Rozpoczęła się repatriacja obywateli Belgii, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie w związku z trwającym konfliktem zbrojnym w Iranie. We wtorek wieczorem sześciu obywateli Belgii przebywających w Omanie wróciło do kraju dzięki lotowi zorganizowanemu przez władze Holandii. W środę wieczorem do Belgii ma powrócić kolejna grupa – około trzydziestu turystów – tym razem przy wsparciu logistycznym Luksemburga. Informacje te przekazało belgijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Operacja zapowiedziana we wtorek nabiera tempa
Minister spraw zagranicznych Maxime Prévot ogłosił we wtorek 3 marca 2026 r. rozpoczęcie operacji repatriacyjnej dla obywateli Belgii, którzy znaleźli się w krajach Zatoki Perskiej po wybuchu wojny w Iranie. Jednocześnie zaznaczył, że operacja będzie skomplikowana logistycznie i może potrwać kilka dni. Już w środę belgijskie Ministerstwo Obrony rozpoczęło rozmieszczanie personelu wojskowego oraz sprzętu w regionie, aby przygotować zaplecze niezbędne do przeprowadzenia ewakuacji na większą skalę.
Zanim jednak belgijskie siły zbrojne w pełni uruchomią własne możliwości transportowe, pierwsi obywatele Belgii wracają do kraju dzięki wsparciu europejskich partnerów. We wtorek wieczorem niewielka grupa Belgów skorzystała z lotu z Omanu zorganizowanego przez Holandię, natomiast w środę wieczorem kolejna grupa – licząca około trzydziestu osób – ma wrócić przy pomocy Luksemburga.
Skomplikowana sytuacja w Emiratach i Katarze
Znacznie trudniejsza pozostaje sytuacja obywateli Belgii przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Katarze, gdzie przestrzeń powietrzna jest zamknięta lub poważnie ograniczona. Jeśli pozwoli na to sytuacja bezpieczeństwa, pierwsze autobusy z obywatelami Belgii mają wyruszyć z Dohy w Katarze w czwartek wieczorem w kierunku Rijadu w Arabii Saudyjskiej. Stamtąd podróżni będą mogli skorzystać z komercyjnych lotów, aby wrócić do Belgii.
Od piątku planowane jest także uruchomienie połączeń autobusowych z Dubaju i Abu Zabi do Maskatu, stolicy Omanu. Po dotarciu do Omanu osoby chcące wrócić do kraju będą mogły skorzystać z lotów wojskowych. Belgijskie władze zachęcają jednak podróżnych przede wszystkim do samodzielnego organizowania powrotu przy wykorzystaniu dostępnych połączeń komercyjnych.
Ponad 400 osób czeka na ewakuację
Według najnowszych danych 374 obywateli Belgii zapisało się na ewakuację autobusami z Dubaju lub Abu Zabi, natomiast 36 osób zgłosiło chęć repatriacji z Kataru. Liczby te mogą jeszcze wzrosnąć, ponieważ belgijskie ambasady w regionie nadal kontaktują się z obywatelami zarejestrowanymi w systemie konsularnym.
Cała operacja pozostaje uzależniona od rozwoju sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Kluczowe znaczenie ma między innymi ewentualne otwieranie przestrzeni powietrznych poszczególnych krajów, które umożliwi przeprowadzenie lotów – zarówno wojskowych, jak i komercyjnych.