Trzy lata po emisji poruszającego dokumentu „Godvergeten” osoby poszkodowane w wyniku wykorzystywania seksualnego w belgijskim Kościele katolickim wciąż czekają na realizację zapowiadanych działań. 3 marca na antenie VRT Canvas zostanie pokazany nowy, 80-minutowy film „Brief aan de paus” („List do papieża”) w reżyserii Ingrid Schildermans, w którym ofiary ponownie zabierają głos. Dzień później, 4 marca, przedstawiciele poszkodowanych spotkają się z arcybiskupem Mechelen-Brukseli Lukiem Terlindenem oraz minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V). Ocaleni domagają się konkretnych decyzji – przede wszystkim powołania funduszu wsparcia oraz jednoznacznego uznania odpowiedzialności przez Kościół.
Po „Godvergeten” wybuchła fala oburzenia
We wrześniu 2023 r. emisja dokumentu „Godvergeten” („Zapomniani przez Boga”) na antenie VRT wywołała ogromne poruszenie we Flandrii. W filmie wystąpiły osoby skrzywdzone w strukturach kościelnych. Społeczne oburzenie doprowadziło do powołania federalnej komisji śledczej w parlamencie, wymusiło publiczne przeprosiny i deklaracje ze strony hierarchów, a także przyczyniło się do złożenia tysięcy wniosków o wykreślenie z rejestrów chrztów. Nowy dokument „Brief aan de paus”, który zostanie wyemitowany 3 marca o godz. 21:25 z francuskimi napisami, ma sprawdzić, czy zapowiedzi zmian przełożyły się na rzeczywiste działania.
„Kościół zachowuje się tak, jakby nie słyszał”
Jean-Marc Turine, który jako dziecko był ofiarą pedofilii w brukselskim kolegium Saint-Michel w latach 60., nie ma wątpliwości co do dotychczasowych efektów. W nowym filmie przypomina, że przedstawiciele ofiar dwukrotnie spotkali się z papieżami – z Franciszkiem podczas jego wizyty w Belgii we wrześniu 2024 r. oraz z Leonem XIV, który w listopadzie ubiegłego roku przyjął w Watykanie piętnastu poszkodowanych.
„Nowy papież okazał empatię i uważnie nas wysłuchał. Powiedział wprost, że Kościół katolicki jest dłużnikiem państwa belgijskiego, bo to system zabezpieczenia społecznego od lat finansuje pomoc psychologiczną, psychiatryczną i inne formy wsparcia, których potrzebujemy. To ważne słowa – ale czy pójdą za nimi czyny?” – relacjonuje Turine. Jak dodaje, papież przyznał, że jego możliwości działania są ograniczone – może rekomendować, lecz nie narzucać decyzji. „A Kościół w Belgii? Zachowuje się tak, jakby nie słyszał” – stwierdza.
Postulaty przed spotkaniem 4 marca
Osoby poszkodowane zjednoczyły się w ramach tymczasowej, dwujęzycznej platformy „Mavek” (Misbruik-Abus-Victimes-Eglise/Kerk). Podczas spotkania zaplanowanego na 4 marca delegacja – złożona z dwóch przedstawicieli niderlandzkojęzycznych i jednego francuskojęzycznego – przedstawi swoje żądania arcybiskupowi Terlindenowi oraz minister Verlinden. Postulaty są jasno sformułowane: powołanie funduszu o wartości kilku milionów euro, finansowanego przez Kościół, lecz zarządzanego przez państwo lub niezależny organ. Środki miałyby pokrywać koszty terapii i leczenia. Drugim kluczowym żądaniem jest oficjalne uznanie przez Kościół odpowiedzialności za popełnione czyny.
Wątpliwości wobec kontekstu politycznego
Jean-Marc Turine wyraża obawy w związku z faktem, że minister sprawiedliwości należy do partii CD&V. „Trudno mi sobie wyobrazić, by otwarcie skrytykowała Kościół” – przyznaje. Wraz z innymi osobami poszkodowanymi opowiada się za przeniesieniem tej sprawy z resortu sprawiedliwości do resortu zdrowia, kierowanego przez Franka Vandenbroucke (Vooruit). W ich ocenie miałoby to uzasadnienie merytoryczne, ponieważ problem dotyczy przede wszystkim długofalowych skutków zdrowotnych i terapeutycznych.
Dotychczasowe formy rekompensaty
W październiku 2025 r. Fundacja Dignity, powołana przez biskupów w celu przeciwdziałania przemocy seksualnej w strukturach kościelnych, poinformowała o dodatkowym wsparciu dla uznanych ofiar – niespełna 1 600 osób ma otrzymać po 3 000 euro na psychoterapię. Kwota ta stanowi uzupełnienie wcześniejszych rekompensat, które wynosiły od 2 500 do 25 000 euro, w zależności od wagi przypadku, zgodnie ze skalą przyjętą przez parlament federalny w 2012 r.