadamiających, ale podczas obchodów zauważają, że „część osób jest coraz mniej otwarta na ich uwagi i coraz gorzej współpracuje” – mówi rzeczniczka agencji Lynn Tobback.
Niektórzy reagują nawet agresywnie. Polecenia strażników parkowych są coraz częściej ignorowane. Zdarza się na przykład, że właściciele psów ponownie zapinają smycz, gdy strażnik zwróci im uwagę, ale spuszczają psa, gdy tylko strażnik zniknie z pola widzenia.
Pozostali użytkownicy parku, mimo frustracji widocznej w mediach społecznościowych, zgłaszają problem znacznie rzadziej. Od początku roku Bruxelles Environnement otrzymała zaledwie sześć skarg dotyczących psów bez smyczy. „Wynika to przede wszystkim z tego, że wiele osób nie składa u nas skarg w takich sytuacjach” – przyznaje Tobback.
Również policja nie jest w stanie przedstawić danych dotyczących liczby kar ani innych sankcji nałożonych na właścicieli psów w parku Duden.
Problem ma jednak dłuższą historię. Już od 2013 r. działa na Facebooku grupa skupiająca właścicieli psów, którzy chcą spotykać się w parku Duden i wyraźnie pozwalać swoim zwierzętom biegać bez smyczy, na przykład podczas spacerów czy pikników. Regulamin parku tego zabrania, mimo to grupa liczy prawie 1 400 członków.
„Nasze psy są wesołe, zrównoważone, dobrze wychowane i nieagresywne” – piszą administratorzy w opisie grupy. „Prawie wszystkie psy biegają w parku Duden swobodnie. Dzięki temu mogą się wybiegać i przywitać z innymi psami. To dobre na stres psa i właściciela. Jesteśmy odpowiedzialnymi właścicielami psów z Duden”.
Według Bruxelles Environnement niedawne ugryzienie w parku Duden pokazuje właśnie, „jak ważne jest przestrzeganie regulaminu parku”. „Zasady istnieją po to, by brukselskie parki pozostały przyjemnym miejscem dla wszystkich” – podkreśla Tobback.