Kurierzy Takeaway zmuszeni do samozatrudnienia? – związek zawodowy UBT-FGTB bije na alarm
Platforma dostaw jedzenia Takeaway zamierza przenieść na samozatrudnienie swoich kurierów rowerowych, którzy obecnie pracują za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. Poinformował o tym związek...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Platforma dostaw jedzenia Takeaway zamierza przenieść na samozatrudnienie swoich kurierów rowerowych, którzy obecnie pracują za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. Poinformował o tym związek zawodowy pracowników transportu UBT, działający w ramach centrali FGTB/ABVV, który wyraża poważne zaniepokojenie planowaną zmianą. Związkowcy widzą w tej decyzji skutek wielomiesięcznej bezczynności polityków i obawiają się dalszego osłabienia ochrony socjalnej kurierów.
Dotychczasowy prymus w branży
UBT-FGTB uważa, że decyzja Takeaway jest „wynikiem wielu miesięcy politycznego impasu i niechęci do działania”. Związek przypomina, że firma dotychczas wyróżniała się na tle konkurencji, ponieważ stawiała na zatrudnianie pracowników na etatach.
Przez lata Takeaway był prymusem w klasie. Podczas gdy konkurenci korzystali z kurierów jako osób samozatrudnionych lub sięgali po status P2P, Takeaway postanowił zatrudniać pracowników i zapewniać im ochronę socjalną, która się z tym wiąże – zaznacza związek.
P2P to szczególny system umożliwiający, pod określonymi warunkami, wynagradzanie usług świadczonych między osobami prywatnymi za pośrednictwem uznanej platformy.
Nierówna konkurencja
Zdaniem UBT-FGTB ten model jest obecnie zagrożony przez różnice w statusie osób pracujących dla poszczególnych platform.
Ci, którzy prawidłowo zatrudniają swoich pracowników, muszą konkurować z firmami, które zlecają tę samą pracę na innych warunkach socjalnych i podatkowych – podkreśla związek.
Jak twierdzą związkowcy, większość kurierów pracujących dla konkurentów Takeaway nadal działa w systemie P2P, mimo że związane z nim ulgi podatkowe zostały zniesione. System ten powstał pierwotnie z myślą o wynagradzaniu drobnych prac i usług świadczonych między osobami prywatnymi.
Przewodniczący UBT Frank Moreels zapewnia, że wielokrotnie ostrzegał ministra pracy Davida Clarinvala (MR) oraz ministra finansów Jana Jambona (N-VA).
Przez wiele miesięcy ostrzegaliśmy, że model oparty na zatrudnieniu etatowym zostanie podważony, jeśli nie zainterweniują – mówi Frank Moreels.
Dziś widzimy tego skutki: to nie konkurenci są zmuszani do zapewnienia lepszych warunków socjalnych, lecz sam Takeaway robi krok w stronę słabszej ochrony – dodaje związkowiec.
Niepewny los stałych pracowników
UBT-FGTB domaga się obecnie zaostrzenia kontroli warunków pracy na platformach oraz wdrożenia europejskiej dyrektywy dotyczącej pracy za pośrednictwem platform internetowych. Przewiduje ona między innymi kryteria pozwalające precyzyjniej ustalić, czy dana osoba powinna być uznawana za samozatrudnioną, czy za pracownika.
Na razie nie przekazano żadnych informacji dotyczących przyszłości stałych pracowników Takeaway. Firma nie odpowiedziała na pytania w tej sprawie.