Porzucane butle z gazem rozweselającym stały się w Regionie Brukselskim poważnym problemem o rosnącej skali. Jak informuje agencja Bruxelles-Propreté, odpowiedzialna za gospodarkę odpadami w stolicy, zjawisko masowego wyrzucania pojemników po podtlenku azotu gwałtownie nasiliło się w ciągu ostatnich trzech lat. Choć dane za 2025 r. wskazują na pewną stabilizację, skala problemu pozostaje ogromna – zarówno pod względem ilości zbieranych butli, jak i kosztów generowanych przez uszkodzenia infrastruktury. Łączne straty spowodowane eksplozjami butli w spalarniach oszacowano na ponad 12 milionów euro, z czego 9 milionów euro bezpośrednio obciążyło budżet Bruxelles-Propreté.
75 ton porzuconych butli na ulicach Brukseli
W 2025 r. na terenie Regionu Brukselskiego zebrano około 75 ton cylindrów po podtlenku azotu, czyli dokładnie tyle samo co rok wcześniej. Agencja zaznacza, że liczba ta nie obejmuje butli zebranych przez inne podmioty działające w stolicy. Ponad 50 ton pojemników zostało porzuconych nielegalnie, najczęściej bezpośrednio na ulicach. Następnie butle te są wstępnie sortowane i opróżniane z resztek gazu przez pracowników Bruxelles-Propreté.
Jednocześnie agencja odnotowuje pierwsze oznaki wzrostu odpowiedzialności części mieszkańców Brukseli. Coraz więcej osób samodzielnie oddaje zużyte butle do punktów recyklingu. W 2025 r. w ten sposób zebrano od 5 do 10 ton pojemników z łącznej puli 75 ton. Choć to nadal niewielki odsetek, trend ten uznawany jest za wyraźnie rosnący.
Setki eksplozji w spalarniach i kosztowne przestoje
Największym zagrożeniem pozostają butle, które trafiają do zwykłych worków na śmieci, publicznych koszy lub kontenerów w budynkach mieszkalnych. Takie pojemniki omijają procedury sortowania i ostatecznie trafiają do jednego z trzech pieców spalarni Bruxelles-Énergie. Wysoka temperatura powoduje wówczas gwałtowne eksplozje resztek gazu zamkniętych w butlach, co prowadzi do uszkodzeń wewnętrznych struktur pieców.
W 2025 r. czujniki ciśnienia zainstalowane w instalacjach Bruxelles-Énergie zarejestrowały blisko 500 takich wybuchów. To wyraźna poprawa w porównaniu z 797 eksplozjami odnotowanymi w 2024 r. Jak wyjaśnił rzecznik Bruxelles-Propreté Adel Lassouli, spadek ten jest efektem wdrożenia systemów rozdrabniania odpadów na etapie ich przyjmowania do spalarni. Rozwiązanie to pozwala na mechaniczne rozrywanie butli ukrytych w workach i kontenerach jeszcze przed spaleniem, co umożliwia uwolnienie resztek gazu w kontrolowanych warunkach. Dzięki temu liczba wymuszonych przestojów pieców spowodowanych eksplozjami zmniejszyła się o 30 procent. Technologia ta ma zostać stopniowo rozszerzona na wszystkie strumienie odpadów kierowanych do spalania.
Ryzyko dla pracowników i milionowe koszty
Eksplozje butli stanowią nie tylko problem techniczny i finansowy, ale także realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pracowników spalarni. W odpowiedzi na powtarzające się zdarzenia wzmocniono ściany pieców, aby ograniczyć ryzyko wypadków z udziałem personelu. Całkowite koszty związane z eksplozjami butli w 2025 r. przekroczyły 12 milionów euro, z czego aż 9 milionów euro musiała pokryć bezpośrednio agencja Bruxelles-Propreté.
Przypomina się również, że od marca 2024 r. sprzedaż, zakup, transport oraz posiadanie podtlenku azotu w celach rekreacyjnych są w Belgii zakazane. Gaz ten stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i może prowadzić do ciężkich powikłań neurologicznych. Zarówno Bruxelles-Propreté, jak i Bruxelles-Énergie apelują o większą odpowiedzialność użytkowników oraz o wzmocnienie ram prawnych, które umożliwiłyby skuteczniejszą walkę z tym zjawiskiem.