Sąd przysięgłych w Brukseli ogłosił w poniedziałek wieczorem wyroki wobec sześciu mężczyzn, których w piątek uznano za winnych zabójstwa Ardita Spahiu. Mężczyzna został zastrzelony 27 listopada 2020 r. na Molenbeek. Wśród skazanych znalazł się Franc Gergely, znany także jako Franc Copja – przywódca albańskiego imperium przestępczego Copja, który miał zlecić zabójstwo, przebywając w Dubaju. Sąd wymierzył mu karę 25 lat pozbawienia wolności.
Kara dla zleceniodawcy – między młodym wiekiem a ciężarem zbrodni
Wymierzając Francowi Gergely’emu 25 lat więzienia, ława przysięgłych uwzględniła okoliczności łagodzące: wiek oskarżonego (33 lata) oraz brak wcześniejszej karalności. Federalna prokuratura domagała się dla niego kary dożywotniego pozbawienia wolności.
Jednocześnie sąd wskazał na liczne okoliczności obciążające, które uzasadniały surowy wyrok. Podkreślono przede wszystkim rolę zleceniodawcy, jaką odegrał Franc Gergely, oraz wagę zbrodni – ofiarą był 38-letni mężczyzna i ojciec rodziny. Sąd zwrócił też uwagę na brak jakiejkolwiek skruchy ze strony skazanego, jego determinację i konsekwencję w doprowadzeniu planu do końca, a także – jak zapisano w uzasadnieniu – „wyraźną radość wyrażoną na wieść o śmierci” Ardita Spahiu.
Dożywocie dla współzleceniodawcy i bezpośredniego wykonawcy
Mikael Qosja, uznany za drugiego zleceniodawcę zabójstwa, usłyszał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. W jego sprawie sąd przysięgłych nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących. Taką samą karę – dożywotnie pozbawienie wolności – wymierzono Flobencowi Mecji, bezpośredniemu wykonawcy zabójstwa, określanemu jako „zbrojne ramię” operacji. Również wobec niego nie uwzględniono żadnych okoliczności łagodzących.
Zróżnicowane wyroki dla pozostałych oskarżonych
Pozostałym trzem mężczyznom, uznanym za winnych zabójstwa Ardita Spahiu oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej powołanej w celu jego uśmiercenia, sąd wymierzył zróżnicowane kary. Elton Roci został skazany na 20 lat pozbawienia wolności, a Elvis Murataj otrzymał wyrok 8 lat więzienia.
Najniższa kara – 5 lat pozbawienia wolności – zapadła wobec Eljo Bitriego. Łagodniejszy wymiar kary wiązano z jego współpracą z organami wymiaru sprawiedliwości, rozpoczętą 23 listopada 2023 r., oraz z faktem, że od tego czasu korzystał ze statusu świadka chronionego. W uzasadnieniu wskazano na jego „uświadomienie sobie” wagi popełnionej zbrodni, wyrażony żal, „wolę rozpoczęcia nowego rozdziału”, a także zeznania złożone w toku śledztwa „pomimo poważnego ryzyka”, na jakie się narażał.