Flamandzkie organizacje ekologiczne złożyły skargę do Rady Stanu na decyzję rządu Flandrii o rezygnacji z zaostrzenia zasad funkcjonowania stref niskoemisyjnych w Antwerpii i Gandawie. Bond Beter Leefmilieu, Gentse Milieufront oraz antwerpska organizacja Recht op Lucht kwestionują zeszłoroczną decyzję władz regionalnych, która zablokowała planowane na 2026 r. i 2028 r. ograniczenia wjazdu dla starszych pojazdów spalinowych. Zdaniem organizacji środowiskowych decyzja ta zagraża zdrowiu setek tysięcy osób mieszkających w obu miastach i oznacza zerwanie z wcześniejszymi zobowiązaniami politycznymi. Informację ujawniła we wtorek 3 lutego 2026 r. flamandzka telewizja publiczna VRT NWS.
Rząd Flandrii w ubiegłym roku zdecydował o anulowaniu zapowiadanych zaostrzeń regulacji dotyczących stref niskoemisyjnych w dwóch największych miastach regionu. Początkowo przewidywano stopniowe zaostrzenie przepisów w dwóch etapach – od 2026 r. oraz od 2028 r. – co miało prowadzić do sukcesywnego ograniczania wjazdu do centrów miast pojazdów o najwyższej emisji zanieczyszczeń.
„Obecne ramy prawne nie będą bardziej rygorystyczne niż te obowiązujące od 1 września 2023 r. Oznacza to, że planowane zaostrzenie od 1 stycznia 2026 r. zostaje dostosowane” – poinformował wówczas rząd flamandzki. W praktyce oznaczało to zamrożenie aktualnych zasad i rezygnację z dalszych kroków w kierunku poprawy jakości powietrza.
Obowiązujące normy bez zmian
W wyniku tej decyzji dotychczasowe kryteria dostępu do stref niskoemisyjnych w Antwerpii i Gandawie pozostają w mocy. Do miast nadal mogą wjeżdżać samochody z silnikami Diesla spełniające normę Euro 5 oraz pojazdy benzynowe spełniające normę Euro 2. Regulacje te miały zostać zaostrzone już na początku 2026 r., jednak teraz pozostaną niezmienione przez czas nieokreślony.
Norma Euro 5 dla silników Diesla dotyczy pojazdów produkowanych od 2009 r., natomiast norma Euro 2 dla silników benzynowych obejmuje auta wyprodukowane od 1996 r. Organizacje ekologiczne zwracają uwagę, że pojazdy tej generacji emitują znacznie więcej szkodliwych substancji niż nowsze modele spełniające surowsze normy środowiskowe.
Zarzut złamania zobowiązań
Bond Beter Leefmilieu, Gentse Milieufront oraz Recht op Lucht uznały, że decyzja rządu Flandrii narusza zarówno interes zdrowia publicznego, jak i wcześniejsze deklaracje władz regionalnych. Z tego powodu zdecydowały się skierować sprawę do Rady Stanu.
„To złamanie danego słowa” – powiedział Klaas Decorte z Bond Beter Leefmilieu. Jak podkreślił, stawką sporu jest zdrowie mieszkańców. „Zdrowie setek tysięcy osób w Antwerpii i Gandawie jest zagrożone. To zaniedbanie obowiązków, dlatego kierujemy sprawę do Rady Stanu” – dodał przedstawiciel organizacji.
Antwerpia w szczególnie trudnej sytuacji
Inge Salden z organizacji Recht op Lucht wskazuje, że problem jakości powietrza w Antwerpii ma szczególnie złożony charakter. „Strefa niskoemisyjna już wyeliminowała z ruchu wiele najbardziej zanieczyszczających pojazdów, ale jakość powietrza w mieście i tak pozostaje zła z powodu portu oraz obwodnicy. Zaostrzenie zasad LEZ to absolutne minimum” – ocenia działaczka.
Salden zwraca uwagę na dzielnice szczególnie dotknięte zanieczyszczeniem. „Na Antwerpen-Noord, na Borgerhout, na Merksem i na Hoboken ruch objazdowy związany z budową Oosterweel znacząco się zwiększył. Dzieci oddychają tam zanieczyszczonym powietrzem. W tych miejscach zaostrzenie przepisów mogłoby przynieść realną poprawę” – podkreśla.
Port w Antwerpii oraz intensywnie eksploatowana obwodnica miejska są stałymi źródłami emisji. Dodatkowym obciążeniem jest ruch tranzytowy związany z wieloletnią realizacją projektu infrastrukturalnego Oosterweel, który szczególnie mocno wpływa na niektóre dzielnice mieszkalne.
Oczekiwanie na rozstrzygnięcie
Jak informuje VRT, rozpatrzenie sprawy przez Radę Stanu może potrwać co najmniej półtora roku. Do tego czasu nie dojdzie do żadnych zmian w funkcjonowaniu stref niskoemisyjnych w Antwerpii i Gandawie, a obecne, mniej restrykcyjne przepisy pozostaną w mocy.
Spór wokół stref niskoemisyjnych uwidacznia napięcie między argumentami gospodarczymi, które legły u podstaw decyzji rządu Flandrii, a postulatami ochrony środowiska i zdrowia publicznego podnoszonymi przez organizacje ekologiczne. Ostateczny wyrok może mieć znaczenie nie tylko dla Antwerpii i Gandawy, ale również dla przyszłości polityki stref niskoemisyjnych w całej Flandrii.