Od 1 stycznia 2026 r. zakup nowego samochodu z silnikiem spalinowym w Belgii oznacza utratę istotnej ulgi podatkowej. Podatnicy rozliczający się według kosztów rzeczywistych nie mogą już odliczać ryczałtu w wysokości 0,15 euro za każdy kilometr przejazdu między miejscem zamieszkania a miejscem pracy, jeśli korzystają z nowo nabytego pojazdu na paliwa kopalne. Zmiana ta stanowi kolejny etap realizacji reformy fiskalnej przyjętej w 2021 r., której celem było stopniowe „zazielenianie” parku samochodowego poprzez system zachęt podatkowych promujących pojazdy elektryczne. Nowe przepisy w największym stopniu dotykają przedsiębiorców, którzy zdecydowanie dominują w grupie podatników rozliczających się według kosztów rzeczywistych.
Reforma z pięcioletnim harmonogramem wdrożenia
Zmiany w opodatkowaniu samochodów osobowych były zapowiedziane z dużym wyprzedzeniem. Reforma została uchwalona pięć lat temu przez poprzedni rząd federalny i przewidywała stopniowe wygaszanie możliwości odliczania kosztów zawodowych związanych z użytkowaniem samochodów spalinowych oraz hybrydowych. Celem było zachęcenie do przechodzenia na pojazdy elektryczne poprzez system degresywnych odliczeń rozłożonych na kilka lat.
Przepisy uwzględniły okres przejściowy chroniący właścicieli już posiadanych pojazdów. Samochody spalinowe i hybrydowe kupione przed lipcem 2023 r. nadal korzystają z dotychczasowych zasad odliczalności. W przypadku aut nabytych między 1 lipca 2023 r. a 31 grudnia 2025 r. obowiązuje stopniowe ograniczanie ulg: 75 procent odliczenia w 2025 r., 50 procent w 2026 r., 25 procent w 2027 r., aż do całkowitego wygaśnięcia w 2028 r.
Najdalej idące zmiany dotyczą jednak pojazdów spalinowych zakupionych od 1 stycznia 2026 r. W ich przypadku odliczanie kosztów zawodowych związanych z użytkowaniem samochodu nie jest już w ogóle możliwe.
Mechanizm odliczeń za przejazdy dom-praca
Ryczałt za dojazdy między domem a miejscem pracy stanowi element ogólnego systemu odliczeń kosztów zawodowych związanych z użytkowaniem pojazdu. Dotychczas podatnicy mogli odliczać 0,15 euro za każdy kilometr pokonywany w drodze do pracy i z powrotem. Likwidacja ogólnej odliczalności kosztów dla nowych samochodów spalinowych i hybrydowych oznacza automatycznie koniec tej ulgi także w odniesieniu do codziennych dojazdów.
Warto jednak podkreślić, że z tego rozwiązania nie korzystali wszyscy kierowcy. Ulga była dostępna wyłącznie dla osób rozliczających się według kosztów rzeczywistych. Zdecydowana większość pracowników etatowych wybiera bowiem system kosztów ryczałtowych, funkcjonujący na odmiennych zasadach.
Przedsiębiorcy główną grupą dotkniętą zmianami
Dane Federalnej Służby Publicznej Finansów za rok podatkowy 2024, obejmujące dochody uzyskane w 2023 r., pokazują skalę zjawiska. W tamtym okresie łącznie 511 458 podatników rozliczało się według kosztów rzeczywistych. Nie oznacza to jednak, że wszyscy oni korzystali z ryczałtu 0,15 euro za kilometr dojazdu do pracy, ponieważ statystyki administracji skarbowej nie pozwalają na precyzyjne ustalenie liczby takich przypadków.
Struktura tej grupy jest wyraźnie zdominowana przez przedsiębiorców. Wśród pracowników etatowych jedynie 0,42 procent, czyli około 21 500 osób, zdecydowało się na rozliczanie kosztów rzeczywistych. W przypadku kierowników firm odsetek ten wynosi 1,36 procent, co odpowiada niespełna 7 000 podatników. Zdecydowaną większość stanowią przedsiębiorcy – aż 81,44 procent z nich, czyli ponad 480 000 osób mieszkających w Belgii, rozlicza się właśnie w tej formie.
To oni poniosą główny ciężar zmian obowiązujących od stycznia 2026 r. Nie wszyscy jednak automatycznie tracą ulgę. Warunkiem skorzystania z odliczeń było bowiem posiadanie miejsca pracy innego niż miejsce zamieszkania, co wyklucza m.in. przedstawicieli wolnych zawodów wykonujących działalność w wydzielonej części własnego domu.
Finansowe konsekwencje dla podatników
Skala strat wynikających z likwidacji ulgi zależy od indywidualnej sytuacji podatnika, w szczególności od długości codziennych dojazdów. Thierry Litannie, prawnik specjalizujący się w prawie podatkowym z kancelarii Law Tax, szacuje, że w niektórych przypadkach straty mogą sięgać „do kilkuset euro rocznie”.
Przykładowo osoba dojeżdżająca codziennie 30 km w jedną stronę i pracująca 220 dni w roku pokonuje rocznie 13 200 km w ramach dojazdów zawodowych. Przy stawce 0,15 euro za kilometr dawało to możliwość odliczenia 1 980 euro rocznie. Utrata tej ulgi oznacza bezpośrednio wyższy dochód podlegający opodatkowaniu.
Samochody elektryczne pozostają uprzywilejowane
Reforma podatkowa jasno wskazuje preferowany kierunek polityki fiskalnej. Jedyną kategorią nowych pojazdów, która nadal pozwala na odliczanie ryczałtu za dojazdy do pracy, pozostają samochody w pełni elektryczne. To istotny element strategii mającej skłonić podatników do zmiany wyborów przy zakupie kolejnego auta.
Osoby dotknięte zmianami stają więc przed wyborem: zaakceptować wyższe obciążenia podatkowe związane z nowym samochodem spalinowym lub hybrydowym albo zdecydować się na pojazd elektryczny, który zachowuje pełne uprawnienia do odliczeń. Druga opcja pozwala utrzymać dotychczasowe preferencje podatkowe związane z dojazdami do miejsca pracy.
Nowe regulacje wpisują się w szerszą strategię władz federalnych, zmierzającą do transformacji transportu indywidualnego w kierunku zeroemisyjnym. Realizowana jest ona poprzez stopniowe ograniczanie zachęt podatkowych dla tradycyjnych napędów, a nie poprzez bezpośrednie zakazy czy administracyjne nakazy.