W gminie Heuvelland w prowincji Flandria Zachodnia doszło w ostatnich dniach do dwóch poważnych zdarzeń związanych z niewłaściwym postępowaniem z nawozem naturalnym pochodzenia zwierzęcego. Jeden z rolników przez dwie kolejne noce celowo zrzucał gnojowicę do potoku Kemmelbeek, natomiast w miejscowości Nieuwkerke pęknięcie zbiornika na nawóz doprowadziło do wycieku około 300 000 litrów płynnej gnojowicy. Choć oba przypadki nie są ze sobą bezpośrednio powiązane, ich niemal równoczesne wystąpienie zwróciło uwagę opinii publicznej na problem przechowywania i zagospodarowania odchodów zwierzęcych w gospodarstwach rolnych. Zdarzenia te zbiegły się w czasie z końcówką obowiązkowego okresu magazynowania nawozów, który trwa od połowy sierpnia do połowy lutego. W odpowiedzi na potrzeby sektora władze Flandrii zdecydowały o przyspieszeniu terminu, od którego rolnicy będą mogli ponownie rozrzucać gnojowicę na użytkach zielonych.
Zakaz nawożenia zimą – ochrona wód powierzchniowych
Belgijskie przepisy zobowiązują rolników do wstrzymania nawożenia pól i łąk w okresie zimowym. Zakaz obowiązuje od połowy sierpnia do połowy lutego i ma na celu ochronę środowiska wodnego. Erik Meers, profesor Wydziału Bioinżynierii Uniwersytetu w Gandawie, tłumaczy to wprost: „W tym czasie nie ma upraw, które mogłyby pobierać składniki odżywcze z nawozu. Rozrzucanie gnojowicy prowadziłoby do bezpośredniego wypłukiwania azotu i fosforu do cieków wodnych”.
Ekspert wyjaśnia, że dopiero wiosną, gdy rośliny rozpoczynają intensywny wzrost, są one w stanie skutecznie wykorzystać substancje zawarte w nawozie naturalnym. Jednocześnie zwraca uwagę na istotny problem praktyczny: zwierzęta gospodarskie produkują odchody przez cały rok. „Krowy nie czekają na wiosnę. Gnojowica powstaje 365 dni w roku i to, czego nie można od razu wykorzystać, musi być bezpiecznie magazynowane” – podkreśla Meers.
Magazynowanie nawozów – różne rozwiązania w gospodarstwach
Mark Wulfrancke z Algemeen Boerensyndicaat opisuje, w jaki sposób flamandzcy rolnicy radzą sobie z przechowywaniem nawozów naturalnych. Najczęściej gnojowica magazynowana jest bezpośrednio na terenie gospodarstw, w zbiornikach umieszczonych pod budynkami inwentarskimi lub w dużych cylindrycznych silosach zlokalizowanych na zewnątrz.
Jednym z bardziej elastycznych rozwiązań są tzw. worki gnojowe – przenośne zbiorniki wykonane z wytrzymałych materiałów, które można tymczasowo ustawić na polach. „Ich zaletą jest mobilność. Można je umieścić bezpośrednio na użytkach rolnych, a po rozpoczęciu okresu nawożenia ograniczyć koszty i czas transportu” – wyjaśnia przedstawiciel związku.
Część gospodarstw korzysta także z metod przetwarzania nadwyżek nawozu. Gnojowica może być przerabiana na koncentraty nawozowe, przy czym częściej dotyczy to odchodów trzody chlewnej niż bydła. Duże gospodarstwa inwestują również w biogazownie, które pozwalają na produkcję energii z nawozów naturalnych. Ze względu na wysokie koszty takie instalacje pozostają jednak poza zasięgiem mniejszych gospodarstw rodzinnych.
Celowe zanieczyszczenie potoku – stanowcze potępienie
W Heuvelland jeden z rolników zdecydował się na nielegalne działanie, polegające na celowym zrzucaniu gnojowicy do potoku Kemmelbeek przez dwie kolejne noce. Sytuacja ta spotkała się z jednoznacznym potępieniem ze strony środowiska rolniczego.
