Szczegóły budżetu Brukseli na 2027 r. – bilet STIB po 2,50 euro, winieta drogowa i spór o pieniądze dla mieszkań socjalnych
Premier Regionu Stołecznego Brukseli Boris Dilliès (MR) przedstawił w poniedziałek 5 października w parlamencie brukselskim deklarację polityki ogólnej i szczegóły porozumienia budżetowego na 2027...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Premier Regionu Stołecznego Brukseli Boris Dilliès (MR) przedstawił w poniedziałek 5 października w parlamencie brukselskim deklarację polityki ogólnej i szczegóły porozumienia budżetowego na 2027 r., wynegocjowanego w niedzielę wieczorem. Jak podaje brukselski portal BRUZZ, rząd chce do końca przyszłego roku ograniczyć deficyt do 719 milionów euro i zapewnia, że oszczędności nie odbiją się na mieszkańcach. Od lutego pojedynczy bilet brukselskiego przedsiębiorstwa transportu miejskiego STIB/MIVB zdrożeje jednak z 2,40 do 2,50 euro, wprowadzona zostanie winieta drogowa, a podatek drogowy przejdzie reformę. Największych oszczędności rząd zamierza szukać w administracji. Jeszcze przed wystąpieniem premiera w koalicji wybuchł natomiast spór o 131 milionów euro przeznaczonych dla brukselskiej spółki mieszkalnictwa socjalnego SLRB/BGHM.
Spis treści
- Deficyt ma spaść o połowę
- Deklaracja w parlamencie: „Odbudowa regionu wymaga czasu”
- Pojedynczy bilet STIB zdrożeje
- Winieta drogowa i nowy podatek drogowy
- Tunele Bailli i Vleurgat znów z dwoma pasami
- Oszczędności w administracji, ale bez zwolnień
- Bez zmian w zasiłkach rodzinnych i bonach usługowych
- Więcej pieniędzy na politykę zatrudnienia
- Pożyczki na renowację i rewitalizacja przy dworcu Midi
- Mieszkania i pomoc społeczna
- Bezpieczeństwo, straż pożarna i czystość
- Komisarz ds. narkotyków, muzeum Kanal i etyka
- Spór MR i PS o 131 milionów euro dla SLRB
- PTB: ukryte cięcia i mniej usług
Deficyt ma spaść o połowę
Według BRUZZ w 2025 r. budżet regionu zamknął się deficytem wynoszącym 1,6 miliarda euro. „Zmierzamy w stronę zmniejszenia deficytu o połowę” – podkreśla minister finansów i budżetu Dirk De Smedt z flamandzkich liberałów z partii Anders (dawniej Open VLD). Celem rządu pozostaje osiągnięcie równowagi budżetowej w 2029 r.
W rozmowie z radiem La Première należącym do publicznego nadawcy RTBF Boris Dilliès mówił o deficycie „rzędu 1,4 miliarda euro”, który ma zostać ograniczony do 719 milionów euro. Zwrócił uwagę, że w ciągu dziesięciu lat zadłużenie regionu potroiło się i osiągnęło 15 miliardów euro. W tym roku Bruksela zamierza przeprowadzić wysiłek budżetowy na poziomie 238 milionów euro, jednocześnie nie naruszając siły nabywczej mieszkańców i próbując zwiększyć atrakcyjność miasta.
Proszę mi wierzyć, że nie przyszedłbym tutaj, gdyby chodziło o budżetowe sztuczki, bo siłą rzeczy spadłoby to na mnie – zapewnił premier.
Dilliès przyznał, że negocjacje budżetowe były napięte, ale jego zdaniem w takich rozmowach jest to normalne. „Nie znam budżetu, który nie byłby napięty” – stwierdził. Jak dodał, osiągnięte porozumienie stanowi równowagę pomiędzy prawicą, lewicą i centrum.
Udało się. Wolałbym mieć dużo więcej dobrych wiadomości, ale z kamienia wody się nie wyciśnie – mówił. Jak dodał, zawsze ktoś płaci i tym kimś jest obywatel.
