Prokuratura w Grenoble poinformowała o sprawie 79-letniego mężczyzny, który miał dopuścić się gwałtu lub molestowania seksualnego co najmniej 89 nieletnich w latach 1967-2022. Podejrzany przyznał się także do pozbawienia życia swojej matki i ciotki. Choć przebywa w areszcie od blisko dwóch lat, śledczy dopiero teraz zdecydowali się ujawnić szczegóły, aby umożliwić identyfikację pokrzywdzonych oraz dotrzeć do kolejnych świadków.
Pamiętniki zapisane na nośnikach USB
Sprawa wyszła na jaw pod koniec 2023 r., gdy bratanek mężczyzny znalazł w jego sypialni nośniki USB z obszernymi zapiskami. Pamiętniki obejmowały okres od początku lat 60. XX wieku do 2023 r. i zawierały szczegółowe opisy kontaktów seksualnych z osobami nieletnimi. Znalezisko zostało przekazane policji.
Śledztwo trwało wiele miesięcy ze względu na skalę zgromadzonych materiałów. W zapiskach zidentyfikowano opisy dotyczące 89 nieletnich w wieku od 13 do 17 lat, którzy mieli zostać zgwałceni lub molestowani seksualnie na przestrzeni ponad pięciu dekad – między 1967 a 2022 r.
Zatrzymanie i ponowne osadzenie w areszcie
Mężczyzna został zatrzymany w lutym 2024 r. Początkowo śledczy rozważali, czy część opisów nie ma charakteru fikcyjnego. Po aresztowaniu podejrzany potwierdził jednak, że przedstawione w pamiętnikach zdarzenia rzeczywiście miały miejsce.
Po zatrzymaniu trafił do aresztu śledczego, lecz po krótkim czasie został zwolniony i objęty dozorem elektronicznym. W kwietniu 2025 r. ponownie umieszczono go w areszcie, ponieważ naruszył warunki nadzoru.
Działalność podczas obozów młodzieżowych
Dwa lata po zatrzymaniu prokuratura w Grenoble zdecydowała się upublicznić dane podejrzanego. Do tej pory udało się ustalić tożsamość mniej niż połowy z 89 ofiar wymienionych w zapiskach. W wielu przypadkach znane jest jedynie imię lub pseudonim, co znacząco utrudnia dalsze działania. Śledczy nie wykluczają także, że nie wszystkie czyny zostały opisane na nośnikach USB.
Podejrzanym jest Jacques Leveugle, urodzony w czerwcu 1946 r. w Annecy we wschodniej Francji. „To nazwisko musi stać się znane, aby jak największa liczba ofiar mogła się zgłosić” – powiedział podczas konferencji prasowej prokurator Grenoble Etienne Manteaux. Wraz z nazwiskiem opublikowano również zdjęcia mężczyzny z różnych okresów jego życia.
Leveugle przez wiele lat był opiekunem podczas obozów młodzieżowych oraz wyjazdów z młodocianymi przestępcami w różnych krajach. Według ustaleń miał zdobywać zaufanie chłopców dzięki „intelektualnemu” podejściu i poczuciu humoru. Do przestępstw miało dochodzić m.in. w Niemczech, Szwajcarii, Maroku, Nigrze, Algierii, na Filipinach, w Indiach, Kolumbii oraz Nowej Kaledonii.
Zabójstwa opisane w pamiętnikach
Zapiski zawierały również informacje o dwóch zabójstwach. W 1974 r. Leveugle miał udusić poduszką swoją matkę, która chorowała na nieuleczalny nowotwór. Jak relacjonował prokurator Manteaux, mężczyzna twierdził, że chciał skrócić jej cierpienie. W 1992 r. w podobny sposób miał pozbawić życia swoją 92-letnią ciotkę, która – według ustaleń – prosiła, by nie pozostawiał jej samej. W obu przypadkach lekarze uznali zgon za naturalny.
Podejrzany przyznał się do obu zabójstw. Według prokuratury usprawiedliwia swoje czyny, twierdząc, że sam oczekiwałby takiego zakończenia życia w podobnych okolicznościach. W sprawie obu zabójstw prowadzone jest odrębne postępowanie.