Osoby podróżujące w ostatnich tygodniach autobusami i tramwajami flamandzkiego przewoźnika De Lijn coraz częściej napotykały ten sam problem – po przyłożeniu karty do kasownika urządzenie nie reaguje albo wyświetla komunikat o błędzie, mimo że bilet czy karta są ważne. To, co początkowo wyglądało na pojedyncze przypadki, okazało się zjawiskiem o znacznie większej skali. De Lijn oficjalnie potwierdził usterkę i przyznał, że problem jest poważniejszy, niż wielu pasażerów mogło przypuszczać.
Wewnętrzne kontrole ujawniły skalę problemu
Kontrole przeprowadzone przez przewoźnika wykazały, że na wybranych liniach i kursach odsetek niesprawnych kasowników był wyjątkowo wysoki. W skrajnych sytuacjach nawet co dziesiąte urządzenie nie działało prawidłowo, a zdarzały się przypadki, gdy w jednym pojeździe równocześnie zawodziło kilka skanerów. W praktyce oznaczało to, że pasażerowie nie mieli możliwości elektronicznego skasowania biletu podczas przejazdu.
Przyczyną jest oprogramowanie
Według De Lijn źródłem trudności jest oprogramowanie zainstalowane w charakterystycznych żółtych walidatorach. System, który powinien poprawnie odczytywać i rejestrować kartę lub bilet, w niektórych przypadkach nie reaguje na przyłożenie nośnika, generuje komunikat o błędzie albo całkowicie odmawia jego rozpoznania.
Przewoźnik rozpoczął już szeroko zakrojoną aktualizację oprogramowania. Część urządzeń została wyposażona w nową wersję systemu, co ma stopniowo ograniczać liczbę usterek. Plan zakłada aktualizację wszystkich kasowników do końca lutego, a pełne rozwiązanie problemu ma nastąpić do końca marca tego roku.
Wadliwy kasownik nie może być podstawą do nałożenia kary
Dla osób regularnie korzystających z transportu publicznego najważniejsza jest informacja, że brak rejestracji biletu spowodowany awarią urządzenia nie może skutkować mandatem. De Lijn wyraźnie zaznacza, że pasażer nie ponosi odpowiedzialności za niesprawny sprzęt.
W przypadku problemów z jednym kasownikiem zaleca się skorzystanie z innego urządzenia w tym samym pojeździe, jeśli jest dostępne. Gdy jednak żaden skaner nie działa, wystarczy posiadać ważny dokument przewozowy – odpowiedzialność za usterkę spoczywa na systemie, a nie na podróżnym.
Codzienne niedogodności i obawy podróżnych
Mimo oficjalnych zapewnień sytuacja budzi niepokój wśród pasażerów. Wielu z nich nie ma pewności, czy ich karta została prawidłowo zarejestrowana, co rodzi obawy w razie kontroli biletowej. W godzinach największego natężenia ruchu awarie kasowników powodują dodatkowe opóźnienia przy wsiadaniu i zwiększają stres związany z podróżą.
De Lijn przyznaje, że frustracja użytkowników jest zrozumiała, i zapewnia, że intensywnie pracuje nad trwałym usunięciem problemu. Do czasu zakończenia aktualizacji wszystkich urządzeń przewoźnik apeluje o wyrozumiałość, podkreślając, że usterka ma wyłącznie charakter techniczny i nie wynika z działań pasażerów.