Deklaracja w parlamencie: „Odbudowa regionu wymaga czasu”
Jak relacjonuje RTBF, w parlamencie brukselskim Dilliès, osiem miesięcy po objęciu funkcji, podsumował weekendowe negocjacje budżetowe jako „pracowity weekend w znakomitej atmosferze”, który przyniósł „wymagające wybory”. Ich celem jest według niego dalsze porządkowanie finansów regionu i zachowanie zdolności do działania w kolejnych latach. Premier podkreślił, że same odsetki od długu kosztują obecnie region ponad 550 milionów euro rocznie.
Wychodziliśmy z deficytu przekraczającego 1,3 miliarda euro, a dziś zmniejszyliśmy go o połowę, do 719 milionów – mówił Dilliès.
Jak dodał, wysiłek musiał ponieść każdy. „Osiem miesięcy to za mało, żeby przekształcić region, ale wystarczy, żeby wyznaczyć kurs i podjąć decyzje” – stwierdził, określając swoją politykę jako „powrót do rozsądku”. Na zakończenie wystąpienia zaznaczył, że do końca kadencji zostało „niespełna 1 000 dni”, a odbudowa regionu wymaga czasu.
Pojedynczy bilet STIB zdrożeje
Ponad jedna czwarta budżetu regionu jest związana z mobilnością, dlatego STIB szybko znalazł się w centrum negocjacji. Podczas formowania rządu w lutym partnerzy koalicyjni uzgodnili zwiększenie wpływów z taryf przewoźnika, jednak ostatecznie ceny niemal się nie zmienią. Na wniosek frankofońskich socjalistów z PS utrzymane zostaną preferencyjne abonamenty dla młodzieży i seniorów kosztujące 12 euro rocznie.
Zwykły bilet zostanie natomiast zindeksowany. Od lutego pojedynczy przejazd ma kosztować 2,50 euro zamiast obecnych 2,40 euro. Dilliès zapewnił, że poza indeksacją wynikającą z inflacji nie będzie innych podwyżek taryf ani wzrostu cen abonamentów. „Zadbaliśmy o to, by nie podnosić taryf dla mieszkańców Brukseli, ale uwzględniamy indeksację” – wyjaśnił w RTBF.
Oszczędności obejmą inwestycje STIB, choć na razie nie wiadomo, których projektów będą dotyczyć ani jaka będzie ich skala. Oferta komunikacji publicznej ma pozostać bez zmian, a duże zamówienie autobusów elektrycznych będzie realizowane zgodnie z planem. Według BRUZZ przewidziano również dodatkowe pieniądze na bezpieczeństwo ruchu drogowego, a finansowanie dużych przebudów, między innymi place Meiser, chaussée de Ninove oraz linii tramwajowej 15, pozostaje zarezerwowane. Potwierdzono również organizację drugiej niedzieli bez samochodów.
Winieta drogowa i nowy podatek drogowy
W Brukseli ma zostać wprowadzona winieta drogowa uzgodniona wspólnie z pozostałymi regionami Belgii. Rząd zakłada, że przyniesie ona 30 milionów euro wpływów. Jednocześnie zreformowany zostanie podatek drogowy, który w większym stopniu będzie uzależniony od rodzaju samochodu. Małe samochody miejskie oraz pojazdy bezemisyjne (ZEV) od drugiej połowy 2027 r. mają zostać zwolnione z rocznego podatku drogowego. Zakup dużych i ciężkich pojazdów będzie natomiast obciążony mocniej. „W przypadku podatku samochodowego bierzemy pod uwagę wielkość pojazdu i zachęcamy do mniejszych aut” – tłumaczył premier.
Tunele Bailli i Vleurgat znów z dwoma pasami
W porozumieniu budżetowym zapisano również, że tunele Bailli i Vleurgat mają odzyskać pierwotny układ z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku. Od kilku lat w obu kierunkach jeden z pasów pozostaje wyłączony z powodu prac związanych z zabezpieczeniem konstrukcji.
