Brukselskiemu rządowi brakuje danych do oceny polityki klimatycznej – „Bez lepszego monitorowania działa na ślepo”
Eksperci zajmujący się polityką klimatyczną w Brukseli nie dysponują wystarczającymi danymi, aby rzetelnie ocenić skuteczność działań regionu – wynika z najnowszego raportu ewaluacyjnego....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Eksperci zajmujący się polityką klimatyczną w Brukseli nie dysponują wystarczającymi danymi, aby rzetelnie ocenić skuteczność działań regionu – wynika z najnowszego raportu ewaluacyjnego. Brukselski Komitet Ekspertów ds. Klimatu (CKD) zarzuca rządowi Regionu Stołecznego Brukseli, że w przypadku dużej części zapowiedzianych działań i zobowiązań klimatycznych nie istnieją odpowiednie narzędzia pozwalające zmierzyć ich rzeczywiste efekty. „Rząd potrzebuje lepszego monitorowania, w przeciwnym razie działa na ślepo” – podkreśla przewodniczący komitetu Leo Van Broeck.
Spis treści
Połowa wskaźników niedostępna
Z raportu wynika, że w obecnych warunkach nie można wiarygodnie ocenić regionalnej polityki klimatycznej i działań związanych ze zrównoważonym rozwojem. Do takiego wniosku doszło ośmioro naukowców zasiadających w organie doradczym powołanym w 2022 r.
Jak poinformował CKD w komunikacie prasowym w piątek 2 października, eksperci próbowali ocenić politykę regionu na podstawie 51 proponowanych wskaźników klimatycznych i sprawdzili, czy dostępne są dane pozwalające je wykorzystać. Wskaźniki dotyczą między innymi emisji gazów cieplarnianych, produkcji energii odnawialnej, jakości powietrza oraz tempa renowacji budynków na terenie regionu.
Nasze ustalenia są jednak niepokojące: około połowa zalecanych wskaźników, które mają mierzyć rzeczywisty wpływ polityki klimatycznej, jest niedostępna lub w ogóle nie istnieje – zaznacza komitet.
Spośród 51 zalecanych wskaźników 26 otrzymało ocenę „wskaźnik niedostępny” lub „informacje niedostępne”.
Liczone nakłady, a nie efekty
Brak danych sprawia, że komitet nie jest w stanie skutecznie ocenić rzeczywistych rezultatów regionalnej polityki klimatycznej. Eksperci nie mają na przykład danych dotyczących produktywności energetycznej w Brukseli, czyli wartości produkcji gospodarczej przypadającej na jednostkę zużytej energii, liczby chorób powodowanych przez pył zawieszony ani liczby budynków publicznych, które zostały poddane renowacji mającej ograniczyć emisje.
Komitetowi brakuje również informacji o wykorzystaniu gruntów i zasobów naturalnych w Brukseli, redukcji emisji osiągniętej przez przedsiębiorstwa korzystające ze wsparcia oraz liczbie nowych zielonych miejsc pracy.
Środki są przeznaczane, ale wyniki wciąż trudno ocenić. Bez wskaźników rezultatów nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy Region Stołeczny Brukseli zmierza we właściwym kierunku – mówi Audrey-Flore Ngomsik, ekspertka ds. zrównoważonego rozwoju i wiceprzewodnicząca komitetu.
Eksperci krytykują również to, że region koncentruje monitoring przede wszystkim na ponoszonych nakładach, a nie na końcowych rezultatach. Komitet wskazuje, że w tak istotnych obszarach jak renowacja energetyczna prowadzona w ramach programu Renolution czy transformacja w kierunku zrównoważonego rozwoju analizuje się wykorzystane środki, na przykład wysokość przyznanych premii, ale w niewystarczającym stopniu mierzy się konkretne efekty. Chodzi między innymi o liczbę kilowatogodzin faktycznie zaoszczędzonych dzięki renowacjom oraz liczbę utworzonych trwałych zielonych miejsc pracy.
Rząd bez wiarygodnej deski rozdzielczej
Nasi decydenci prowadzą samochód, ale nie mają wiarygodnej deski rozdzielczej – porównuje Leo Van Broeck, architekt, były główny architekt Flandrii (Vlaams Bouwmeester) i przewodniczący CKD.
Rząd potrzebuje nawigacji, która regularnie informowałaby go, jaki rzeczywisty wpływ mają jego działania. W przeciwnym razie działa na ślepo. W większości innych obszarów polityki tak to właśnie wygląda – dodaje.
Van Broeck ma również wątpliwości, czy Bruksela znajduje się na właściwej drodze do realizacji swoich celów klimatycznych. W umowie koalicyjnej rząd Regionu Stołecznego Brukseli zobowiązał się do przestrzegania europejskich celów w tej dziedzinie. Oznacza to, że do 2030 r. emisja gazów cieplarnianych na terenie regionu powinna zostać ograniczona o 47 procent w porównaniu z poziomem z 2005 r., a Bruksela ma przygotować się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.
Bruksela nie osiągnie tego celu. Tempo poprawy efektywności energetycznej budynków musiałoby być trzy razy wyższe – ocenia Van Broeck.
Za 55 procent emisji gazów cieplarnianych odpowiadają bowiem brukselskie budynki. Były główny architekt Flandrii zwraca ponadto uwagę, że rząd regionu uwzględnia w swoich raportach wyłącznie emisje, które bezpośrednio kontroluje, czyli powstające na jego terytorium.
Emisje poza granicami regionu
Tymczasem 86 procent emisji, za które odpowiada Bruksela, powstaje poza granicami regionu. Zdaniem ekspertów one również powinny być uwzględniane w ocenie.
Chodzi o produkcję energii, rolnictwo, wylesianie… – wyjaśnia Van Broeck.
Przewodniczący komitetu krytycznie ocenia także część kosztownych działań prowadzonych przez region. Duża część wsparcia w ramach programu Renolution trafiła do zamożniejszych mieszkańców Brukseli, którzy mogli sobie pozwolić na wcześniejsze wyłożenie pieniędzy na inwestycję. „Wiele działań klimatycznych powinno w większym stopniu zależeć od dochodów. Ludzie z dużymi domami i tak sobie poradzą” – mówi Van Broeck.
Jak podkreśla przewodniczący CKD, konsekwencje zmian klimatu – lub, jak sam woli je określać, przekraczania granic wytrzymałości planety – najmocniej odczują najubożsi i najbardziej narażeni członkowie społeczeństwa. „Wystarczy pomyśleć o mieszkańcach najgęściej zaludnionych dzielnic w czasie fal upałów” – zaznacza.
Nowe plany w przygotowaniu
W odpowiedzi na raport komitetu sekretarz stanu ds. środowiska i klimatu Ans Persoons (Vooruit) oraz sekretarz stanu ds. planowania przestrzennego, urbanistyki, czystości publicznej i energii Audrey Henry (MR) wskazują na przygotowywane nowe ramy strategiczne. Rząd Regionu Stołecznego Brukseli pracuje nad nowym planem powietrze-klimat-energia (LKEP) na lata 2031-2040, zajmuje się planem odbudowy przyrody Renature oraz przygotowuje Sitex, czyli inwentaryzację obecnego sposobu wykorzystania gruntów na terenie regionu.
Komitet przyjmuje te inicjatywy do wiadomości, ale podkreśla, że nowe plany powinny zawierać jasno określone cele pośrednie oraz precyzyjne wskaźniki pozwalające mierzyć ich rzeczywiste rezultaty.