Belgia rozpoczęła rozmowy z Estonią na temat możliwości wynajmu miejsc w tamtejszych więzieniach, aby złagodzić problem przeludnienia w belgijskich zakładach karnych. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego w estońskich więzieniach dostępnych jest tak wiele pustych cel.
Jeśli zależy to od federalnej minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA), Belgia w przyszłości mogłaby kierować do Estonii osadzonych bez dokumentów, aby tam odbywali karę pozbawienia wolności. Estonia wykorzystuje obecnie jedynie około 60 procent dostępnej pojemności swoich więzień.
Zdaniem minister Van Bossuyt wynika to przede wszystkim z odmiennej polityki karnej, w której większy nacisk kładzie się na kary alternatywne, takie jak bransoleta elektroniczna. – Rzeczywiście, w ciągu ostatnich 25 lat Estonia znacząco zmniejszyła swoją populację więzienną – potwierdza kryminolog Tom Daems z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven w programie De Wereld Vandaag na antenie Radio 1.
W przeszłości w krajach bałtyckich kary więzienia były orzekane stosunkowo szybko i często. Estonia historycznie należała do państw o najwyższym wskaźniku osadzonych, zwłaszcza w okresie, gdy była częścią Związku Radzieckiego i znajdowała się pod rosyjskim panowaniem – wyjaśnia ekspert.
Zmiana podejścia po wejściu do Unii Europejskiej
Sytuacja zaczęła się zmieniać po przystąpieniu Estonii do Unii Europejskiej w 2004 r. Kraj stopniowo przestawiał swoją politykę karną na szersze stosowanie kar alternatywnych. – W efekcie liczba osadzonych spadła z około 4 700 w 2000 r. do mniej więcej 1 600 obecnie – podaje Daems.
Nie oznacza to jednak, że w Estonii kary więzienia stały się rzadkością. – Wręcz przeciwnie – zaznacza kryminolog. – Jeśli spojrzeć na liczbę osadzonych w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców, wskaźnik ten w Estonii nadal jest wyższy niż w Belgii.
Ograniczona pula dostępnych miejsc
Ile realnie miejsc mogłaby więc wynająć Belgia? – Nie należy przeceniać tych liczb – ostrzega Daems. – Estonia liczy zaledwie około 1,3 miliona mieszkańców. Łącznie kraj dysponuje obecnie 2 800 do 2 900 miejscami więziennymi, rozlokowanymi w trzech zakładach karnych.
Belgia nie jest jedynym państwem zainteresowanym estońską infrastrukturą penitencjarną. Szwecja już latem ubiegłego roku zawarła umowę z Estonią, na mocy której 600 osadzonych zostało przeniesionych do więzienia w Tartu, drugim co do wielkości mieście kraju.
Trzeba też pamiętać, że Estonia ma obowiązek utrzymywania około 10 procent pojemności jako rezerwy. To dodatkowo ogranicza liczbę miejsc, które mogłyby zostać udostępnione Belgii – podkreśla ekspert z KU Leuven.
Nowoczesne obiekty, ale problemy kadrowe
Minister Van Bossuyt argumentuje, że Estonia jest atrakcyjnym partnerem, ponieważ jako państwo członkowskie Unii Europejskiej musi spełniać wszystkie obowiązujące standardy dotyczące warunków detencji.
Estońskie więzienia są rzeczywiście nowoczesne – przyznaje Daems. – W ramach szeroko zakrojonej modernizacji zastąpiono stare zakłady z dużymi dormitoriami, pochodzące jeszcze z czasów sowieckich.
Jednocześnie kryminolog zwraca uwagę na pewne niedociągnięcia. – Z najnowszych raportów wynika, że wciąż występują braki kadrowe, zarówno wśród strażników więziennych, jak i personelu medycznego – zaznacza.
Na razie nie ma mowy o szybkim przenoszeniu belgijskich osadzonych do Estonii. Negocjacje dopiero się rozpoczęły. Minister Van Bossuyt liczy, że rozmowy zakończą się przed wyborami parlamentarnymi w Estonii zaplanowanymi na 2027 r.