Do listopada 2026 r. zostanie złożony plan wieloletnich inwestycji (PPI) dotyczący mostów, tuneli i wiaduktów, obejmujący renowację tuneli Bailli i Vleurgat w dotychczasowym kształcie, z zachowaniem dwóch pasów ruchu w każdym kierunku. Prace renowacyjne w tunelu Vleurgat rozpoczną się do 2029 r. Równolegle ruszy analiza przebudowy nawierzchni avenue Louise, z ambitną wizją przestrzeni publicznej – zapowiedział Dilliès w parlamencie.
Rano, w programie Bonjour Bruxelles brukselskiej telewizji BX1, premier zapowiedział także renowację tunelu Louise. Jego zdaniem obiekt „w pełni na to zasługuje, bo to dość opłakany widok dla wizerunku Brukseli, ale też problem dla mobilności”.
W parlamencie Dilliès potwierdził również, że rząd przygotowuje nowy regionalny plan mobilności, który ma zostać przyjęty do końca 2028 r. Plan ma lepiej uwzględniać realia w terenie i specyfikę poszczególnych dzielnic. Premier liczy też, że projekt linii tramwajowej 15 (Gare du Nord – Belgica) przyniesie „duże postępy do 2027 r.”.
Oszczędności w administracji, ale bez zwolnień
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami rząd Dillièsa chce znacząco ograniczyć koszty funkcjonowania administracji. Planowane wstrzymanie nowych zatrudnień ma przynieść do 70 milionów euro oszczędności. Moratorium na przyjmowanie nowych pracowników do brukselskiej administracji zostanie utrzymane także w 2027 r.
Wakaty nie będą już automatycznie obsadzane, a dzięki wewnętrznej mobilności pracownicy będą kierowani tam, gdzie potrzeby są największe – zapowiada minister De Smedt.
Równolegle trwa proces łączenia brukselskich administracji. Od 1 stycznia dziesięć urzędów zostanie scentralizowanych w strukturze Atlas. Według premiera docelowo 23 administracje regionu mają zostać skupione w czterech filarach. W parlamencie Dilliès przypomniał, że pierwszy filar, Atlas, powstał w lipcu i skupia dla wszystkich administracji m.in. obsługę budżetu, kadr i informatyki. Drugi, który ma powstać do końca roku, ma uporządkować rozproszone usługi dla mieszkańców i firm. Jak wyliczył premier, ta reforma razem z innymi działaniami racjonalizacyjnymi ma przynieść w skali roku 74 miliony euro oszczędności na wydatkach osobowych i 39 milionów euro na kosztach funkcjonowania, a do tego 7 milionów euro w brukselskiej agencji środowiska Bruxelles Environnement. Dilliès poinformował także o 500 już uzgodnionych dobrowolnych odejściach i zapowiedział kontynuowanie tej polityki. „Ale nie robimy tego w sposób głupi i bezwzględny, bo nie chodzi o cięcia dla samych cięć” – zaznaczył.
Zapytany przez RTBF, czy w administracji albo w spółkach takich jak STIB przewidziane są zwolnienia, odpowiedział: „Nie”. Jak wyjaśnił, przy tak dużej administracji można pracować na liczbie etatów, a moratorium na zatrudnienie już przynosi efekty, między innymi dzięki nieobsadzaniu stanowisk zwalnianych przez osoby przechodzące na emeryturę. PS zapewnia, że siatki wynagrodzeń pracowników administracji pozostaną bez zmian.
Region zamierza również sprzedać jedną z dwóch siedzib premiera – budynek przy rue Ducale – i pozostawić wyłącznie siedzibę przy place Royale. Oba obiekty dzieli około 250 metrów. Dilliès mówił w BX1, że sprzedaż może przynieść kilkadziesiąt milionów euro, a stała się możliwa dzięki zmniejszeniu liczby pracowników jego gabinetu o 20 procent. Region zamierza sprzedać także inne niewykorzystywane powierzchnie biurowe. W parlamencie premier mówił o sprzedaży budynków Ducale i Régent, w których mieści się obecnie jego gabinet. „Nie potrzebuję dwóch biur” – stwierdził, zapowiadając, że będzie urzędował przy place Royale, w budynku BIP.
