W Ledegem, w prowincji West-Vlaanderen, wybuchł groźny pożar w magazynie firmy zajmującej się handlem owocami i warzywami. Z dachu obiektu, który zawierał elementy azbestowe, do powietrza przedostały się niebezpieczne włókna. Władze gminy wyznaczyły wokół miejsca zdarzenia strefę bezpieczeństwa. Mieszkańcy 16 pobliskich domów musieli opuścić swoje nieruchomości i spędzić noc poza nimi. Na miejsce wezwano specjalistę ds. azbestu, który ma dokładnie określić zasięg zagrożenia i przygotować plan bezpiecznego usunięcia skażonego materiału.
Służby ratunkowe na miejscu zdarzenia
Straż pożarna została wezwana około godziny 17:00 do firmy De Fruitschuur przy Boomlandstraat, zlokalizowanej tuż obok supermarketu Huis Maria. Sklep został natychmiast zamknięty z powodów prewencyjnych. Właściciele De Fruitschuur sprzedają owoce i warzywa zarówno na targach, jak i bezpośrednio z magazynu.
Burmistrz Ledegem Bart Dochy (CD&V) przekazał, że ogień wybuchł w tylnej części budynku. Tuż za magazynem znajduje się dom mieszkalny, dlatego strażacy skupili się przede wszystkim na ochronie tego obiektu oraz sąsiednich zabudowań.
Ogień błyskawicznie objął dach
Pożar rozwijał się bardzo szybko. Płomienie w krótkim czasie przedostały się na dach, a gęsty słup dymu był widoczny z dużej odległości. Właściciele firmy mogli jedynie obserwować, jak magazyn ulega poważnym zniszczeniom. Znaczne szkody odnotowano także w ich domu, położonym bezpośrednio za halą magazynową.
Ryzyko skażenia azbestem i ewakuacja
Ze względu na obecność azbestu w konstrukcji dachu pojawiło się realne zagrożenie rozprzestrzenienia się toksycznych włókien. Władze uruchomiły system BE-Alert, aby poinformować mieszkańców o sytuacji. Straż pożarna zaapelowała do osób przebywających w okolicy o zamknięcie okien i drzwi oraz wyłączenie systemów wentylacyjnych.
Gmina zdecydowała o utworzeniu strefy bezpieczeństwa wokół miejsca pożaru. Osoby mieszkające w 16 domach znajdujących się w jej obrębie zostały zobowiązane do tymczasowego opuszczenia swoich nieruchomości i spędzenia nocy w innym miejscu.
Ekspert określi dalsze działania
Jak zapowiedział burmistrz Dochy, jeszcze tego samego wieczoru na miejsce miał przybyć specjalista ds. azbestu. Jego zadaniem jest precyzyjne wyznaczenie granic strefy zagrożenia oraz opracowanie – wspólnie ze służbami ratunkowymi – planu bezpiecznego i sprawnego usunięcia azbestu z terenu objętego skutkami pożaru.