Rozwój technologii autonomicznych pojazdów ma pomóc walońskiemu przewoźnikowi LeTec w obsłudze wybranych, słabiej uczęszczanych linii. Zamiast niemal pustych autobusów na niektórych trasach mogłyby pojawić się niewielkie autonomiczne pojazdy, lepiej dostosowane do potrzeb transportu na żądanie oferowanego przez operatora.
LeTec analizuje możliwość zastąpienia części kursów realizowanych dziś przez prawie puste autobusy flotą autonomicznych pojazdów poruszających się na żądanie – informuje dziennik L’Echo. „Będziemy pracować nad transportem na żądanie z wykorzystaniem autonomicznych pojazdów o małej pojemności” – wyjaśnił Simon Collet, kierownik komórki Projektów i Innowacji w TEC, podczas federalnego kolokwium poświęconego autonomicznej jeździe, które odbyło się w poniedziałek w Leuven.
Założeniem tej koncepcji jest obsługa krańcowych fragmentów sieci, gdzie natężenie ruchu jest niewielkie, zwłaszcza poza godzinami szczytu. Główne, intensywnie wykorzystywane trasy mają nadal pozostać domeną klasycznych autobusów. Z kolei niektóre lokalne połączenia, szczególnie na terenach wiejskich, mogłyby być realizowane znacznie efektywniej przy użyciu autonomicznych pojazdów.
Korzyści ekonomiczne i lepsza oferta
Jak podkreśla Simon Collet, główne korzyści mają charakter ekonomiczny. Na słabo obłożonych liniach „możemy uzyskać lepsze rezultaty przy niższych kosztach, dysponując trzy do czterech razy większą liczbą pojazdów” – tłumaczył w Leuven. Transport na żądanie pozwoliłby również lepiej dopasować ofertę do rzeczywistych potrzeb pasażerów.
Problem niemal pustych autobusów
Wielu użytkowników transportu publicznego zadaje sobie pytanie o sens ekonomiczny kursowania dużego autobusu poza godzinami szczytu, gdy na pokładzie znajduje się zaledwie kilku pasażerów. Jednocześnie całkowita rezygnacja z takich połączeń nie wchodzi w grę. Transport publiczny pełni bowiem funkcję usługi publicznej, a na obszarach słabiej zaludnionych mieszkańcy są od niego uzależnieni w codziennych dojazdach.
Wraz z postępem technologii autonomicznej LeTec może jednak znaleźć sposób na pogodzenie elastycznej oferty na żądanie z obniżeniem kosztów, a jednocześnie poprawą jakości świadczonych usług.
Test z 2021 r. i ewolucja technologii
Obecne plany nie są całkowicie nowe. Już w 2021 r. LeTec przeprowadził test autonomicznego pojazdu w Louvain-la-Neuve. Maszyna potrafiła poradzić sobie m.in. z przejazdem przez dwupasmowe drogi, obsługą sygnalizacji świetlnej oraz ruchem w centrum miasta.
Roczny test ujawnił jednak również ograniczenia technologiczne ówczesnych rozwiązań. Od tamtego czasu minęły cztery lata, a rozwój technologii okazał się bardzo dynamiczny. Autonomiczne pojazdy funkcjonują dziś w wielu dużych miastach na świecie, potwierdzając swoją skuteczność w realnych warunkach.
Imponujący postęp technologiczny
„Postęp jest imponujący. Pojazd radzi sobie z bardzo złożonymi sytuacjami w przestrzeni publicznej. Opiera się na mapach i nieustannie się doskonali dzięki samouczeniu” – opisywał Stéphane Thiery, dyrektor marketingu i rzecznik TEC, podczas testu pierwszego autonomicznego pojazdu De Lijn w Leuven. W projekcie tym partnerami są również STIB/MIVB oraz LeTec.
Jak relacjonuje, w jednym z testowych scenariuszy autonomiczny pojazd znalazł się za ciężarówką podczas rozładunku, na wąskiej ulicy z ruchem pieszych, rowerzystów i nadjeżdżającymi z przeciwka samochodami. „Zareagował lepiej i szybciej niż zrobiłby to człowiek w nieprzewidzianej sytuacji” – podkreśla Thiery.
Dla LeTec, podobnie jak dla większości operatorów transportu publicznego, kluczowe jest niewyprzedzenie tej technologicznej zmiany. „Podjęcie tej transformacji jest konieczne, aby w przyszłości zagwarantować wydajny transport publiczny” – zaznaczał Jean-Michel Soors, dyrektor generalny TEC, przy okazji testów De Lijn w Leuven.
Autonomiczne pojazdy oferują znacznie większą elastyczność niż system oparty wyłącznie na kierowcach pracujących według sztywnych grafików. Dopasowanie godzin pracy do dwóch dziennych szczytów i znacznie mniejszego zapotrzebowania pomiędzy nimi stanowi dla przewoźników poważne wyzwanie organizacyjne.
„Stopniowa integracja tych pojazdów w naszej sieci będzie oznaczała transformację firmy. Podejdziemy do tego odpowiedzialnie i pragmatycznie, opierając się na doświadczeniach terenowych i doceniając naszych pracowników, którzy pozostaną w centrum tej ewolucji” – zapewniał Jean-Michel Soors we wpisie na LinkedIn opublikowanym niespełna tydzień temu.
Usługi na żądanie i plany na przyszłość
Obecne usługi transportu na żądanie TEC są bezpośrednim efektem testu autonomicznego pojazdu w Louvain-la-Neuve z 2021 r. Rozwiązanie to przetrwało, choć obecnie realizowane jest przy użyciu klasycznych pojazdów z kierowcami i ma ambicje dalszego rozwoju. Autonomiczne pojazdy mogłyby idealnie wpisać się w tę formułę dzięki swojej elastyczności.
Pierwszym krokiem ma być pełna integracja transportu na żądanie z klasycznymi narzędziami TEC. Obecnie usługa ta funkcjonuje za pośrednictwem odrębnej aplikacji. Konieczne będzie także precyzyjne określenie obszarów, w których tego typu oferta rzeczywiście ma sens.
Jak zaznacza Stéphane Thiery, przed firmą stoi jeszcze wiele pracy. „Pojazdy autonomiczne jeżdżą już na całym świecie, ale naszym zadaniem jest ich odpowiedzialne wdrożenie. Musimy przeszkolić kierowców i przewodników, kontrolerów, zorganizować utrzymanie techniczne oraz cały łańcuch operacyjny” – wyjaśnia.
Równolegle prowadzone są rozmowy na temat wykorzystania autonomicznych pojazdów w parkach naukowych i biznesowych, z połączeniami do lokalnych stacji kolejowych. Dzięki temu LeTec mógłby zagospodarować obszar autonomicznej mobilności, który w Walonii pozostaje obecnie w dużej mierze niewykorzystany.