Bez zmian w zasiłkach rodzinnych i bonach usługowych
W przeciwieństwie między innymi do Flandrii brukselski rząd nie planuje zmian w zasiłkach rodzinnych ani systemie bonów usługowych. W ubiegłym roku cena bonów usługowych w Brukseli wzrosła jednak do 12 euro, a związana z nimi ulga podatkowa została zlikwidowana. Utrzymana zostanie również liczba subsydiowanych pracowników kontraktowych. W gminach i stowarzyszeniach w Brukseli zatrudnionych jest w ten sposób około 5 000 osób. „Te miejsca pracy wspierają wiele lokalnych usług w życiu stowarzyszeniowym oraz w sektorach społecznym, edukacyjnym i kultury” – podkreśla PS.
W wywiadzie dla BX1 Dilliès zapowiedział ponadto obniżenie podatku dochodowego od osób fizycznych (IPP) o 1 procent oraz podwojenie premii Be Home. „Ważne było, by nie uderzać w siłę nabywczą mieszkańców Brukseli korzystających z komunikacji publicznej” – mówił. W parlamencie potwierdził, że obniżka podatku dochodowego o 1 procent została przyjęta w pierwszym czytaniu.
Więcej pieniędzy na politykę zatrudnienia
Dilliès zwrócił uwagę, że w Brukseli pracy szuka 100 000 osób, choć region jest największym rynkiem pracy w kraju. Negocjacje budżetowe przewidziały na politykę zatrudnienia 40 milionów euro już w 2026 r. i 55 milionów euro w 2027 r., a docelowo 75 milionów euro w 2029 r. Jednocześnie brukselski urząd pracy Actiris ma się skupić na swoich podstawowych zadaniach.
Docelowo siedmiu na dziesięciu pracowników będzie w terenie, przy osobach szukających pracy. Każda osoba, która się zarejestruje, jest teraz przyjmowana w ciągu 15 dni – wyjaśnił premier.
Celem rządu jest wskaźnik zatrudnienia na poziomie 70 procent do 2030 r., czyli 50 000 dodatkowych osób z pracą. W 2027 r. przewidziano też 2 miliony euro na wzmocnienie dwujęzyczności francusko-niderlandzkiej w administracji, samorządach i szpitalach. Rząd zdecydował natomiast o zakończeniu dopłat do zatrudnienia Activa, które kosztowały 27 milionów euro i miały, jak ocenił premier, zbyt niski wskaźnik aktywizacji – zaledwie 10 procent. W ich miejsce pojawi się nowe wsparcie dla pracodawców, którzy zatrudnią mieszkańców Brukseli długo pozostających bez pracy.
Pożyczki na renowację i rewitalizacja przy dworcu Midi
Rząd zlikwidował premie energetyczne Rénolution, ale w ich miejsce zapowiedział nowy system pożyczek. Nieoprocentowane pożyczki energetyczne i renowacyjne, dostępne dla wszystkich gospodarstw domowych, mają ruszyć wiosną 2027 r. Jak zapowiedziała sekretarz stanu ds. klimatu i rewitalizacji miejskiej Ans Persoons (Vooruit), rząd przeznaczy na ten cel „nie mniej niż 66 milionów euro rocznie, by transformacja energetyczna była dostępna dla wszystkich”. System ma pomóc gospodarstwom domowym w uniezależnianiu się od paliw kopalnych. Jak zapowiedział w parlamencie Dilliès, rozwiązanie zostanie przedstawione rządowi jesienią, a nowe pożyczki stopniowo zastąpią premie Rénolution jako system „bardziej stabilny finansowo i lepiej ukierunkowany” na gospodarstwa domowe, które naprawdę potrzebują wsparcia przy renowacji.
W ramach działań związanych z rewitalizacją miejską zarezerwowano także środki na renowację Quadrilatères – przestrzeni znajdującej się pod torami kolejowymi pomiędzy dworcem Bruxelles-Midi a centrum miasta. Dodatkowe pieniądze zostaną przeznaczone na urządzenie parku nad Senne oraz parku Maximilien.
