Wojskowa służba wywiadowcza ADIV prowadzi dochodzenie dotyczące firmy helikopterowej NHV z Ostendy. Przedsiębiorstwo odpowiada za transport personelu na farmy wiatrowe i na platformy wiertnicze – obiekty istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju – a jednocześnie stara się o duży kontrakt związany z obsługą techniczną nowych helikopterów belgijskich sił zbrojnych. Planowane przejęcie NHV przez podmiot kontrolowany przez Chiny uruchomiło alarm w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Strategiczna rola firmy NHV
NHV, której główna siedziba znajduje się w Ostendzie, dysponuje flotą 27 helikopterów transportowych. Maszyny te służą do przewozu pracowników na farmy wiatrowe oraz na morskie instalacje, w tym platformy wiertnicze. Spółka działa w Belgii i w zachodniej Afryce, a w jej flocie znajdują się m.in. europejskie helikoptery Airbus H145 – ten sam typ, który belgijskie siły zbrojne zamówiły u Airbusa w ubiegłym roku.
Pod koniec zeszłego roku ujawniono, że NHV ma zostać przejęta przez irlandzką firmę GD Helicopter Finance (GDHF) z siedzibą w Dublinie. GDHF to grupa finansowa specjalizująca się w zakupie i wynajmie helikopterów. Irlandzkie przedsiębiorstwo jest jednak kontrolowane przez chińską spółkę GDAT, która w Chinach eksploatuje flotę około 100 europejskich helikopterów marek Airbus i Leonardo.
Obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego
W praktyce oznaczałoby to, że transport techników i inżynierów do europejskich farm wiatrowych oraz na platformy wiertnicze – elementy infrastruktury kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego – znalazłby się pod kontrolą chińskiego przedsiębiorstwa. Taka perspektywa budzi poważne zaniepokojenie wśród osób zajmujących się obroną i bezpieczeństwem w administracji.
Axel Weydts z partii Vooruit, rezerwista i członek komisji obrony, choć nie jest bezpośrednio zaangażowany w sprawę, podziela te obawy. „Mówimy tu o firmie prowadzącej strategiczną działalność na naszym Morzu Północnym, związaną z infrastrukturą krytyczną i bezpieczeństwem. W takich przypadkach logika ekonomiczna nigdy nie może być oddzielona od interesów bezpieczeństwa narodowego” – podkreśla. Sprawa trafiła też do Federalnej Służby Publicznej Gospodarki w związku z procedurą zatwierdzania, m.in. przez Urząd Ochrony Konkurencji.
Zagrożenie dla wojskowych helikopterów
To jednak nie jedyny problem. Pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Obrony Narodowej zdecydowało o zakupie 20 helikopterów Airbus H145M dla wojska oraz 5 egzemplarzy dla policji federalnej. Zakupu dokonano poprzez centralę zakupową NATO, a w umowie przewidziano, że za konserwację odpowiadać będzie Airbus.
NHV z Ostendy zabiega o rolę podwykonawcy Airbusa w zakresie obsługi serwisowej belgijskiej floty helikopterów wojskowych. Oznaczałoby to, że utrzymaniem nowych maszyn wojskowych zajmowałaby się firma kontrolowana przez Chiny.
„W przypadku wrażliwych kontraktów Ministerstwo Obrony wymaga, aby firma lub jej pracownicy posiadali upoważnienie bezpieczeństwa” – wyjaśnia osoba znająca sprawę. „To wydawany przez rząd 'certyfikat’ ważny przez określony czas. Kto po kontroli przeprowadzonej przez Krajowy Urząd Bezpieczeństwa spełnia jasno określone kryteria, otrzymuje takie upoważnienie”.
Dochodzenie służb wywiadowczych
„Wojskowa służba wywiadowcza ADIV przejęła sprawę” – mówi wysokiej rangi źródło w Ministerstwie Obrony. „Tymczasowo przyznanie kontraktu jest wstrzymane do czasu wyjaśnienia sytuacji. Ale pozwolenie Chinom na wgląd w nasze systemy powietrzne to zdecydowanie za daleko idący krok”. ADIV należy w Belgii do instytucji przekazujących informacje potrzebne do wydania lub odmowy upoważnienia bezpieczeństwa. „Obecnie NHV z Ostendy nie posiada upoważnienia bezpieczeństwa, co samo w sobie stanowi problem” – dodaje to samo źródło.
Stanowisko rządu
W rządzie nie kryje się rozczarowania rozwojem wydarzeń. „Chcieliśmy przyznać zlecenie konserwacji helikopterów flamandzkiej firmie, ale jeśli Chiny będą miały wgląd, mówimy o zupełnie innym kontekście” – komentuje źródło rządowe. Jak dodaje, „sprawa jest obecnie szczegółowo analizowana, a każda zmiana w strukturze akcjonariatu zostanie uwzględniona przy ostatecznym przyznaniu kontraktu konserwacyjnego”. Oficer podkreśla też: „Jeśli przejęcie dojdzie do skutku, NHV z Ostendy nie będzie mogło wykonywać konserwacji jako podwykonawca”.
W pisemnym stanowisku NHV zapewnia, że transakcja nie wpłynie na bieżące funkcjonowanie spółki, jej wewnętrzne kontrole ani obecny zarząd. Firma deklaruje, że respektuje belgijską procedurę przetargową Ministerstwa Obrony i związane z nią ramy regulacyjne, a po zakończeniu transakcji nadal będzie postępować tak samo. NHV podkreśla również, że „pozostanie w rękach Europejczyków i nie będzie bezpośrednio kontrolowane przez chińską firmę GDAT”.
Jasper Pillen, ekspert ds. obrony z partii Anders, pochodzący z Flandrii Zachodniej, wskazuje, że Ministerstwo Obrony powinno w specyfikacjach wymagać pełnej przejrzystości także w odniesieniu do konstrukcji finansowej stojącej za firmami. „Kto kontroluje finanse? Firma z europejską osobowością prawną, ale której źródła finansowania pochodzą z krajów trzecich, takich jak Chiny? Ministerstwo Obrony musi unikać sytuacji, w której takie firmy otrzymują zlecenia obronne” – podkreśla.