Flamandzki oddział belgijskiego Czerwonego Krzyża (Rode Kruis Vlaanderen) odnotowuje bardzo duże zainteresowanie zestawami awaryjnymi, które wprowadził do sprzedaży w grudniu ubiegłego roku. Cała pierwsza partia licząca 2 500 kompletów została sprzedana w mniej niż 24 godziny, a na listę oczekujących na kolejną dostawę zapisało się już 19 500 osób. Co istotne, zainteresowanie tym produktem koncentruje się niemal wyłącznie we Flandrii – francuskojęzyczny oddział Czerwonego Krzyża nie zdecydował się dotąd na wprowadzenie podobnego zestawu do swojej oferty.
Narodowe Centrum Kryzysowe od lat zachęca do przygotowania się na sytuacje nadzwyczajne
Na kilka dni przed niedawnymi wydarzeniami w Iranie belgijskie Narodowe Centrum Kryzysowe ponownie przypominało mieszkańcom Belgii o konieczności przygotowania się na nieprzewidywalne sytuacje poprzez skompletowanie własnego zestawu awaryjnego. Jak podkreśla rzecznik instytucji, taka rekomendacja pojawia się regularnie od wielu lat. Jednocześnie zaznacza on, że samo centrum nie odnotowało szczególnego wzrostu zapytań w związku z ostatnimi wydarzeniami międzynarodowymi.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku flamandzkiego Czerwonego Krzyża, który od momentu wprowadzenia zestawów awaryjnych do sprzedaży w grudniu zmaga się z bardzo dużym zainteresowaniem ze strony klientów.
19 500 osób czeka na kolejną dostawę
Rzecznik flamandzkiego Czerwonego Krzyża Vincent Verbeecke poinformował, że wszystkie 2 500 zestawów z pierwszej partii zostało sprzedanych w ciągu niespełna doby. Kolejna partia jest już przygotowywana, jednak kompletowanie pakietów wymaga czasu. Obecnie na liście oczekujących znajduje się 19 500 osób, a część z nich deklaruje chęć zakupu więcej niż jednego zestawu. Według organizacji zainteresowanie pochodzi niemal wyłącznie od mieszkańców Flandrii.
Zestaw awaryjny oferowany przez Rode Kruis Vlaanderen kosztuje 154,95 euro. W pakiecie znajdują się m.in. rozbudowana apteczka pierwszej pomocy, wielofunkcyjne narzędzie marki Stanley oraz radio awaryjne. Zestaw ma zapewnić podstawowe wyposażenie potrzebne do przetrwania pierwszych godzin lub dni w sytuacji kryzysowej.
Różnice między Flandrią a częścią francuskojęzyczną
Statystyki sprzedaży pokazują wyraźne różnice w podejściu do przygotowania na sytuacje kryzysowe między obiema społecznościami językowymi w Belgii. Mieszkańcy Flandrii wydają się znacznie bardziej zainteresowani tego typu rozwiązaniami niż osoby mieszkające w części francuskojęzycznej kraju.
Po stronie frankofońskiej Czerwony Krzyż nie wprowadził dotychczas własnego zestawu awaryjnego do sprzedaży. Rzeczniczka tej organizacji Nancy Ferroni przyznaje, że możliwość wprowadzenia podobnego produktu jest obecnie analizowana. Prowadzone są rozmowy zarówno z flamandzkim oddziałem, jak i z organizacjami Czerwonego Krzyża w innych krajach, które już oferują takie zestawy. Na razie nie podano jednak żadnej konkretnej daty ewentualnego rozpoczęcia sprzedaży po stronie francuskojęzycznej.