Mieszkania i pomoc społeczna
Sekretarz stanu ds. mieszkalnictwa Karine Lalieux (PS) potwierdziła, że transza 131 milionów euro dla SLRB/BGHM zostanie przekazana jeszcze w tym roku. Nadal nie wiadomo jednak, jak będzie wyglądał budżet tej spółki na 2027 r. Lalieux podkreśla, że utrzymane zostanie również wsparcie dla najuboższych najemców. Potwierdzono finansowanie dodatku mieszkaniowego oraz dodatku wspierającego przeprowadzkę. Kolejne 104 miliony euro przeznaczono na budowę ponad 1 000 mieszkań, które za pośrednictwem brukselskiej agencji rozwoju miejskiego Citydev mają być sprzedawane rodzinom z klasy średniej po umiarkowanych cenach. Rząd zarezerwował też środki na modernizację systemów informatycznych potrzebną do wdrożenia zaleceń komisji śledczej dotyczącej spółki mieszkań socjalnych Le Foyer anderlechtois.
Minister ds. pomocy społecznej Ahmed Laaouej (PS) poinformował o wprowadzeniu normy wzrostu, dzięki której 5 milionów euro zostanie przeznaczonych na nowe inicjatywy w zakresie pomocy społecznej i zdrowia. Organizacja New Samusocial otrzyma 1,8 miliona euro na zapewnienie 140 miejsc dla bezdomnych rodzin. Na walkę z przedwczesnym porzucaniem nauki przeznaczono dodatkowe 5 milionów euro, między innymi na inicjatywy realizowane przez 19 gmin i stowarzyszenia. Kolejne 6,3 miliona euro ma zagwarantować trwałe finansowanie programów przeciwdziałania uzależnieniom prowadzonych przez stowarzyszenie (ASBL) Transit. Profilaktyka zdrowotna otrzyma ponad milion euro więcej, między innymi na poprawę badań przesiewowych w kierunku nowotworów i przygotowanie planu dostosowania miasta do okresów ekstremalnych upałów. W 2027 r. gminy oraz gminne ośrodki pomocy społecznej CPAS/OCMW otrzymają dodatkowo 15 milionów euro. „Gminy i CPAS/OCMW są na pierwszej linii lokalnych usług publicznych i wsparcia najbardziej potrzebujących” – podkreślono.
Dilliès zapowiedział w parlamencie, że od 2027 r. region wzmocni profilaktykę i badania przesiewowe w kierunku nowotworów, angażując bardziej podstawową opiekę zdrowotną, farmaceutów, kasy chorych oraz organizacje społeczne, zwłaszcza w dzielnicach i wśród osób, do których te programy wciąż docierają zbyt rzadko. W sprawie bezdomności premier ocenił, że Bruksela nie może sama ponosić skutków sytuacji wykraczających daleko poza jej granice. W negocjacjach nad Brussels Deal 2.0 region będzie domagał się od władz federalnych „sprawiedliwego, trwałego i proporcjonalnego” wkładu, zwłaszcza w zakresie przyjmowania osób w najtrudniejszej sytuacji.
Bezpieczeństwo, straż pożarna i czystość
„Nie ma jakości życia bez bezpieczeństwa” – mówił w parlamencie Dilliès, przypominając o dużej liczbie strzelanin w stolicy: 92 w 2024 r., 102 w 2025 r. i już 69 do końca tegorocznego lata. Jak zaznaczył, region nie ma własnej policji ani kompetencji stref policji, policji federalnej czy wymiaru sprawiedliwości, ale to nie może być „pretekstem do bezczynności”. Przypomniał, że 27 sierpnia zwołano regionalną radę bezpieczeństwa.
Pierwszy etap planu dla dworców (Plan Gares) na 2026 r. rząd przyjął 1 października. W 2027 r. na ten plan ma trafić 5 milionów euro, by poprawić bezpieczeństwo, czystość i jakość przestrzeni publicznej wokół dworców. Wzmocnione mają zostać patrole socjalne na dworcach oraz miejsca przyjmowania osób bezdomnych. Premier przypomniał też, że w lipcu rząd przeznaczył blisko 69 milionów euro na globalny plan bezpieczeństwa i prewencji na 2026 r. i mimo trudnej sytuacji budżetowej utrzymał 6,8 miliona euro dla organizacji działających w terenie.