„Bardzo ubolewamy nad tym, co się stało. To odosobniony przypadek i absolutnie go nie akceptujemy” – oświadczył Bert Hanssens, prowincjalny przewodniczący Boerenbond. Jak dodał, organizacja jasno zakomunikowała swoje stanowisko rolnikom w regionie. Hanssens nie krył zdumienia: „Każdy rozsądny rolnik wie, że miejsce nawozu jest w glebie, a nie w cieku wodnym”.
Awaria zbiornika i masowy wyciek nawozu
Drugie zdarzenie miało charakter techniczny, lecz jego skutki były równie poważne. W miejscowości Nieuwkerke, należącej do gminy Heuvelland, doszło do pęknięcia zbiornika magazynującego gnojowicę. W wyniku awarii na okoliczny teren wyciekło około 300 000 litrów płynnego nawozu, powodując znaczące zanieczyszczenie środowiska.
Choć jedno zdarzenie było wynikiem świadomego łamania przepisów, a drugie efektem usterki technicznej, ich bliskość czasowa i lokalizacja w tym samym regionie wywołały szeroką debatę na temat standardów bezpieczeństwa i kontroli systemów magazynowania nawozów naturalnych.
Przyspieszenie terminu nawożenia – reakcja na łagodną zimę
Jeszcze przed wystąpieniem opisanych zdarzeń władze Flandrii podjęły decyzję o zmianie kalendarza nawożenia. Minister rolnictwa i środowiska Jo Brouns z partii CD&V, we współpracy z Flamandzkim Towarzystwem Ziemskim (VLM), postanowił przesunąć termin rozpoczęcia nawożenia użytków zielonych. Zamiast dotychczasowej daty 16 lutego, rolnicy będą mogli rozrzucać gnojowicę już od 9 lutego 2026 r.
Rozwiązanie to było od dawna postulowane przez główne organizacje rolnicze we Flandrii, w tym Boerenbond, Algemeen Boerensyndicaat oraz BioForum. Minister uzasadniał decyzję potrzebą elastycznego podejścia do rolnictwa. „Rolnicy pracują w rytmie pór roku, a nie kalendarza. Gdy warunki pogodowe, stan gleby i wzrost roślin na to pozwalają, nie ma powodu, by sztucznie opóźniać nawożenie” – wyjaśnił Brouns.
Korzyści środowiskowe wcześniejszego nawożenia
Mark Wulfrancke z ABS pozytywnie ocenił decyzję władz regionalnych. Zwrócił uwagę, że tegoroczna zima była stosunkowo sucha, a pola są przejezdne dla maszyn. Łagodne temperatury sprawiły, że trawa już zaczęła rosnąć. „Gdy nawożenie odbywa się w momencie rozpoczęcia wzrostu roślin, składniki odżywcze są najlepiej przyswajane” – podkreślił.
Zdaniem przedstawicieli sektora rolniczego wcześniejsze nawożenie może nawet ograniczyć zanieczyszczenie wód. Aktywnie rosnąca trawa pochłania bowiem większość składników pokarmowych, co zmniejsza ich spływ do cieków wodnych. „To wpisuje się w ideę zrównoważonego nawożenia. Zmiany klimatyczne umożliwiają wcześniejsze rozpoczęcie prac polowych i dobrze, że polityka to uwzględnia” – dodał Wulfrancke.
Warunki i środki ostrożności
Minister Brouns zaznaczył jednocześnie, że wcześniejszy termin nawożenia nie oznacza braku zasad. Rolnicy powinni każdorazowo ocenić nośność gleby i unikać prac na terenach zbyt wilgotnych. Zbyt wczesny wjazd ciężkiego sprzętu może prowadzić do zagęszczenia gleby, zaburzenia gospodarki wodnej i osłabienia wzrostu roślin.
Władze przypomniały również o konieczności racjonalnego dawkowania nawozów. „Podstawową zasadą pozostaje rozłożenie nawożenia na cały sezon wegetacyjny. Niedopuszczalne jest jednorazowe zastosowanie całej dawki” – podkreślił minister.
Dzięki decyzji o przesunięciu terminu magazyny nawozowe w gospodarstwach będą mogły być stopniowo opróżniane już od 9 lutego, co zmniejszy presję na infrastrukturę magazynową i ograniczy ryzyko kolejnych niepożądanych sytuacji.