Estońskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało we wtorek 3 marca 2026 r., że w miniony weekend rosyjski lodołamacz bez zezwolenia wpłynął na wody terytorialne Estonii, państwa należącego do NATO. Sytuacja wywołała natychmiastową reakcję dyplomatyczną władz w Tallinnie, które wezwały przedstawiciela rosyjskiej ambasady i przekazały mu oficjalną notę dyplomatyczną.
Rosyjska jednostka wpłynęła na estońskie wody bez zgłoszenia
Według informacji przekazanych przez estońskie ministerstwo spraw zagranicznych rosyjski lodołamacz Murmańsk przekroczył w sobotę granicę morską Estonii w pobliżu wyspy Vaindloo. Jednostka nie posiadała wymaganego zezwolenia na wejście na wody terytorialne kraju należącego do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Jak ustalono, celem rosyjskiej jednostki było udzielenie pomocy tankowcowi, który utknął w lodzie w tej części Morza Bałtyckiego. Załoga Murmańska nie zgłosiła jednak wcześniej planowanej operacji estońskim służbom i nie poinformowała właściwych instytucji o zamiarze wejścia na wody terytorialne Estonii. Według strony estońskiej statek nie odpowiadał również na komunikaty radiowe kierowane do niego przez lokalne służby. Ostatecznie lodołamacz przebywał na estońskich wodach krócej niż cztery minuty.
Dyplomatyczna reakcja Estonii
W odpowiedzi na naruszenie granicy morskiej estońskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało chargé d’affaires ambasady Rosji i przekazało mu notę dyplomatyczną. Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna podkreślił, że działanie to ma przypomnieć władzom w Moskwie, iż na wodach terytorialnych Estonii obowiązują jednoznaczne zasady, które muszą być respektowane przez wszystkie jednostki.
Zdarzenie wpisuje się w szerszy kontekst rosnących napięć na Morzu Bałtyckim. W ostatnich miesiącach w regionie kilkakrotnie dochodziło do sytuacji z udziałem rosyjskich statków w pobliżu granic państw należących do NATO. Estonia, jako kraj graniczący z Rosją, szczególnie uważnie monitoruje wszelkie przypadki naruszeń swojej przestrzeni morskiej i powietrznej.