Wzmocniona zostanie także brukselska straż pożarna i pogotowie SIAMU/DBDMH, na które przeznaczono 10 milionów euro, m.in. na zwiększenie liczby strażaków.
W grudniu 2026 r. zostanie przyjętych 35 rekrutów francuskojęzycznych, a na początku 2027 r. około dwudziestu niderlandzkojęzycznych. Łącznie w 2027 r. do służby wejdzie 92 rekrutów – zapowiedział Dilliès.
Premier zapowiedział również nowy egzamin rekrutacyjny, który ma odbudować rezerwy kadrowe, oraz potwierdził budowę nowej siedziby głównej SIAMU, na którą w 2027 r. przeznaczono 20 milionów euro. Ma powstać „prawdziwa kwatera główna bezpieczeństwa” o powierzchni 65 000 metrów kwadratowych, która połączy strażaków, agencję Safe Brussels i ośrodek szkoleniowy dla maksymalnie 1 000 osób.
Do końca kadencji w regionie ma powstać 120 punktów segregacji odpadów (espaces-tri). Razem z gminami i strefami policji zostaną utworzone regionalne brygady ds. czystości oraz jednostka szybkiego reagowania. „Wykroczenia będą lepiej wykrywane i lepiej karane” – zapowiedział premier.
Komisarz ds. narkotyków, muzeum Kanal i etyka
Dilliès potwierdził w BX1, że w brukselskiej agencji bezpieczeństwa Safe Brussels zatrudniony zostanie komisarz ds. narkotyków. Zapowiedział również montaż kamer, między innymi w rejonie dworców. Muzeum Kanal (Musée Kanal) ma zostać otwarte pod koniec listopada, ale według premiera będzie działało w innym duchu, między innymi z udziałem menedżerów mających doświadczenie w sektorze prywatnym. „Potrzebni są ludzie, którzy znają sektor. Bycie menedżerem to nie jest brzydkie słowo” – stwierdził Dilliès.
Pytany o kwestie etyczne Dilliès, który w przeszłości sam był posłem, nie krył irytacji wypowiedzią Juliena Moinila. Wezwał go do ujawnienia nazwiska brukselskiego parlamentarzysty, który miał zadzwonić do niego z prośbą o zwolnienie z więzienia jednej z bliskich mu osób. „Tak byłoby zdrowiej, bo od tamtej pory atmosfera jest zatruta” – stwierdził premier.
Spór MR i PS o 131 milionów euro dla SLRB
Atmosferę przed wystąpieniem premiera zaostrzył wpis przewodniczącego MR Georges’a-Louisa Boucheza w serwisie X. Bouchez zapewnił, że nie ma porozumienia dotyczącego uwolnienia 131 milionów euro dla SLRB/BGHM, choć PS wcześniej komunikowała coś przeciwnego. Kilka tygodni wcześniej lider liberałów uzależnił odblokowanie pieniędzy, przewidzianych w umowie koalicyjnej na 2026 r., od odejścia socjalisty Lotfiego Mostefy ze stanowiska przewodniczącego Le Foyer anderlechtois. Przed latem w reportażu flamandzkich mediów zarzucono Mostefie klientelistyczne i problematyczne zarządzanie tą spółką mieszkaniową użyteczności publicznej (SISP). Doprowadziło to do szybkiego powołania komisji śledczej, której prace zakończyły się jednak bez istotnych rezultatów.
SLRB/BGHM zmaga się z poważnymi problemami finansowymi i pilnie potrzebuje 131 milionów euro. Porozumienie osiągnięte podczas weekendowych negocjacji budżetowych wydaje się przewidywać odblokowanie tej kwoty. „Dla nas był to warunek wstępny porozumienia budżetowego” – zaznaczają socjaliści. Wymuszona rezygnacja Mostefy praktycznie nie wchodziła w grę, ponieważ jego partia stanowczo go broni. Nie wykluczano natomiast, że PS będzie musiała podczas weekendu przedstawić plan reformy sposobu zarządzania sektorem mieszkań socjalnych, zgodny z wnioskami komisji śledczej. Socjaliści twierdzą jednak, że nigdy nie było o tym mowy, co można uznać za ich symboliczne zwycięstwo.
Jak informuje dziennik Le Soir, Bouchez zapowiedział w poniedziałek, że jego partia nie poprze budżetu Brukseli na 2027 r., jeżeli pozostanie w nim transza 131 milionów euro dla SLRB/BGHM bez uzyskania wcześniej wskazanych ustępstw. Gabinet Dillièsa odpowiedział, że „ta linia budżetowa figuruje w budżecie od marca 2026 r.”, ale jednocześnie zaznaczył, że „na tym etapie rząd nie podjął jeszcze żadnej decyzji, zgodnie z przewidzianą procedurą”. Gabinet ministra De Smedta poinformował natomiast ogólnie, że wdrożenie finansowania należy do kompetencji rządu i nie zostało jeszcze omówione w tym dokumencie. Środki znajdują się jednak w budżecie, a szczegóły mają zostać ustalone później. Według Le Soir niespełna godzinę przed deklaracją polityczną premier znalazł się w bardzo niewygodnym położeniu, a jego większości groził rozłam podczas posiedzenia parlamentu.
W wywiadzie dla BX1 Dilliès przedstawił jednak inne kwoty. „Są dwie sprawy: 100 milionów euro dla SLRB jest przesądzone. Obok jest kwestia 400 milionów euro na konsolidację, w sprawie której nie podjęto żadnej decyzji, bo sprawa nie trafiła jeszcze na posiedzenie rządu” – wyjaśnił. Ostrzegł również, że ponowne powołanie Lotfiego Mostefy na stanowisko przewodniczącego Le Foyer anderlechtois byłoby „złym sygnałem”.
PTB: ukryte cięcia i mniej usług
Porozumienie krytycznie oceniła przewodnicząca klubu skrajnie lewicowej PTB/PVDA Françoise De Smedt, która zabrała głos jeszcze przed zakończeniem deklaracji premiera. Jej zdaniem zapowiedzi zmniejszenia deficytu o połowę nie towarzyszy żadna jasno przedstawiona ścieżka prowadząca do tego celu. Według niej porozumienie budzi obawy przed ukrytymi i ostrymi oszczędnościami, których nie chcą ani związki zawodowe, ani organizacje społeczeństwa obywatelskiego.
Na przykład przedłużenie moratorium w administracji. Wszystko to doprowadzi do mniejszej liczby usług dla mieszkańców, takich jak rzadszy odbiór białych worków na śmieci. Wszystko to doprowadzi do brudniejszego miasta, mniejszej liczby usług w STIB i większej presji na pracowników – komentowała.
Według liderki brukselskiej PTB kryzys mieszkaniowy nadal trwa, a rząd wciąż nie traktuje go jako priorytetu. De Smedt wskazała na brak wiążących regulacji dotyczących czynszów oraz brak udziału dużych deweloperów w finansowaniu przystępnych cenowo mieszkań. „Młodzi nie mogą znaleźć mieszkania, pracownicy wyjeżdżają z Brukseli. Ten kryzys musi się skończyć. Ale najwyraźniej nie jest to priorytet tego rządu” – podsumowała.
Szczegółowe tabele budżetowe nie zostały jeszcze opublikowane. Na obecnym etapie dostępne są przede wszystkim rozwiązania, które poszczególni ministrowie zdecydowali się przedstawić jako najważniejsze elementy porozumienia. Jak zauważa RTBF, sama deklaracja premiera zawierała niewiele informacji o konkretnych działaniach, które mają ograniczyć deficyt do 719 milionów euro. Posłowie mają debatować nad porozumieniem budżetowym we wtorek 6 października, a do tego czasu powinni otrzymać tabele budżetowe.